Czy w czasie globalnych napięć możliwy jest wyraźny spadek cen żywności w naszych sklepach? Okazuje się, że tak – i to nie tylko w skali tygodnia, ale i całego roku.

Dobra wiadomość: średnia cena w dół

Obecnie za przeciętny koszyk podstawowych produktów spożywczych płacimy średnio 106 zł i 29 gr. Tak wynika z najnowszego zestawienia ekspertów aplikacji PanParagon. To oznacza, że w sklepach jest relatywnie tanio.

Cena koszyka skurczyła się w ujęciu tygodniowym o 2 zł 51 gr i są to najniższe stawki od początku roku – podają specjaliści z Business Insider Polska.

Dla porównania, na początku roku ceny potrafiły przebijać 113 zł. Obniżki mają też charakter sezonowy – zwykle o tej porze roku obserwujemy spadki cen.

Hitem zniżek są pomidory malinowe

Najbardziej powody do zadowolenia mają amatorzy pomidorów malinowych. Można je teraz kupić za 17 zł i 19 gr. To spadek aż o 13,9 proc. w porównaniu do poprzedniego tygodnia.

Spadków cen jest jednak więcej. Jabłka tanieją na przykład o ponad 4 proc., a cukier biały – o 3,5 proc.

To jednak nie wszystkie pozytywne informacje z poprzedniego zestawienia. Według wcześniejszych danych, w ujęciu tygodniowym najbardziej taniał także olej rzepakowy (o 6,1 proc.) czy ziemniaki (o 5,2 proc.).

A gdzie jest drożej?

Niestety, nie wszystkie trendy są korzystne. Są artykuły, które drożeją. Za olej rzepakowy trzeba płacić aż o 7,5 proc. więcej niż w poprzednim tygodniu. W górę idą również ceny marchwi (o 6,3 proc.).

Według wcześniejszych analiz, drożały też jabłka (o 4 proc.) oraz marchew (o 3,8 proc.).

Najdroższym produktem koszyka jest niezmiennie pierś kurczaka – tu 1 kg kosztuje obecnie 23 zł 44 gr.

Branża ostrzega przed wzrostami

Mimo aktualnych spadków, branża obawia się, że ceny mogą gwałtownie wzrosnąć. Wiadomościhandlowe.pl podają, że właściciel sieci Biedronka spodziewa się powrotu inflacji cen żywności w drugiej połowie roku.

Jak poinformowała Ana Luisa Virginia, dyrektorka finansowa grupy Jeronimo Martins, za zmianą trendu mają stać rosnące koszty paliw, nawozów oraz produkcji rolnej.

Skąd mamy tak dokładne dane?

Wszystkie informacje pochodzą z analizy paragonów dokonywanej przez aplikację PanParagon. Dlaczego to wiarygodne źródło?

Dane z paragonów mówią nam prawdę o tym, ile Polacy średnio płacą za poszczególne artykuły. Analizujemy 14 podstawowych produktów, które znajdują się na zakupowych listach większości Polaków.

PanParagon to popularna aplikacja, dzięki której można wyszukiwać promocje oraz przechowywać paragony. Każdego miesiąca do systemu trafia miliony dowodów zakupu. Tak obszerne, anonimowe dane dają możliwość tworzenia rzetelnych analiz dotyczących rzeczywistych cen produktów czy realnej inflacji.

Z narzędzia korzystają mieszkańcy zarówno wielkich miast, jak i mniejszych ośrodków. I ci, którzy kupują w dyskontach, i ci, którzy preferują osiedlowe warzywniaki. Daje to zatem pełny przekrój cenowy.

Podsumowując: dziś płacimy mniej, ale warto korzystać z tej sytuacji, bo eksperci ostrzegają przed możliwymi podwyżkami już za kilka miesięcy.