Co robią inwestorzy, gdy rynki zaczynają szaleć? Zwykle szukają bezpiecznej przystani. Ale nie w kwietniu! Ostatnie dane z sektora funduszy pokazują radykalną zmianę nastrojów. Polscy inwestorzy wręcz rzucili się na fundusze akcji, wpłacając do nich setki milionów złotych netto. To zupełnie odwrócenie wcześniejszych trendów.

Apetyt na ryzyko powraca z impetem

Zwykle w okresie wyższego stresu na rynkach klienci TFI wycofywali kapitał z ryzykownych rozwiązań. W kwietniu było zupełnie inaczej. Najwyraźniej wielu inwestorów chciało szybko załapać się na odreagowanie indeksów akcji, bo do funduszy akcji wpłacono aż 664 mln zł netto. To wynik lepszy o ponad 100 mln zł od marcowych umorzeń z tej kategorii. Krótko mówiąc, fundusze akcji wciąż zdobywają serca klientów TFI, a łącznie w ciągu czterech miesięcy tego roku wpłacono do nich przeszło 1,5 mld zł.

O ile po dwóch pierwszych miesiącach tego roku niemal dwukrotnie więcej od rozwiązań zagranicznych pozyskały krajowe, o tyle w kwietniu te proporcje się odwróciły. Do funduszy akcji zagranicznych trafiło 464 mln zł netto, zaś do polskich 201 mln zł. To wyraźny sygnał, gdzie inwestorzy upatrują teraz największych szans.

Które fundusze były najgorętsze?

Warto jednak pamiętać, że w grupie tej mieszczą się również fundusze akcji spółek sektora surowców i to one podciągnęły wynik. Najwięcej z funduszy akcji pozyskał PKO Akcji Rynku Złota. Do tego ponad połowa kwietniowych napływów do funduszy akcji (348 mln zł) powędrowała do funduszy indeksowych oraz ETF-ów. Najwięcej (43 mln zł) wpłacono do PZU ETF MSCI World Portfelowego FIZ, który dopiero co został wprowadzony do obrotu na GPW. Powyżej 30 mln zł pozyskały jeszcze: Beta ETF WIG20TR Portfelowy FIZ, Beta ETF mWIG40TR Portfelowy FIZ, PKO Akcji Rynku Polskiego, PKO Akcji Rynków Wschodzących oraz PKO Akcji Rynku Japońskiego.

Czy klienci rzucali się na najsilniejsze sektory? Raczej nie – kwietniowe wyniki sprzedaży zaniżyły m.in. Skarbiec Spółek Wzrostowych (35 mln zł umorzeń netto przy 32-proc. stopie zwrotu w kwietniu), PZU Akcji Krakowiak (-45 mln zł) oraz dedykowany grupie Allianz fundusz Allianz Akcyjny.

A co z innymi kategoriami? Też na fali!

W kwietniu widać było także popyt na inne kategorie funduszy powiązane z rynkami akcji, gdzie także wyniki sprzedaży były zdecydowanie wyższe niż w marcu. Fundusze absolutnej stopy zwrotu przyciągnęły 132 mln zł wobec umorzeń 49 mln zł netto w marcu. Najwięcej świeżego kapitału zebrały fundusze niepubliczne dostępne dla węższej grupy klientów: Opoka Alfa oraz Total FIZ – w obu przypadkach sprzedaż przekroczyła 46 mln zł. Z kolei do funduszy mieszanych trafiło 417 mln zł, przez co grupa ta z grubą nawiązką wymazała marcowe umorzenia.

Bezpieczne przystanie tracą na popularności

Czy część tych kwot została wycofana z funduszy dłużnych, które w ostatnich miesiącach zawodzą? Pewnie to zbyt daleko idący wniosek, szczególnie że to fundusze papierów krótkoterminowych, czyli najbezpieczniejsze rozwiązania, w kwietniu zanotowały przewagę umorzeń, sięgającą 320 mln zł po tym, jak w marcu wycofano z nich aż 5,3 mld zł netto. Przy dodatnim wyniku sprzedaży funduszy dłużnych o dłuższym okresie zapadalności, największa na rynku grupa produktów zamknęła kwiecień z 51 mln zł umorzeń netto. Za sprawą rekordowo dobrych dwóch początkowych miesięcy tego roku tegoroczny wynik napływów sięga wciąż około 5,8 mld zł.

