Koniec ery banków? Bain prognozuje drastyczny spadek udziałów w rynku. Co z Polską?
Pixabay.com / Firmbee
Tradycyjne banki tracą grunt pod nogami, a według najnowszego raportu Bain & Company proces ten może gwałtownie przyspieszyć. Do 2030 roku ich udział w globalnych przychodach sektora finansowego może spaść z obecnych około 80% do zaledwie 65%. Choć nominalnie przychody banków wciąż mogą rosnąć, to ich dominacja wyraźnie topnieje na rzecz fintechów, platform technologicznych i nowych modeli płatności.
Globalna rewolucja finansowa
Bain & Company szacuje, że obecna globalna pula przychodów w finansach wynosi od 8 do 10 bilionów dolarów. Do końca dekady może urosnąć do 15–17 bilionów, ale tradycyjne instytucje będą miały w niej coraz mniejszy kawałek. Dla porównania: na początku lat 2000. banki kontrolowały około 95% rynku o wartości 2,9 biliona dolarów. Teraz alternatywni gracze – fintechy, private credit, stablecoiny czy systemy oparte na AI – przejęli już około 20%.
Raport wskazuje, że erozja dotyka praktycznie wszystkich segmentów. Najbardziej widać ją w zarządzaniu majątkiem, ale nie omija bankowości detalicznej (kredyty, hipoteki, depozyty, płatności). Nawet bankowość korporacyjna, choć w mniejszym stopniu, odczuwa napór konkurencji.
Polski front walki o klienta
W Polsce zjawisko to jest bardzo wyraźne. Brytyjski Revolut ma już ponad 5 milionów klientów i rozbudowuje ofertę o rachunki, karty, oszczędności, inwestycje, a nawet planuje wejście w hipoteki. Rodzime XTB skutecznie zagospodarowało niszę prostego inwestowania detalicznego, budując masową platformę. Szwedzka Klarna i inne firmy BNPL przejęły część rynku kredytu konsumenckiego, a cyfrowe portfele jak Google Pay i Apple Pay sprawiają, że bank staje się dla użytkownika coraz mniej widoczny. Do Polski wdarł się też niemiecki fintech Trade Republic, który pojawił się we wrześniu ubiegłego roku.
Czy polskie banki są odporne?
Analitycy, z którymi rozmawiał „Parkiet”, studzą jednak czarny scenariusz. Piotr Rychlicki z Ipopema Securities zwraca uwagę, że poprzednie 15% udziałów fintechy przejmowały przez ponad dwie dekady, a Bain zakłada kolejne 15% w ciągu 4–5 lat – jego zdaniem to zbyt pesymistyczne tempo. Łukasz Jańczak z Erste Securities dodaje, że polskie banki są bardzo cyfrowe i nowoczesne, często bardziej niż zachodnie, i oferują zbliżone usługi do globalnych fintechów. – Trudno dziś wskazać kluczową usługę oferowaną przez globalne fintechy, której nie byłyby w stanie zapewnić także banki – ocenia.
Dlaczego nowym fintechom jest trudno?
Równolegle pojawia się inna perspektywa – z punktu widzenia inwestorów. Fundusz Digital Ocean Ventures, który wystartował w 2024 roku i pozyskał 45 milionów złotych od PFR Ventures oraz prywatnych inwestorów, dotychczas sfinalizował osiem transakcji. Żadna z nich nie jest fintechem konsumenckim. Dlaczego? Piotr Widacki, zarządzający funduszem, tłumaczy, że zbudowanie nowej aplikacji finansowej w Polsce jest dziś niezwykle trudne.
„Koszt pozyskania użytkownika często wynosi kilkaset złotych, przy miesięcznym przychodzie na poziomie kilkunastu złotych. Zwrot z inwestycji w klienta trwa latami” – mówi Piotr Widacki.
Polskie banki są tak zaawansowane technologicznie, że nowe aplikacje konsumenckie rzadko wnoszą istotną wartość – z bankowości mobilnej korzysta już prawie 90% klientów, a statystyczny Polak wykonuje ponad 400 transakcji bezgotówkowych rocznie.
Przyszłość leży w B2B i compliance
Zamiast walczyć z bankami o klienta detalicznego, coraz więcej startupów decyduje się na współpracę z nimi w modelu B2B. Digital Ocean Ventures widzi największy potencjał w rozwiązaniach infrastrukturalnych dla sektora finansowego – compliance, operacje, AML czy obsługa klienta. – Sztuczna inteligencja wyraźnie obniża koszt tworzenia produktów i przyspiesza ich wdrożenie – podkreśla Piotr Widacki. Przykładami polskich firm o globalnej skali są Vodeno (przejęte przez UniCredit), Zen czy Ramp Network. Co ważne, wiele banków tworzy szybkie ścieżki pilotażowe dla nowych rozwiązań, choć pełne wdrożenie produkcyjne trwa zwykle od 12 do 18 miesięcy.
Presja nie znika
Marta Szostak, Associate Partner w Bain & Company, ostrzega, że pytanie nie brzmi już, czy banki powinny się transformować, ale jak szybko i jak głęboko. Dodaje:
„Sama skala działalności nie wystarczy, jeśli nie będzie przekładała się na lepsze doświadczenie klienta i szybsze wdrażanie innowacji.”
Wśród kluczowych wyzwań raport wymienia kończącą się erę „banku dla wszystkich”, rosnącą rolę zaufania i konieczność wykorzystania danych oraz sztucznej inteligencji. Jeśli banki tego nie zrobią, mogą stać się jedynie zapleczem infrastrukturalnym dla innych graczy. Tymczasem Digital Ocean Ventures stawia na osiem startupów, w tym Muzaic.ai, 1Security, Gaius-Lex i inne – żaden nie jest typowym fintechem, ale wszystkie wspierają cyfrową transformację sektora.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.