Letnie plany lecą w powietrze? Dwa giganty tną połączenia z Polski
Pixabay.com / mathewbrowne
Czy właśnie sprawdziłeś letnie rozkłady lotów, tylko po to, by odkryć, że twoje ulubione połączenie zniknęło? Nie jesteś sam. W ostatnich dniach dwie wiodące linie lotnicze ogłosiły masowe cięcia, które bezpośrednio uderzą w polskich pasażerów.
Lufthansa: gigantyczne cięcia przez paliwo
To jedna z największych korekt siatki połączeń w Europie. Lufthansa odwoła do października aż 20 tysięcy lotów, a zmiany obejmą także połączenia z Polski. Od 20 kwietnia do końca maja każdego dnia znika z rozkładu około 120 lotów.
Decyzja uderzy bezpośrednio w polskich podróżnych. Zawieszone zostały loty z Frankfurtu do Bydgoszczy i Rzeszowa, przynajmniej tymczasowo. To efekt nagłego zamknięcia spółki zależnej Cityline, która obsługiwała część krótszych tras.
Ale to nie wszystko. Zmiany dotyczą też innych polskich lotnisk. Z końcem maja zniknie także połączenie z Katowic do Frankfurtu, obsługiwane przez Air Dolomiti. Lufthansa zapowiada, że 10 tras będzie realizowanych przez inne lotniska, w tym m.in. w Gdańsku i Wrocławiu.
Cięcia dotyczą głównie nierentownych połączeń krótkodystansowych. To właśnie te trasy najmocniej odczuły wzrost kosztów operacyjnych.
A mówiąc o kosztach, tu właśnie jest pies pogrzebany. Jednym z kluczowych powodów decyzji są ceny paliwa. Od początku wojny z Iranem koszt paliwa lotniczego podwoił się. Lufthansa szacuje, że dzięki ograniczeniu lotów zaoszczędzi ponad 40 tysięcy ton paliwa.
Ryanair zamyka bazę w Grecji
Tymczasem nad Morzem Egejskim rozgrywa się inny dramat transportowy. Ryanair zamknie swoją bazę operacyjną w Salonikach 25 października. Decyzja ma związek z nieudanymi negocjacjami z operatorem lotniska, firmą Fraport, która zaproponowała podwyżkę opłat o 15 proc.
I tu też Polska jest na celowniku. Z rozkładu mają zniknąć bezpośrednie loty do Salonik z Poznania oraz z Nowego Dworu Mazowieckiego (lotnisko w Modlinie). Połączenia te funkcjonować będą jedynie do końca sezonu letniego.
Jest jednak iskierka nadziei dla miłośników Grecji z południa Polski. W sezonie zimowym loty z Krakowa do Salonik będą realizowane dwa razy w tygodniu – w piątki i niedziele. Przewoźnik planuje zwiększenie częstotliwości od wiosny.
Co to oznacza dla twojej kieszeni?
Branża zwraca uwagę, że ograniczenie liczby połączeń często przekłada się na wzrost cen biletów na pozostałych trasach. Mniejsza konkurencja i podaż zwykle prowadzą do wyższych stawek.
Mimo cięć, Lufthansa zapewnia, że pasażerowie nadal będą mieli dostęp do globalnej siatki połączeń przez swoje sześć głównych hubów. Firma podkreśla również, że pracuje nad zabezpieczeniem dostaw paliwa przed sezonem letnim.
Podsumowując: jeśli planujesz podróż z mniejszych polskich portów lotniczych lub konkretnie do Salonik, czas najwyższy zweryfikować rozkłady. Twoje ulubione, tanie połączenie może już nie istnieć. Śledź komunikaty linii – w tym niestabilnym czasie mogą być one twoim najważniejszym źródłem informacji.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.