Kwantowa rewolucja na GPW: Creotech Quantum już 17 kwietnia!
Pixabay.com / TheDigitalArtist
Czy polska giełda jest gotowa na technologię przyszłości? Już za niecałe dwa tygodnie na rynku głównym GPW zadebiutuje spółka, która chce podbić świat zaawansowanych rozwiązań kwantowych. Creotech Quantum oficjalnie rozpoczyna samodzielną drogę, a dla inwestorów to oznacza nową, ekscytującą okazję.
Formalny rozdział stał się faktem
Proces jest zakończony! Creotech Instruments zakończył formalny podział na dwie niezależne spółki. Jak podaje portal Parkiet, sąd rejestrowy wpisał do KRS podwyższenie kapitału zakładowego Creotech Quantum, co ostatecznie finalizuje wydzielenie segmentu kwantowego. To kluczowy krok przed wielkim debiutem.
Akcjonariusze Creotech Instruments nie muszą się o nic martwić. Otrzymają akcje nowego podmiotu automatycznie, w stosunku 1:1. Ważna uwaga: ostatnia sesja z prawem do udziału w tym podziale przypadała na 2 kwietnia.
„Wydzielenie Creotech Quantum pozwala na wyraźne rozdzielenie dwóch strategicznych obszarów działalności i jeszcze lepsze wykorzystanie ich potencjału. Creotech Quantum już wkrótce zadebiutuje na GPW jako wyspecjalizowany podmiot, gotowy przyspieszyć rozwój technologii kwantowych” – komentuje prezes Creotech Instruments, dr hab. Grzegorz Brona.
Data debiutu i techniczne szczegóły
Zapiszcie tę datę w kalendarzach: 17 kwietnia 2026 roku. Tego dnia akcje Creotech Quantum pojawią się na głównym parkiecie Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych.
Co to oznacza dla obecnych akcjonariuszy? Jak wyjaśnia Puls Biznesu, akcje nowej spółki pojawią się na ich rachunkach dzień przed planowanym debiutem. Ponadto, kurs odniesienia Creotech Instruments na sesji 7 kwietnia zostanie pomniejszony o wartość wydzielanej działalności – dokładnie o 16,6%. Ta właśnie wartość stanie się kursem odniesienia dla pierwszej sesji notowań Creotech Quantum.
Czym zajmuje się nowa giełdowa gwiazda?
Creotech Quantum to nie science fiction, ale realny biznes oparty na rozwoju i komercjalizacji technologii kwantowych. Spółka rozwija kilka kluczowych linii produktowych, które brzmią jak scenariusz filmowy.
Mowa tu o systemach kwantowej dystrybucji kluczy (QKD), które umożliwiają absolutnie bezpieczną komunikację. Firma pracuje także nad komponentami i podsystemami dla komputerów kwantowych. To jednak nie wszystko!
Ich portfolio obejmuje również precyzyjne systemy synchronizacji czasu w technologii White Rabbit oraz wysokoczułe, szybkie kamery. Te ostatnie znajdują zastosowanie zarówno w monitorowaniu pracy procesorów kwantowych, jak i w klasycznej astronomii czy obserwacji tzw. kosmicznych śmieci.
Ambitne plany i cel: 100 mln zł przychodów
Nowa spółka nie wchodzi na giełdę bez konkretnego planu. Jej cele na najbliższe trzy lata zostały opisane w programie motywacyjnym. Jest on niezwykle ambitny.
Zakłada on, że w latach 2026-2028 Creotech Quantum ma rozpocząć pełnoskalową komercjalizację systemów QKD dla sieci naziemnych oraz detektorów pojedynczych fotonów. Efekt? Spółka zamierza osiągnąć 100 mln zł przychodów w tym trzyletnim okresie.
Wydzielenie działalności kwantowej ma umożliwić szybszą komercjalizację opracowanych technologii oraz łatwiejszy dostęp do zewnętrznego finansowania, w tym programów przeznaczonych dla MŚP. Jak podkreśla prezes Brona, wyraźnie widać rosnące znaczenie obszarów, w których się specjalizują – od bezpieczeństwa komunikacji po precyzyjne technologie synchronizacji czasu.
17 kwietnia na GPW zabłyśnie nowa, kwantowa gwiazda. Rewolucja technologiczna wkracza na polski rynek kapitałowy, a inwestorzy stoją przed szansą uczestnictwa w tym fascynującym projekcie od samego początku.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.