Z pierwszej dziesiątki najpopularniejszych funduszy w kwietniu tylko PKO Akcji Rynku Złota przełamał hegemonię produktów dłużnych. Najwięcej kapitału (251 mln zł) wpłacono do PKO Obligacji Skarbowych Średnioterminowego. Za nim był PZU Sejf+, a dalej Erste Prestiż Spokojna Inwestycja.

Część funduszy dłużnych z końcem kwietnia notowała ujemne stopy zwrotu po czterech miesiącach tego roku. Jak na razie maj nie przynosi większej ulgi, a rentowności polskich papierów dziesięcioletnich utrzymują się w strefie 5,6-5,8 proc. Z perspektywy głównego benchmarku polskich obligacji przeciętne straty z inwestycji w obligacje w tym roku można szacować dotychczas na 0,8 proc.

Kto na tym zarabia? Cały sektor TFI

Z ponad 30 TFI przewagę wpłat odnotowało 21 z nich. Podobnie jak w marcu najlepiej poradziło sobie TFI PZU, które pozyskało w miesiąc 540 mln zł, z czego około jednej trzeciej do pracowniczych planów kapitałowych. W pierwszej trójce znalazły się też dwa duże bankowe TFI, które w marcu notowały głównie odpływy, czyli PKO TFI oraz Pekao TFI. Na przeciwległym biegunie znalazły się Skarbiec TFI, Eques Investment TFI oraz Alior TFI. Cały rynek zakończył kwiecień z sumą blisko 1,8 mld zł wpłat netto po marcowych umorzeniach w wysokości 6,2 mld zł netto.

Cała ta aktywność klientów przekłada się bezpośrednio na wyniki finansowe towarzystw funduszy. Wysokie tempo przyrostu aktywów, na które składają się zarówno wpłaty klientów, jak i wyniki inwestycyjne funduszy, sprawia, że zyski wypracowywane przez TFI rosną szybko. Jak podaje KNF, łączny wynik netto sektora TFI sięgnął w I kwartale niemal 364 mln zł, a to wzrost o około 42 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2025 r. Dla porównania, w całym ubiegłym roku zysk sektora TFI sięgnął 1,37 mld zł.

Łączna wartość aktywów zarządzanych funduszy inwestycyjnych sięgnęła na koniec I kwartału 2026 r. 607,6 mld zł wobec 572,9 mld zł na koniec IV kwartału 2025 r. Przychody z zarządzania funduszami inwestycyjnymi w I kwartale wyniosły 1,26 mld zł, podczas gdy przed rokiem było to 1,11 mld zł.

O ile styczeń i luty dla branży TFI były bardzo udane pod względem napływów do funduszy, to jednak ostatni miesiąc I kwartału (marzec) przyniósł spore umorzenia. W kwietniu, jak widzimy, sytuacja się stabilizowała i trend się odwrócił. Po czterech miesiącach tego roku saldo napływów do funduszy sięga około 13,3 mld zł. Wyniki zarządzania zdecydowanej większości funduszy są dodatnie, a niekiedy dwucyfrowe. Pod kreską z końcem kwietnia była jednak część funduszy dłużnych, zwłaszcza inwestujących w papiery długoterminowe. Słabiej radzą sobie też produkty rynku metali szlachetnych.

Wygląda na to, że polscy inwestorzy, zmęczeni niskimi stopami zwrotu z bezpiecznych aktywów, postanowili w kwietniu odważyć się i zwiększyć ekspozycję na rynki akcji. Czy ten trend utrzyma się w nadchodzących miesiącach? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – towarzystwa funduszy mają powody do zadowolenia.