Katarski LNG wraca na rynek. Szybszy niż oczekiwano restart po otwarciu Ormuzu
Pixabay.com / hpgruesen
QatarEnergy planuje znacznie szybsze niż przewidywali analitycy wznowienie produkcji skroplonego gazu ziemnego (LNG) po odblokowaniu Cieśniny Ormuz. Według informacji dla odbiorców, w ciągu pierwszego miesiąca od przywrócenia bezpiecznej żeglugi zakład ma osiągnąć około 50% swoich pełnych mocy, a w kolejnym miesiącu wzrost ma sięgnąć blisko 80%.
Tak dynamiczny harmonogram jest możliwy dzięki intensywnym przygotowaniom, które Katar prowadził przez ostatnie miesiące — mimo że kluczowa infrastruktura pozostawała wyłączona z powodu konfliktu.
Atak na Ras Laffan i trzy miesiące przerwy
Produkcja w największym na świecie kompleksie LNG, Ras Laffan, została wstrzymana na początku wojny. W marcu irański atak rakietowy poważnie uszkodził instalacje, które jeszcze niedawno odpowiadały za niemal jedną piątą globalnych dostaw gazu skroplonego. Równie istotnym problemem okazało się zamknięcie Cieśniny Ormuz — przez ponad trzy miesiące eksport na dużą skalę był praktycznie niemożliwy.
Część mocy pozostanie wyłączona na lata
Nie wszystkie moce produkcyjne wrócą jednak w krótkim czasie. Dwie linie produkcyjne zostały na tyle poważnie uszkodzone, że ich pełna odbudowa potrwa lata. Oznacza to, że nawet po szybkim restarcie większości eksportu, Katar przez dłuższy czas nie osiągnie pełnych zdolności sprzed konfliktu.
Przygotowania od kwietnia
Katar już od kwietnia prowadził testy instalacji i prace serwisowe, aby skrócić czas potrzebny do wznowienia działalności. Część linii produkcyjnych funkcjonowała w ograniczonym zakresie, co pozwalało utrzymać minimalne dostawy do krajów regionu i zachować gotowość do szybkiego zwiększenia produkcji.
Przełom w cieśninie
W środę, jak podaje CNBC, co najmniej trzy irańskie tankowce opuściły blokadę Marynarki Wojennej USA w Cieśninie Ormuz. Dwa supertankowce — Diona i Hero 2, należące do National Iranian Tanker Company i objęte amerykańskimi sankcjami — przewoziły łącznie 3,8 mln baryłek irańskiej ropy. Trzeci tankowiec, z milionem baryłek, opuścił linię blokady w środę. Według CNBC armatorzy mają już przekierowywać kolejne tankowce na cieśninę Ormuz.
Wstępne porozumienie między USA a Iranem, które ma zostać podpisane w piątek w Szwajcarii, przewiduje swobodny ruch statków handlowych przez cieśninę oraz zniesienie blokady irańskich portów. Mimo deklaracji Waszyngtonu, część uczestników rynku pozostaje ostrożna — istnieją obawy związane z obecnością min morskich i ryzykiem incydentów.
Wpływ na rynek i ceny
W ostatnich tygodniach Katar zdołał wysłać jedynie niewielką liczbę transportów LNG, głównie do odbiorców w Azji, z wykorzystaniem środków maskujących lokalizację statków. Skala eksportu była znacznie niższa niż normalnie, co przełożyło się na napięcia na rynku. Ceny LNG w Europie i Azji nadal pozostają podwyższone względem poziomów sprzed konfliktu.
Powrót katarskiego LNG na światowe rynki może pomóc złagodzić globalny kryzys podaży. Z danych Institute for Energy Economics and Financial Analysis wynika, że Polska pokrywa ok. 20% swojego zapotrzebowania na LNG dostawami z Kataru.
Kluczowa rola Kataru
Według Bloomberga, ponowne uruchomienie katarskiego eksportu będzie jednym z kluczowych czynników dla globalnego rynku gazu w nadchodzących miesiącach. Nawet częściowy powrót do produkcji może zwiększyć podaż i zmniejszyć presję cenową w Europie i Azji. Mimo ambitnych planów restarty, pełne przywrócenie zdolności produkcyjnych sprzed konfliktu potrwa lata z powodu poważnych uszkodzeń w Ras Laffan.
QatarEnergy poinformował odbiorców, że spodziewa się wzrostu produkcji do około 50% wydajności w ciągu miesiąca od zapewnienia bezpiecznej żeglugi i do około 80% w ciągu dwóch miesięcy. Katar sprowadza teraz swoje gazowce do Ras Laffan, które od lutego nie mogły zawinąć do terminalu. Kompleks ten, który w ubiegłym roku odpowiadał za prawie 20% światowego eksportu LNG, przez ponad trzy miesiące pozostawał w zasadzie wyłączony z działania.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.