Koniec eldorado wynajmujących? Mieszkań przybywa, a czynsze stoją w miejscu
Pixabay.com / Andypoland
Maj przyniósł wyraźny wzrost liczby mieszkań na wynajem, ale popyt znów rozczarował. Według danych przeszukiwarki portali nieruchomości Adradar, przeanalizowanych przez GetHome.pl, w maju wynajęto lub wycofano z rynku około 43 tys. lokali – to spadek o mniej więcej 2% w ujęciu miesięcznym i 4% rok do roku. Nowych ofert pojawiło się około 46 tys., wyraźnie więcej niż w kwietniu, co podniosło całkowitą podaż do około 86 tys. mieszkań – o 13% więcej niż przed rokiem.
Gdańsk wyłamuje się z ogólnokrajowego trendu
Gdańsk wyraźnie odbiega od reszty kraju. W maju liczba dostępnych tam mieszkań spadła trzeci miesiąc z rzędu, do około 3,3 tys. lokali, czyli o 3% w porównaniu z kwietniem. Podczas gdy w większości dużych miast oferta rosła, trójmiejski rynek poszedł pod prąd. Eksperci tłumaczą to silnym uzależnieniem od turystyki – wraz z nadejściem sezonu część właścicieli przenosi lokale z najmu długoterminowego do krótkoterminowego. Mimo ostatnich spadków roczna oferta w Gdańsku jest jednak wciąż o 38% wyższa.
W innych metropoliach sytuacja była odwrotna: w Warszawie liczba ofert wzrosła do około 16,2 tys. (+5% r/r), w Krakowie do 7,9 tys. (+20%), a we Wrocławiu do 6,5 tys. (+18%). Wzrosty odnotowano też w Łodzi (ok. 3 tys., +11%) i Katowicach (ok. 2,4 tys., +4%). Wyjątkiem pozostał Poznań, gdzie podaż utrzymała się na poziomie około 3,3 tys. lokali.
Czynsze stabilne lub niższe niż przed rokiem
Słabszy popyt i rosnąca liczba dostępnych mieszkań przekładają się na stabilizację stawek. W maju mediany czynszów w większości dużych miast nie zmieniły się względem kwietnia lub nieznacznie spadły. W Warszawie typowa stawka wyniosła około 4,2 tys. zł (–7% r/r), w Krakowie 3 tys. zł (bez zmian), a we Wrocławiu obniżyła się do około 2,7 tys. zł (–4%). W Poznaniu mediana sięgnęła około 2,5 tys. zł (–4%), w Łodzi 2,1 tys. zł (–5%), a w Gdańsku około 3 tys. zł (bez zmian). Jedynym wyjątkiem są Katowice, gdzie czynsze są o mniej więcej 10% wyższe niż przed rokiem.
„Przy dużej liczbie dostępnych mieszkań właściciele mają ograniczone pole manewru. Kluczowe staje się szybkie znalezienie najemcy, a nie maksymalizacja stawki” – zauważa Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.
Nowe regulacje i wrześniowy test
Rynek najmu przechodzi także zmiany pod wpływem unijnych przepisów. Eksperci łączą spadki liczby ofert w Olsztynie (–23%) i Trójmieście (–11%) z regulacjami dotyczącymi najmu krótkoterminowego, które weszły w życie w kwietniu. W miastach turystycznych właściciele wstrzymują publikację ogłoszeń z obawy przed niejasnościami w egzekwowaniu przepisów.
Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań rynku w Otodom, podkreśla, że rynek znajduje się w fazie przejściowej, ale cechuje go wysoka płynność. W samej Warszawie stosunek nowych ofert do stanu na koniec miesiąca wyniósł około 75%, co oznacza, że niemal trzy czwarte aktywnej bazy jest co miesiąc odświeżane. Kluczowym momentem ma być wrzesień, kiedy okaże się, czy mieszkania z najmu krótkoterminowego zasilą rynek długoterminowy.
Średnia cena najmu w miastach wojewódzkich w maju wyniosła 3571 zł, czyli o 1,3% więcej niż w kwietniu. Najdrożej było w Warszawie (4844 zł), najtaniej w Kielcach (1968 zł) i Białymstoku (2090 zł). Wzrosty odnotowano w Warszawie (+1,7%) i Trójmieście (+1,6%), natomiast Kielce przeżyły najgłębszą roczną korektę (–6,7%).
Preferencje najemców i cyfrowy konsjerż
Zmieniają się też oczekiwania młodych osób szukających mieszkania. Z raportu „Szczęśliwy dom” wynika, że 71% przedstawicieli pokolenia Z rozważa przeprowadzkę do innego miasta, a 30% planuje pozostać na rynku najmu na stałe. Coraz większe znaczenie ma możliwość zamieszkania ze zwierzętami – w 2026 r. aż 12% wyszukiwań uwzględniało to kryterium, co stanowi dwukrotny wzrost w porównaniu z 2024 r. Najemcy oczekują także prostych, cyfrowych rozwiązań, takich jak aplikacje do zgłaszania usterek czy odbioru przesyłek. Eksperci przewidują, że narzędzia pełniące rolę „cyfrowego konsjerża” staną się standardem.
„Połączenie danych rynkowych z potrzebami najemców wskazuje na rosnące znaczenie jakości codziennego użytkowania mieszkań. Dla wielu osób lokal staje się przestrzenią regeneracji, a nie tylko adresem” – podsumowuje Paweł Jarząbek. Wynajmujący, którzy dostosują się do tych zmian, mogą liczyć na większe zainteresowanie i lojalność najemców.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.