Koniec ery Tima Cooka w Apple. John Ternus przejmuje stery w kluczowym momencie
Pixabay.com / lukgehr
Apple ma nowego dyrektora generalnego. 1 września 2026 r. John Ternus, dotychczasowy starszy wiceprezes ds. inżynierii sprzętu, zastąpił Tima Cooka, który kierował spółką przez blisko 15 lat. Cook nie znika jednak całkowicie – objął funkcję przewodniczącego wykonawczego rady dyrektorów i pozostanie związany z firmą, wspierając wybrane projekty oraz relacje Apple z administracją i regulatorami.
Z garażu do bilionów
Gdy Cook przejmował stery w sierpniu 2011 r., Apple było warte około 350 mld dolarów. Dziś kapitalizacja spółki przekracza 5 bln dolarów – poziom, który po raz pierwszy osiągnięto 28 lipca 2026 r. Apple stało się wówczas drugą spółką w historii, po Nvidii, która pokonała tę barierę. W czasie jego prezesury wartość firmy wzrosła więc około 14-krotnie, a sama cena akcji od sierpnia 2011 r. do sierpnia 2026 r. zwiększyła się o około 2400%.
Wyniki finansowe również mówią same za siebie. W roku 2011 Apple miało 108 mld dolarów przychodów i 33 mld dolarów zysku netto. W rekordowym roku 2025 przychody sięgnęły 416 mld dolarów, a zysk netto 112 mld dolarów – to niemal czterokrotny wzrost przychodów i ponad trzykrotny wzrost zysku w 15 lat.
Co Ternus zastaje w spółce?
John Ternus to weteran Apple – pracuje tam od 2001 r. i odpowiadał za rozwój takich produktów jak iPhone, iPad, Mac, Apple Watch, AirPods oraz Vision Pro. Przejmuje firmę w momencie, gdy musi przyspieszyć prace nad sztuczną inteligencją, w której Apple przez lata było postrzegane jako zapóźnione względem części konkurentów, oraz utrzymać tempo wzrostu przy rosnących kosztach komponentów.
Podczas kadencji Cooka Apple przeszło wiele ważnych zmian: przywrócono wypłatę dywidendy w 2012 r., wprowadzono Apple Pay (2014), Apple Watch (2015), AirPods (2016) oraz własne procesory Apple Silicon (od 2020 r.). Firma zainwestowała też w gogle Vision Pro i uruchomiła autorski system generatywnej sztucznej inteligencji Apple Intelligence.
Premiera, która miała być testem
Już 9 września, podczas pierwszej prezentacji produktowej Ternusa jako CEO, Apple pokazało nową generację iPhone’ów – w tym iPhone’a 18 Pro i Pro Max z układem A20 Pro oraz długo wyczekiwany składany iPhone Duo. Jego cena startowa została ustalona na 1999 dolarów. Firma podniosła również ceny części dotychczasowych modeli, tłumacząc to presją kosztową związaną m.in. z komponentami.
Reakcja giełdy była jednak chłodna. Kurs Apple spadał w trakcie prezentacji, a inwestorzy analizowali zarówno wysoką cenę składanego modelu, jak i perspektywy sprzedaży całej nowej linii. Na nastroje wpływały też czynniki makroekonomiczne i sytuacja na rynku ropy. Zdaniem Bank of America akcje Apple często przechodzą po premierach przez krótkoterminową fazę „sell the news”, by w kolejnych tygodniach odrabiać część strat.
Polski akcent
Apple ma także silną pozycję na polskim rynku. Wiceprezes Greg Joswiak mówił o wzroście udziału iPhone’a w Polsce z około 11 do blisko 20 proc. w ostatnich latach. Sam Tim Cook wielokrotnie wskazywał Polskę jako jeden z dynamicznie rozwijających się rynków.
Co dalej z akcjami?
Mimo krótkoterminowej nerwowości Wall Street pozostaje w większości pozytywnie nastawiona do Apple. Wśród analityków dominują rekomendacje „kupuj” i „trzymaj”, choć ceny docelowe są mocno zróżnicowane. Kurs spółki od początku roku zyskał 16 proc., niemal dokładnie tyle co Nasdaq 100.
Ciekawostką pozostaje inwestycja Berkshire Hathaway Warrena Buffetta, który od 2016 r. zbudował w Apple jedną z największych pozycji w swoim portfelu. W szczytowym okresie konglomerat posiadał blisko 900 mln akcji, ale w latach 2024–2025 sprzedał ponad trzy czwarte pakietu. W pierwszej połowie 2026 r., już pod wodzą Grega Abela, Berkshire utrzymywało około 228 mln akcji Apple.
Apple pozostaje też jednym z filarów amerykańskich indeksów, wchodząc w skład grupy Magnificent Seven. Dla polskich inwestorów akcje spółki są dostępne m.in. za pośrednictwem warszawskiego rynku GlobalConnect prowadzonego przez GPW, a także w ramach ETF PZU śledzącego indeks MSCI World, który zadebiutował wiosną 2026 r.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy Ternusowi uda się przekonać rynek do swojej wizji. Kluczowe będą tempo wdrażania AI, strategia cenowa i przyjęcie pierwszego składanego iPhone’a. Pierwszy duży test nowy CEO ma już za sobą – a ocena inwestorów, przynajmniej na razie, pozostaje mieszana.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.