Trzeci kwartał 2026 r. przyniósł globalnemu rynkowi smartfonów największy spadek sprzedaży dla tego okresu od prawie 14 lat. Parkiet podaje 22-proc. spadek; tytuł tej samej publikacji mówi jednak o 20 proc. rok do roku. Z kolei IDC informowało w ubiegłym tygodniu o 22-proc. spadku dostaw, określając go jako największy w historii.

Kwartał, który odczuła cała branża

Tłem jest kryzys na rynku pamięci DRAM i NAND. Koszty pamięci wzrosły o 350 proc. rok do roku, głównie przez popyt na obliczenia AI, który wypiera moce produkcyjne. Rosnące ceny komponentów producenci OEM przerzucili na konsumentów: globalne ceny detaliczne smartfonów wzrosły w 2026 r. o 20 proc., a średnia cena sprzedaży (ASP) poszła w górę.

Skala spadku okazała się zbliżona do oczekiwań Counterpoint Research, bo wzrosty cen DRAM i NAND nasiliły szok kosztów pamięci, pogłębiły niedobory dostaw i utrudniły pracę producentom OEM. Rynek w Shenzhen podzielił się na dwie części: wysokiej klasy składane modele wciąż szybko znajdują nabywców, a klienci wrażliwi na cenę przerzucają się na flagowce poprzedniej generacji. Dłuższe cykle wymiany zwiększają popyt na naprawy i urządzenia odnowione.

Starsza analityczka Shilpi Jain, cytowana przez Parkiet, mówi wprost: „Niedobór pamięci powoduje, że rynek smartfonów wchodzi w bardziej selektywną fazę, zmieniając kształt strategii OEM, a nawet zachowania konsumentów”. Dodała, że konsumenci trzymają urządzenia dłużej, coraz częściej rozważają odnowione modele, a producenci dostosowują portfele, ceny i strategie rynkowe, by chronić rentowność. Presja rośnie głównie na rynku masowym, podczas gdy popyt premium pozostaje względnie odporny.

Pierwsza trójka: Samsung, Apple, Xiaomi

Samsung utrzymał pozycję lidera. Jego dostawy spadły o 3 proc. rok do roku, ale udział w rynku wzrósł do 23 proc. Producent stawiał na wyższe średnie ceny sprzedaży i wzrost przychodów; pomogły mu segment premium oraz premiera składanych modeli. Galaxy Z Fold8 początkowo cieszył się dużym popytem, a seria A ze średniej półki była wspierana przez stabilną podaż komponentów na rynkach wschodzących.

Udział Apple w rynku po raz pierwszy w historii trzeciego kwartału przekroczył 20 proc. i wyniósł 22 proc., mimo spadku sprzedaży o 4 proc. rok do roku. Największym obciążeniem był brak podstawowej wersji iPhone’a 18 – kanał sprzedaży w miesiącu premiery był słabiej wypełniony niż przy pełnej linii iPhone’a 17 rok wcześniej. Apple również podnosiło ceny, ale ich wpływ był widoczny dopiero w ostatnich tygodniach kwartału. Modele iPhone 18 Pro zanotowały mocniejszą premierę niż poprzednicy, zwłaszcza w Chinach i Indiach.

Xiaomi odnotowało wyraźny spadek, a jego udział w rynku obniżył się do 12 proc. Spółka ogranicza obecność w najtańszych segmentach cenowych i na rynkach spoza głównych obszarów działania. Zamiast tego podnosi średnie ceny i zaciska plany wysyłek, by nie sprzedawać urządzeń z marżami, które przy obecnych kosztach pamięci byłyby nieopłacalne. W Chinach marka umacnia się w segmencie wyższej klasy średniej i premium.

Qualcomm zapowiada cięcia

Na fali tych samych problemów Qualcomm – lider modemów i wicelider w produkcji procesorów do smartfonów – zapowiedział globalną redukcję zatrudnienia. Prezes Cristiano Amon poinformował o tym pracowników w wewnętrznym komunikacie rozesłanym w amerykańskiej firmie, o którym pisał Reuters. Cięcia mają ruszyć w listopadzie i są następstwem corocznych ocen pracowników. Amon tłumaczył je potrzebą stworzenia „silniejszej kultury nastawionej na wyniki” oraz faktem, że spółka „konsekwentnie nie spełniała oczekiwań”. Skala zwolnień nie została ujawniona; rok temu Qualcomm zatrudniał około 52 tys. osób.

W ostatnim raporcie finansowym z końca lipca prognoza kwartalnego zysku spółki wypadła poniżej oczekiwań analityków. Wartość rynkowa Qualcommu rośnie w tym roku tylko o 1,45 proc. Na wyniki wpłynął też spadek sprzedaży elektroniki użytkowej wywołany gwałtownym wzrostem cen chipów pamięci. Qualcomm zakłada, że w roku obrotowym, który zakończy się we wrześniu 2027 r., ponad połowa przychodów ze sprzedaży układów będzie pochodzić spoza rynku smartfonów.

Samsung Electronics planuje natomiast rozszerzenie składanej linii w 2027 r. do sześciu modeli, w tym zwijanego Galaxy Z Slide. Finansowa wykonalność tego planu pozostaje jednak niepewna z powodu podwyżek cen chipów i cięć produkcji.