Czerwiec 2026 roku przejdzie do historii jako jeden z najgorszych miesięcy dla największych spółek technologicznych z grupy Magnificent Seven. Łącznie straciły one około 3 biliony dolarów kapitalizacji rynkowej, a każda z siedmiu firm odnotowała spadek wartości od 3% do 8% w ciągu zaledwie jednego tygodnia. To pociągnęło w dół indeks Nasdaq Composite o około 4% – tymczasem indeksy Dow Jones Industrial Average i Russell 2000 (spółki małe) zanotowały lepsze wyniki. Był to najgorszy tygodniowy wynik względny Nasdaq w porównaniu z małymi spółkami od lipca 2024 roku.

Skąd ta wyprzedaż? Gigantyczne wydatki na AI

Głównym powodem tak gwałtownych spadków są ogromne nakłady inwestycyjne na sztuczną inteligencję. Microsoft, Alphabet, Amazon i Meta są na dobrej drodze, aby w tym roku wydać łącznie 700 miliardów dolarów na rozwój AI. Te wydatki bezpośrednio obciążają wolne przepływy pieniężne, co powoduje, że Wall Street zaczyna karać agresywne inwestycje kapitałowe, dopóki nie pojawią się wyraźniejsze przychody i monetyzacja.

Do tego dochodzi malejąca różnica w tempie wzrostu zysków między Mag 7 a resztą rynku. Badania instytucjonalne wskazują, że wzrost EPS (zysku na akcję) spółek Magnificent 7 zwalnia do 20% w 2026 roku, podczas gdy pozostałe 493 akcje z S&P 500 nadrabiają zaległości. Gdy wzrost zysków się wyrównuje, inwestorzy mają mniejszą motywację do płacenia zawyżonych mnożników cenowych za największe firmy technologiczne.

Rotacja kapitału – nowi faworyci rynku

Kapitał, który opuścił Mag 7, nie uciekł z rynku – przeszedł do sektora infrastruktury AI, zwłaszcza producentów układów scalonych i dostawców mocy obliczeniowej. Jak zauważa Scott Rubner z Citadel Securities, półprzewodniki stanowią obecnie niemal jedną piątą indeksu S&P 500 – najwięcej w historii i około czterokrotność wagi z 2020 roku. W czerwcu handel opcjami na półprzewodniki sięgał średnio 1,9 miliarda dolarów dziennie, blisko sześciokrotność średniej historycznej, głównie w opcjach kupna. Dan Ives z Wedbush nazwał to dwutorowym rynkiem, w którym „budowniczy” (firmy inwestujące w AI) trafili do boksu kar, a dostawcy sprzętu zyskują.

Każdy z gigantów zmaga się przy tym z własnymi problemami strukturalnymi. Microsoft i Amazon straciły w czerwcu po ponad 350 miliardów dolarów kapitalizacji, głównie z powodu wysokich kosztów infrastruktury AI w swoich oddziałach chmurowych. Apple zmaga się z rosnącymi cenami pamięci i komponentów, co wymusiło podwyżki cen MacBooków. Z kolei Microsoft podniósł ceny konsol Xbox z tego samego powodu – rosnących kosztów podzespołów. Tesla doświadczyła dużej zmienności, pogłębionej przez odwrócenie uwagi Elona Muska na rekordowe wyceny SpaceX.

Czy to już okazja? Wyceny na wieloletnich minimach

Pomimo gwałtownej wyprzedaży, wyceny wielu spółek Mag 7 spadły do dolnych granic dziesięcioletnich mnożników prognozowanych zysków. Nvidia notowana jest przy około 20-krotności prognozowanych zysków, blisko dekadowego minimum. Meta znajduje się w okolicach 16, a Microsoft i Alphabet około 24. Co istotne, dewaluacja nastąpiła przy rosnących, a nie spadających zyskach – to sugeruje, że mamy do czynienia z przeceną, a nie z załamaniem fundamentów. Fundusze hedgingowe są blisko wieloletnich minimów zaangażowania w Mag 7, jak wynika z danych Goldman Sachs i Morgan Stanley. Wskaźnik Fear and Greed Index spadł głęboko w strefę ekstremalnego strachu, osiągając około 25 punktów.

Ryzyka pozostają – zmęczenie AI i zatłoczony handel chipami

Opłacalność inwestycji w AI wciąż nie jest udowodniona. Ed Yardeni uchwycił nastrój rynku jednym określeniem: zmęczenie AI. Z drugiej strony pogoń za chipami stała się zatłoczona i mocno lewarowana. Lewarowane fundusze ETF na półprzewodniki zgromadziły rekordowe aktywa, a zaangażowanie w ten sektor zwiększyło się o około 175% od marca. Koszty finansowania tych pozycji, wyrażone jednomiesięcznym spreadem, sięgają 138 punktów bazowych powyżej stopy wolnej od ryzyka. Gdy transakcja jest tak zatłoczona, jej odwrócenie może być błyskawiczne.

Analogia historyczna do grupy „Nifty Fifty” z lat 70., która poniosła dotkliwe straty, pokazuje, że powrót do poprzednich poziomów zajął aż 25 lat. Obecnie rynek stoi przed dylematem: czy miliardowe wydatki na AI ostatecznie przyniosą zwrot, czy też jest to bańka, która pęknie? Na razie inwestorzy wybierają ostrożność, a akcje Magnificent Seven pozostają pod presją.