Rynek pozaszkolnych kursów i korepetycji przeżywa prawdziwy wstrząs. Sztuczna inteligencja, zamiast być tylko pomocą, zabiera pracę nauczycielom i zmienia sposób, w jaki młodzi ludzie się uczą – choć nie zawsze na lepsze.

Lawinowy spadek popytu

Dane platformy Oferteo nie pozostawiają złudzeń. Od debiutu ChatGPT w 2022 r. liczba zapytań o korepetycje z języków obcych spadła o 66 proc., a w przypadku kursów IT – o aż 80 proc. Trend przyspiesza: tylko w 2026 r. popyt na zajęcia językowe zmniejszył się o 42 proc., a na informatyczne o 55 proc.

Marta Kaleta-Domaradzka, ekspertka Oferteo.pl, tłumaczy, że rok po premierze ChatGPT zainteresowanie kursami IT jeszcze wzrosło o 36 proc. – ludzie chcieli uczyć się kodowania. Szybko jednak okazało się, że chatboty mogą zastąpić wielu nauczycieli. – Darmowe narzędzia zaczęły wystarczać do samodzielnej nauki. Od 2024 r. kategoria szkoleń IT zapada się szybciej niż jakakolwiek inna grupa – mówi.

Ceny w dół po raz pierwszy od lat

Spadek popytu pociąga za sobą obniżki cen. Według „Raportu cen korepetycji 2026” serwisu e-korepetycje.net, średnia stawka za godzinę matematyki wynosi dziś 66,59 zł – to o 2,99 zł mniej niż rok temu. To pierwszy spadek ceny tego przedmiotu od 2017 r., kiedy wynosiła 35,48 zł. Potaniały również chemia, biologia i fizyka. Raport oparto na blisko 141 tys. ogłoszeń przeanalizowanych w lipcu.

Firmy znikają, nowych prawie nie ma

Wywiadownia Dun & Bradstreet (D&B) pokazuje, że do 2025 r. liczba nowych firm w sektorze rosła o 5-6 proc. rocznie, a dynamiki nie zatrzymała nawet pandemia. W pierwszej połowie 2026 r. przyrost nowych podmiotów to zaledwie ułamek procenta.

Tomasz Starzyk, ekspert D&B, przewiduje, że jeśli tendencja się utrzyma, w całym 2026 r. przyrost firm może być mniejszy o 70-80 proc. w stosunku do 2025 r. – Realny jest scenariusz, że na koniec roku, po raz pierwszy od 2010 r., liczba firm z tej branży będzie mniejsza niż rok wcześniej – dodaje. Co roku w sektorze zawieszanych jest od 4 do 5 tys. przedsiębiorstw.

AI pomaga w domu, ale szkodzi na egzaminach

Paradoksalnie, popularność chatbotów w nauce ma swoją ciemną stronę. Badanie RCT wykazało, że uczniowie korzystający z ChatGPT uzyskali na egzaminach wyniki gorsze o około 17 proc.

Jeszcze bardziej wymowne są wnioski z eksperymentu przeprowadzonego przez Davida Stromberga (Uniwersytet w Sztokholmie) oraz Victora Lei i Wu Yanhui (Uniwersytet w Hongkongu). Objęto nim 27 tys. chińskich uczniów w wieku 12-18 lat. Po sześciu miesiącach średnie oceny z prac domowych użytkowników AI wzrosły o 18 proc., a czas spędzany na zadaniach skrócił się o 30 proc. Jednak na egzaminach – gdzie nie mogli liczyć na wsparcie bota – wyniki były niższe o 20 proc. (w przypadku comiesięcznych testów) oraz od 18 do 24 proc. w przypadku egzaminów wstępnych.

Beniamin Szczepankiewicz, analityk cyberzagrożeń ESET, zwraca uwagę na sedno problemu: – AI może wyglądać jak korepetytor idealny: dostępny o każdej porze, nie traci cierpliwości i nie wystawia rachunku. To jednak nie oznacza, że można zostawić z nim dziecko bez nadzoru. Dobry cyfrowy korepetytor powinien prowadzić ucznia do odpowiedzi, a nie wykonywać za niego całą pracę.

Rozwiązanie? Tutor, który nie podaje gotowek

Nadziei dostarcza turecki eksperyment z prawie tysiącem licealistów. Zwykły chatbot poprawiał wyniki podczas ćwiczeń, ale po odebraniu dostępu do AI uczniowie wypadli na egzaminie o 17 proc. gorzej od grupy kontrolnej. Zupełnie inaczej zadziałał GPT Tutor, który nie podawał gotowych odpowiedzi, a jedynie wskazówki. Korzystający z niego licealiści osiągali podczas ćwiczeń wyniki lepsze o 127 proc., a na późniejszym egzaminie nie odnotowano kary.

Rynek korepetycji zmienia się nieodwracalnie. Wyzwaniem dla nauczycieli i systemu edukacji będzie adaptacja narzędzi AI tak, by wspierały prawdziwą naukę, a nie tylko dostarczały gotowych rozwiązań.