Coraz więcej osób otrzymuje podejrzane SMS-y, e-maile i telefony, w których przestępcy podszywają się pod polskie instytucje państwowe. Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz Ministerstwo Finansów wydały w ostatnim czasie ostrzeżenia przed nowymi falami oszustw. Ofiarą może paść zarówno senior, jak i młodsza osoba – wszystko zależy od tego, na ile wiarygodnie przygotowana jest pułapka.

Przykład z Zielonej Góry

W połowie czerwca 2026 roku mieszkaniec Zielonej Góry dostał na telefon SMS z linkiem, który miał prowadzić do portalu eZUS. Zamiast kliknąć w odnośnik, mężczyzna udał się do najbliższej placówki ZUS, aby potwierdzić, czy wiadomość jest autentyczna. Jak się okazało, to było oszustwo. Dzięki przezorności nie stracił danych ani pieniędzy.

Trzy schematy działania oszustów

Specjaliści z ZUS wskazują, że przestępcy stosują przede wszystkim trzy metody. Pierwsza to SMS z linkiem do fałszywej platformy eZUS. Druga to telefon z prośbą o „potwierdzenie danych”. Trzecia to e-mail, w którym autorzy nakłaniają odbiorcę do szybkiego działania. We wszystkich przypadkach pojawia się presja czasu – oszuści próbują wzbudzić niepokój i sprawić, by ofiara czuła, że zaraz straci pieniądze.

Sygnały ostrzegawcze

Eksperci przygotowali listę sytuacji, które powinny wzbudzić czujność. Wśród nich znalazły się: prośba o kliknięcie w link do płatności lub logowania przesłany SMS-em lub e-mailem, żądanie podania numeru karty płatniczej, loginów czy haseł do bankowości, a także oferta dołączenia do „płatnego programu emerytalnego”, który rzekomo podniesie wysokość świadczeń.

Oszuści często straszą natychmiastową karą finansową za rzekome błędy w składkach. Zdarza się też, że ktoś podający się za urzędnika ZUS pojawia się w domu ofiary i żąda gotówki albo okazania dokumentów. Warto też sprawdzać adres e-mail nadawcy – jeśli pochodzi z zagranicznej domeny, to niemal na pewno próba wyłudzenia. Kolejny schemat to propozycja odpłatnej pomocy lub podpisania pełnomocnictwa do złożenia wniosków, które w rzeczywistości są bezpłatne.

Fałszywy zwrot podatku od KAS

Niemal w tym samym czasie Ministerstwo Finansów poinformowało o kolejnej kampanii phishingowej. Resort wydał komunikat, w którym ostrzegł przed fałszywymi e-mailami rozsyłanymi w całej Polsce. Przestępcy podszywają się w nich pod Krajową Administrację Skarbową i informują o rzekomym zwrocie nadpłaconego podatku PIT.

Według ministerstwa w fałszywej wiadomości pojawia się żądanie potwierdzenia danych, w tym aktualizacji rachunku bankowego w ciągu 48 godzin. Resort wyraźnie podkreślił, że KAS nie wysyła e-maili ani SMS-ów z prośbą o podanie numeru konta bankowego w celu zrealizowania zwrotu nadpłaty podatku dochodowego. Jeśli ktoś otrzyma taką wiadomość, nie powinien klikać w żadne linki ani odpowiadać na nią.

Skala problemu w liczbach

Z danych przytoczonych przez CERT Polska wynika, że w raporcie za 2025 rok odnotowano ponad 658 tysięcy zgłoszeń oraz ponad 260 tysięcy unikalnych incydentów przestępczych. Aż 97 procent z nich to oszustwa komputerowe. To pokazuje, jak powszechne stały się ataki tego typu.

Jak się chronić?

ZUS przypomina, że jego pracownicy nigdy nie proszą przez telefon o kody, hasła ani szybkie dopłaty. Jeśli ktoś nalega w ten sposób, to powinien wzbudzić natychmiastowy alarm.

W razie wątpliwości najlepiej skontaktować się bezpośrednio z ZUS lub zgłosić sprawę na policję. Podejrzane SMS-y można przekazywać pod numer 8080. Fałszywe strony internetowe warto zgłaszać do CERT Polska – można to zrobić przez formularz online lub za pomocą aplikacji mObywatel.