Lipiec przyniósł nietypowy układ na globalnych rynkach finansowych. Podczas gdy tradycyjne aktywa, takie jak złoto i główne indeksy giełdowe, notowały symboliczne wzrosty lub spadki, całkowita kapitalizacja rynku kryptowalut poszła w górę o ponad 8%. To zestawienie samo w sobie nie byłoby przełomowe, ale w kontekście słabnącego złota fizycznego i rosnącego zainteresowania tokenizowanymi wersjami kruszcu nabiera zupełnie nowego znaczenia.

Złoto w sieci zyskuje, fizyczne traci

Ceny złota spot od początku trzeciego kwartału wzrosły zaledwie o 0,74%, podczas gdy indeksy S&P 500 i NASDAQ znalazły się pod kreską – ten drugi stracił w lipcu 2,68%. Tymczasem kapitał płynie do blockchainowych odpowiedników kruszcu. Największe produkty tokenizowanego złota biją rekordy: fundusz BlackRock BUIDL zgromadził 3,42 mld dolarów wartości zablokowanych środków, tuż za nim plasuje się USYC od Circle (3,00 mld USD), a na trzecim miejscu Tether Gold (XAUT) z wynikiem 2,87 mld USD.

Co ciekawe, nawet mniejsze projekty pokazują dynamikę. Tokenizowane złoto XAUa przekroczyło 1 mln dolarów wolumenu obrotu na XRP Ledger, co potwierdza, że popyt na kruszec w sieci utrzymuje się mocno, niezależnie od notowań na rynku spot.

Tło makro sprzyja rotacji

Za tym zjawiskiem stoi również zmieniające się otoczenie makroekonomiczne. Prawdopodobieństwo lipcowej podwyżki stóp procentowych przez Fed spadło do nowego minimum – zaledwie 4% – po tym jak amerykańska inflacja PPI zanotowała największy miesięczny spadek od kwietnia 2025 roku. Historycznie taki układ uruchamiał ruchy typu risk-on, czyli wzrost apetytu na ryzyko. Tym razem na czele tej rotacji stoją kryptowaluty, wyprzedzając nawet amerykańskie akcje.

Ethereum przejmuje pałeczkę

W cieniu tych wydarzeń rysuje się jeszcze jeden ważny trend – przesunięcie uwagi rynku z Bitcoina na Ethereum. Druga co do wielkości kryptowaluta wysyła trzy wyraźne sygnały, które mogą zdominować lato 2026 roku.

Sygnał techniczny: Para ETH/BTC odbiła się od lokalnego dołka na poziomie 0,0269 i wzrosła do 0,02918. Analityk Aksel Kibar, CMT, zwrócił uwagę na to odwrócenie:

Consolidacja powyżej poziomej linii szyi jest pozytywna. Musi się utrzymać i wznowić wzrost. Krótkoterminowa konsolidacja może działać jako bycza kontynuacja dla ETH/BTC.

Na wykresie dolarowym ETH/USD wybiło się powyżej linii szyi po uformowaniu średnioterminowej bazy. Cena odbiła się od dołków w okolicach 1510 USD, osiągnęła 1880 USD, a poziom 1842 USD stał się kluczowym wsparciem. Jeśli cena utrzyma się powyżej tej linii, kolejnym celem prowzrostowej formacji jest poziom 2163 USD.

Kapitał instytucjonalny wraca do ETF-ów: Według danych SoSoValue, tygodniowe napływy netto do amerykańskich funduszy ETF na Ethereum wyniosły 103,90 mln USD w tygodniu kończącym się 24 lipca. To trzeci z rzędu tydzień dodatniej dynamiki. Łączne aktywa netto funduszy pod zarządzaniem sięgnęły 10,17 mld USD, a tygodniowy wolumen obrotu utrzymał się na stabilnym poziomie 2,78 mld USD.

Dominacja w tokenizacji: Ethereum pozostaje absolutnym liderem w sektorze aktywów świata rzeczywistego (RWA). Wartość tradycyjnego kapitału ztokenizowanego na jego sieci wynosi 17,1 mld USD – to kwota całkowicie przyćmiewająca konkurencję, w tym Solanę i BNB Chain. W Ethereum wdrożony jest m.in. flagowy fundusz BUIDL BlackRock, a także inteligentne kontrakty kolejnych 1373 głównych emitentów. Każda transakcja na tych aktywach generuje opłaty w natywnej kryptowalucie sieci, co tworzy organiczny, instytucjonalny popyt na ETH.

Co to oznacza dla rynku?

Wszystkie trzy czynniki – techniczne odwrócenie, powrót kapitału instytucjonalnego i dominacja w tokenizacji – pojawiły się w tym samym czasie. Dają Ethereum realną szansę na wyjście z wielomiesięcznego cienia Bitcoina podczas letniego przestoju. W połączeniu z szerszym trendem tokenizacji, który przenosi konserwatywny kapitał do blockchainowej infrastruktury, lipiec 2026 może okazać się punktem zwrotnym dla całego rynku kryptowalut.