Koniec z łatwymi zyskami? Oprocentowanie lokat ucieka od 3%, a złoto zalicza ostry zjazd
Pixabay.com / Stevebidmead
Sytuacja na rynku oszczędności w Polsce robi się coraz mniej komfortowa dla tych, którzy szukają bezpiecznego miejsca dla swoich pieniędzy. Średnie oprocentowanie depozytów bankowych systematycznie spada i coraz bardziej oddala się od psychologicznej granicy 3 proc.. To niejedyna zła wiadomość – mocno traci na wartości również złoto.
Depozyty tracą blask
Z danych zebranych przez Business Insider Polska w ramach comiesięcznego cyklu „Niezbędnik oszczędzających” wynika, że stawki na lokatach bankowych konsekwentnie idą w dół.
Jak zauważa Paweł Majtkowski, analityk eToro, jeszcze niedawno posiadacze lokat mogli liczyć na realny zysk. Czerwcowy spadek inflacji do 2,5 proc. sprawił, że kończące się roczne depozyty ponownie zaczęły realnie zarabiać nawet po uwzględnieniu podatku Belki. Ta poprawa może być jednak krótkotrwała.
– Ta poprawa może jednak okazać się równie krótka, jak wcześniejsze okresy oddechu. Wszystko wskazuje na to, że zyskowność kończących się lokat znalazła się dziś na rozdrożu, a o tym, czy pozostaną zyskowne, zdecydują wydarzenia rozgrywające się tysiące kilometrów od Polski – sytuacja na Bliskim Wschodzie i ceny ropy naftowej – ostrzega Majtkowski.
Złoto z olbrzymią przeceną
Kolejny niepokojący sygnał dla oszczędzających to mocne tąpnięcie na rynku złota. Jego wycena w polskiej walucie jest już blisko 30 proc. niższa niż w szczycie hossy na początku tego roku. To oznacza, że ci, którzy ulokowali oszczędności w kruszcu w momencie największej hossy, mogą dziś liczyć się ze znaczną stratą.
Fundusze i giełda – mieszane sygnały
Również fundusze inwestycyjne nie rozpieszczały ostatnio klientów wysokimi stopami zwrotu. Na tle słabnących depozytów i taniejącego złota pozytywnie wyróżnia się za to polska giełda – jak podaje Business Insider, na warszawskim parkiecie dało się w ciągu miesiąca zarobić ponad 100 proc. na poszczególnych walorach.
Polacy stawiają na bezpieczeństwo, ale cena ma znaczenie
Z badania UCE RESEARCH dla platformy Raisin wynika, że dla 55 proc. Polaków głównym powodem oszczędzania jest budowanie finansowego zabezpieczenia na nieoczekiwane sytuacje. Znacznie mniej, bo tylko 20,7 proc. respondentów, wskazuje na pomnażanie kapitału jako priorytet.
Dane Narodowego Banku Polskiego potwierdzają ten konserwatywny trend. Pod koniec IV kwartału 2025 r. gotówka i depozyty bankowe stanowiły 48,6 proc. aktywów finansowych gospodarstw domowych, podczas gdy udział instrumentów kapitałowych i funduszy inwestycyjnych wyniósł 25,5 proc.
– Wyniki naszego badania pokazują, że dla większości Polaków oszczędności są przede wszystkim sposobem na budowanie poczucia bezpieczeństwa i finansowego spokoju. Nie oznacza to jednak, że nie zwracają uwagi na oprocentowanie – komentuje Michał Piątek, dyrektor generalny Raisin w Polsce.
Niskie odsetki główną barierą
Mimo że bezpieczeństwo jest kluczowe, nie oznacza to akceptacji niskich zysków. Najczęściej wskazywaną barierą przy zakładaniu lokat jest właśnie zbyt niskie oprocentowanie – na ten problem zwróciło uwagę 56 proc. ankietowanych. W dalszej kolejności wymieniano utratę odsetek przy wcześniejszym zakończeniu lokaty (21 proc.), podatek od zysków kapitałowych (20,6 proc.) oraz skomplikowane regulaminy (17,4 proc.).
– Wyniki badania pokazują, że bezpieczeństwo i atrakcyjne oprocentowanie nie są dla Polaków wartościami, które się wykluczają – dodaje Michał Piątek.
Różne priorytety w różnych grupach
Co ciekawe, chęć budowania finansowej poduszki bezpieczeństwa jako najważniejszy cel deklarują przedstawiciele wszystkich grup wiekowych – od 50 proc. wśród osób w wieku 18–24 lat po 64,1 proc. w grupie 65–74 lata. Nawet wśród najlepiej zarabiających (ponad 9 tys. zł netto miesięcznie) bezpieczeństwo wskazuje 54,7 proc. badanych. Jednocześnie w tej grupie znacząco rośnie zainteresowanie pomnażaniem kapitału – sięga już 34,9 proc.
Nowa edycja „Niezbędnika oszczędzających” ma na celu zebranie w jednym miejscu wszystkich bieżących opcji lokowania pieniędzy, tak aby ułatwić świadomy wybór w obecnych realiach rynkowych.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.