Mediana zamiast średniej. GUS pokazuje, ile naprawdę zarabia przeciętny Polak
Pixabay.com / Fz
Średnia potrafi mylić
Przeciętnego Polaka najczęściej rozlicza się ze średniej krajowej, ale to mediana lepiej pokazuje, ile naprawdę zarabia typowy pracownik. Wbrew pozorom przeciętny Polak nie zarabia średniej krajowej. Przy liczeniu średniej duże znaczenie mają pensje prezesów i menedżerów – bywa, że jedna osoba zarabia tyle, co ponad stu pracowników tej samej firmy. W medianie taki efekt ekstremalnie wysokich płac jest wykluczony, więc obraz zarobków nie jest zawyżany przez bardzo wysokie pensje na szczycie. To właśnie mediana, a nie średnia, jest zdaniem Business Insidera najlepszym przybliżeniem typowych zarobków. GUS opublikował jej aktualizację za kwiecień 2026 r. Zestawienie dotyczy gospodarki narodowej.
Najnowsze dane GUS za kwiecień 2026 r. wskazują, że mediana wynagrodzeń w gospodarce narodowej wyniosła 7695 zł brutto. To znaczy, że połowa zatrudnionych dostała wynagrodzenie nie wyższe niż 7695 zł, a druga połowa nie niższe. Dla porównania przeciętne wynagrodzenie brutto w całej gospodarce sięgnęło w kwietniu 9651,59 zł. Typowa pensja jest więc o około 20 proc. niższa od średniej.
Niższe pensje nadrabiają dystans
Mediana wzrosła rok do roku o 6 proc., podczas gdy średnia tylko o 5,5 proc. To oznacza, że dynamika niższych wynagrodzeń jest wyższa niż dynamika tych wyższych. Business Insider zwraca uwagę, że szybszy wzrost w dole drabiny mógł wynikać z podwyżki płacy minimalnej.
GUS przy okazji publikacji podaje też progi dla poszczególnych grup zarobkowych. W kwietniu próg dochodów 10 proc. najlepiej zarabiających wyniósł 14 926 zł brutto. W ciągu roku wzrósł o 5,3 proc., czyli wolniej niż mediana. Największą dynamikę widać na dole drabiny: próg dochodów 30 proc. najniżej opłacanych poszedł w górę o 7,2 proc. rok do roku.
Płeć wciąż dzieli zarobki
W oficjalnym komunikacie GUS czytamy:
„Wartość mediany wynagrodzeń różniła się w zależności od płci – wśród mężczyzn wyniosła 7877 zł i 52 gr (102,4 proc. wartości ogółem), natomiast wśród kobiet – 7545 zł i 48 gr (98,1 proc. wartości ogółem).”
To nie jedyna różnica. W większości decyli mężczyźni otrzymywali wyższe wynagrodzenia. Największa nominalna różnica pojawiła się w dziewiątym decylu – 1675,98 zł na korzyść mężczyzn. Wyjątkiem jest drugi decyl, w którym kobiety zarabiały o 263,71 zł więcej niż mężczyźni.
Na samym szczycie rozstęp jest jeszcze większy. Wśród 10 proc. najlepiej opłacanych mężczyzn próg wynosił co najmniej 15 820 zł, a wśród kobiet – 14 144,02 zł.
Wielkość firmy: od płacy minimalnej do ponad 9 tys. zł
Na wysokość zarobków mocno wpływa też wielkość firmy. Jak wyjaśnia GUS:
„Biorąc pod uwagę wielkość podmiotu, najwyższą wartość mediany wynagrodzeń odnotowano, podobnie jak w poprzednich okresach, w podmiotach o liczbie pracujących 1000 i więcej osób — 9098 zł i 87 gr (118,2 proc. wartości ogółem), a najniższą w podmiotach o liczbie pracujących 9 i mniej osób — na poziomie płacy minimalnej, tj. 4806 zł (62,5 proc. wartości ogółem).”
Podobny układ utrzymywał się więc w kolejnych odsłonach zestawienia. Przeciętne wynagrodzenie w najmniejszych firmach wyniosło 6324,06 zł, a w największych – 11 457,32 zł. Średnia dla całej gospodarki to wspomniane 9651,59 zł.
Gdzie zarabia się najlepiej?
Zestawienie wszystkich gmin w Polsce, przygotowane na podstawie publikacji GUS, pokazuje ogromne lokalne różnice. Na czele nie ma Warszawy ani innego wielkiego miasta – najwyższą przeciętną pensję odnotowano w podwarszawskiej Podkowie Leśnej: 20 574,50 zł brutto miesięcznie. To ponad trzy razy więcej niż w takich gminach jak Kozłowo w województwie warmińsko-mazurskim, podkarpacka Adamówka czy wielkopolska Łęka Opatowska.
Z kolei w dolnośląskiej Jerzmanowej ponad połowa mieszkańców zarabia przynajmniej 10 tys. zł brutto miesięcznie. To oznacza, że w Jerzmanowej wysokie zarobki dotyczą większości mieszkańców, a nie tylko nielicznych. Widać to zarówno w porównaniu gmin, jak i w zestawieniu firm według liczby pracujących.
Business Insider, który przeanalizował dane dla wszystkich gmin, zwraca uwagę, że średnia i mediana to zupełnie dwie różne sprawy. GUS pokazuje w ten sposób, że obraz wynagrodzeń zależy od przyjętej miary – a także od płci, wielkości firmy i miejsca zamieszkania.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.