Kontra NIK: gigantyczne nadgodziny i komercyjne leczenie na koszt NFZ w Szpitalu Południowym
Pixabay.com / fernandozhiminaicela
Najwyższa Izba Kontroli opublikowała właśnie raport, który rzuca nowe światło na działalność legendarnego już Szpitala Południowego w Warszawie. Kontrola, przeprowadzona z inicjatywy własnej Izby między wrześniem 2025 r. a okresem obejmującym lata 2022–2025, ujawnia nie tylko poważne przeciążenie personelu, ale także systemowe mieszanie środków publicznych z komercyjnymi. Placówka otrzymała łącznie 11 wniosków pokontrolnych.
Lekarz pracował 304 godziny miesięcznie
Z ustaleń kontrolerów wynika, że organizacja pracy personelu medycznego w Szpitalu Południowym prowadziła do ekstremalnego przeciążenia. Skrajnym przykładem jest jeden z lekarzy, który przepracował w ciągu miesiąca 304 godziny i 30 minut, oraz pielęgniarka, która miała na koncie 249 godzin w tym samym okresie. NIK zwraca uwagę, że tak znaczne wydłużenie czasu pracy nie tylko negatywnie wpływa na sam personel, ale może też mieć niekorzystny wpływ na jakość udzielanych świadczeń zdrowotnych, w tym na zdrowie lub życie pacjentów.
Co więcej, na kontrolowanych oddziałach — chirurgii ogólnej oraz chorób wewnętrznych — podczas dyżurów pracowało znacznie mniej personelu, niż deklarowano Narodowemu Funduszowi Zdrowia.
Nieistniejące centrum i komercyjne zabiegi na NFZ-owskim sprzęcie
Szczególne zastrzeżenia NIK wzbudziło funkcjonowanie „Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa”. Mimo że było szeroko reklamowane, formalnie nie istniało w strukturach szpitala. W praktyce na Oddziale chirurgii urazowo-ortopedycznej, w ramach którego działało WCCK, nie zapewniono należytego rozdzielenia pacjentów leczonych nieodpłatnie (finansowanych z NFZ) i odpłatnie.
Według kontrolerów, ten sam personel, ten sam sprzęt oraz te same sale – opłacane ze środków NFZ – były jednocześnie wykorzystywane do obsługi pacjentów prywatnych. Co więcej, grafiki dyżurów były tak układane, by lekarze w tych samych godzinach pracowali zarówno dla Funduszu, jak i w ramach komercyjnych przyjęć. Dodatkowo, pokoje przeznaczone dla pacjentów WCCK — tzw. pokoje łóżkowe — nie były odpowiednio wyposażone: brakowało w nich umywalek, mydła i ręczników papierowych. W zamian w jednym z pomieszczeń znajdowały się sprzęty komfortowe, takie jak telewizor, fotele i aneks kuchenny, a duża część powierzchni w ogóle nie była używana.
SOR z planowymi pacjentami
Kontrola wykazała również nieprawidłowości na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (SOR). Zgodnie z prawem SOR dedykowany jest stanom nagłego zagrożenia życia lub zdrowia. Tymczasem, choć w ograniczonym zakresie, odbywały się tam przyjęcia na leczenie szpitalne w trybie planowym. Kierownik SOR tłumaczył, że tacy pacjenci nie wchodzili do kolejki chorych wymagających pilnej pomocy, a ich przyjęcia odbywały się, gdy nikt nie oczekiwał na rejestrację. Zdaniem NIK, takie rozwiązanie mogło jednak kolidować z przyjęciami w trybie nagłym.
Ministerstwo umywa ręce, miasto analizuje raport
Odniesienia do wyników kontroli w środę rano poproszona została minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
— W szczegółach (tego raportu) nie znam, natomiast myślę, że przede wszystkim z tymi wynikami powinien się zapoznać i wdrażać nowy zarząd szpitala, rada nadzorcza oraz właściciel — powiedziała na antenie Radia Zet.
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapewnił podczas konferencji, że ratusz analizuje treść raportu. — Wyciągniemy z raportu wnioski — zadeklarował, dodając, że zależy mu, aby Szpital Południowy i warszawska opieka zdrowotna mogły funkcjonować normalnie.
Afera trwa: śledztwa i kontrole
Przypomnijmy, że sprawa Szpitala Południowego nabrała rozgłosu po publikacji portalu Zero.pl z 15 czerwca, która ujawniła m.in. zarobki lekarza Dawida Kacprzyka. Obecnie Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dwa śledztwa — jedno dotyczy podejrzenia oszustwa na kwotę przekraczającą pół miliona złotych, drugie możliwego nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, m.in. w związku z zasadami triażu na SOR. Jak przekazał minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, od początku 2023 roku odnotowano łącznie 12 zgłoszeń w sprawie zgonów w Szpitalu Południowym. Postępowania w trzech przypadkach nie zostały wszczęte, cztery umorzono, a pięć nadal jest analizowanych przez prokuraturę.
Dodatkowo samorząd lekarski rozpatruje wniosek o zawieszenie prawa wykonywania zawodu Dawida Kacprzyka do czasu wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę. W samej placówce trwają kontrole – prowadzą je między innymi NFZ, stołeczny ratusz, Państwowa Inspekcja Pracy oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne. Ministerstwo Zdrowia zleciło z kolei wojewodzie mazowieckiemu i konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej inspekcję SOR-ów Szpitala Południowego oraz Szpitala Bródnowskiego, obejmującą przypadki zgonów na oddziałach ratunkowych. Swoją kontrolę w sprawie ochrony danych osobowych zapowiedział też Urząd Ochrony Danych Osobowych.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.