Czy kontrola sprzed lat może zaskoczyć spółkę giełdową kwotą ponad 7 milionów złotych? Właśnie taki scenariusz rozgrywa się wokół Krakchemii S.A., która otrzymała wyniki kontroli celno-skarbowej za 2017 rok. Sprawa jest gorąca, a spółka zapowiada twardą obronę.

Co ustalił urząd?

Małopolski Urząd Celno-Skarbowy w Krakowie zakończył kontrolę rozliczeń podatku VAT za okres od stycznia do grudnia 2017 roku. Według ustaleń organu, część faktur VAT wystawionych na rzecz Krakchemii przez wybranych dostawców nie dokumentowała rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. W konsekwencji urząd uznał, że spółka nie miała prawa do odliczenia podatku naliczonego z tych dokumentów.

I tu pojawia się kluczowa kwota. Zdaniem fiskusa, w 2017 roku doszło do zawyżenia podatku naliczonego o łączną sumę 7.316.469,74 zł. To nie mała dysproporcja w rozliczeniach.

„Organ stoi na stanowisku, że Spółka w poszczególnych okresach rozliczeniowych 2017 r., świadomie zawyżyła kwoty podatku naliczonego” – czytamy w oficjalnym komunikacie spółki przekazanym do KNF.

To jeszcze nie koniec sprawy

Ale spokojnie, to nie jest wyrok. Przekazany dokument ma charakter informacyjny i nie stanowi decyzji podatkowej. Nie rozstrzyga on i nie kończy postępowania. To raczej otwarcie drzwi do kolejnego etapu – prawdopodobnie formalnego postępowania podatkowego.

I właśnie na tym polu Krakchemia szykuje się do walki. Spółka zdecydowanie nie zgadza się z ustaleniami kontroli ani z ich oceną prawną. Zarząd uważa przedstawione wnioski za nieuzasadnione i zapowiada aktywną obronę swojego stanowiska.

Proceduralne zarzuty i plany obrony

Krakchemia nie kryje również niezadowolenia z przebiegu kontroli. Spółka twierdzi, że nie miała możliwości aktywnego udziału w końcowej fazie postępowania. Nie została zapoznana ze zgromadzonym materiałem dowodowym ani nie mogła odnieść się do ustaleń organu przed zakończeniem czynności.

Co dalej? Sprawa najprawdopodobniej przekształci się w formalne postępowanie podatkowe. W jego toku Krakchemia zamierza podjąć wszelkie dopuszczalne prawem działania, aby wykazać brak podstaw do przyjęcia niekorzystnych dla niej ustaleń.

Kim jest Krakchemia?

Dla przypomnienia, Krakchemia S.A. specjalizuje się w hurtowej dystrybucji granulatów tworzyw sztucznych, folii opakowaniowych, chemii laboratoryjnej oraz surowców chemicznych. Działa głównie na rynku krajowym, ale ma też swoją obecność na Słowacji, w Czechach i w Niemczech.

Sprawa będzie się więc toczyć, a inwestorzy z pewnością będą bacznie obserwować rozwój sytuacji. Kontrola dotyczy okresu sprzed dziewięciu lat, ale jej finansowe konsekwencje są jak najbardziej aktualne. Krakchemia staje do walki, a fiskus ma swoje argumenty. Kto wygra? Czas pokaże.