Spór pomiędzy Orlenem a Synthosem Michała Sołowowa o zasady współpracy przy budowie małych reaktorów jądrowych (SMR) wchodzi w decydującą fazę. Negocjacje w sprawie projektu we Włocławku utknęły w martwym punkcie, a czas ucieka. W tle pojawia się nowy, potencjalny gracz – Polski Fundusz Rozwoju (PFR), który może pomóc rozwiązać impas.

Nierozstrzygnięty spór o „General Partnera”

Choć strony doszły już do porozumienia w sprawie ogólnych zasad współpracy w spółce joint venture OSGE, gdzie obie mają po 50 proc. udziałów i wyrównane prawa, to diabeł tkwi w szczegółach dotyczących konkretnych inwestycji. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, głównym punktem zapalnym jest projekt budowy SMR we Włocławku, gdzie zakłady chemiczne Anwil posiada właśnie Orlen.

Problemem jest definicja roli „General Partnera”. To pojęcie, choć obecne w umowach, nie zostało doprecyzowane. Każda ze stron rozumie je inaczej, co blokuje dalsze prace. Orlen, który w tym projekcie ma 80 proc. udziałów (pośrednio poprzez OSGE nawet 90 proc.), chce mieć większą decyzyjność, adekwatną do swojego wkładu finansowego. – Nasza pozycja w spółce była nieadekwatna do wkładu finansowego, który wnieśliśmy, a nasz wkład finansowy był zdecydowanie wyższy niż naszego partnera – wskazuje koncern.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się „Rzeczpospolita”, Synthos jest już otwarty na rozmowy o zmianach, ale wstrzymuje się przed podpisaniem ostatecznych, wiążących porozumień. Orlen nie chce czekać w nieskończoność – jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte do końca 2026 roku, może podjąć decyzję o zawieszeniu, a nawet wyjściu ze współpracy z Synthosem przy tym konkretnym projekcie. Nie oznaczałoby to jednak rezygnacji z atomu w ogóle.

Warto dodać, że spór nie dotyczy drugiego z planowanych reaktorów – w Stawach Monowskich pod Oświęcimiem, gdzie priorytet ma Synthos ze swoją fabryką. Tam Orlen nie chce odgrywać wiodącej roli.

PFR jako rozjemca?

W sytuacji, gdy negocjacje znalazły się w impasie, pojawia się nowy pomysł na odblokowanie sytuacji. Według ustaleń Business Insider Polska, do spółki Orlen Synthos Green Energy (OSGE) ma szansę dołączyć nowy, znaczący akcjonariusz – Polski Fundusz Rozwoju. Negocjacje w tej sprawie już trwają.

Za koncepcją poszerzenia akcjonariatu ma stać minister finansów i gospodarki Andrzej Domański wraz ze swoim otoczeniem. Co więcej, do grona udziałowców może dołączyć także nowy, prywatny podmiot. Celem tych zmian jest wyprowadzenie spółki z impasu, w jakim tkwi od miesięcy.

– Negocjacje na ten temat się toczą. Nie zapadły jednak jeszcze decyzje, kiedy mogłoby dojść do poszerzenia liczby udziałowców oraz jaką część udziałów nowy inwestor miałby objąć – mówi Business Insider Polska osoba znająca szczegóły rozmów.

Decyzje jeszcze w sierpniu?

Jak słyszą dziennikarze Business Insider Polska, rozstrzygnięcia w sprawie wejścia nowych inwestorów mogą zapaść jeszcze w sierpniu tego roku. Na razie oficjalnego potwierdzenia nie ma.

– PFR nie odnosi się do projektów przed ich publiczną komunikacją. Z tego względu nie możemy potwierdzić ani zaprzeczyć przedstawionym informacjom – odpowiada wiceprezes PFR Mikołaj Raczyński.

Dla Orlenu i Synthosa współpraca przy SMR-ach ma strategiczne znaczenie. Synthosowi zależy na dalszej współpracy z państwowym gigantem, między innymi ze względu na starania o publiczne wsparcie dla projektu. Z kolei Orlen w swojej strategii zakłada posiadanie co najmniej dwóch SMR-ów o łącznej mocy 0,6 GW do 2035 roku. Bez porozumienia z Synthosem, przy zaawansowanym już projekcie we Włocławku, osiągnięcie tego celu może być znacznie trudniejsze. Sierpień zapowiada się więc jako kluczowy miesiąc dla przyszłości małego atomu w Polsce.