Meta wraca na celownik inwestorów. Po wrześniowym debiucie agenta AI Muse notowania odbiły, a JPMorgan zareagował podwyżką rekomendacji. Doniesienia różnią się jednak co do wysokości nowego celu.

Muse to nie chatbot

W USA Muse działa od 8 września, a w Kanadzie od 18 września – na razie tylko tam. To nie jest wyłącznie chatbot – to agent, który ma działać w imieniu użytkownika: rezerwować podróże, wysyłać e-maile i robić zakupy. Korzystać mogą tylko pełnoletni. Wersja podstawowa nic nie kosztuje, ale obowiązują w niej limity; wykupienie subskrypcji za 20 lub 100 dolarów miesięcznie zwiększa możliwości.

Pierwsze dane o popularności robią wrażenie. W niecałe dwa tygodnie na iPhone’ach w Ameryce Północnej odnotowano 1,8 mln pobrań. Dla porównania aplikacja ChatGPT od OpenAI miała przy starcie w maju 2023 roku 1,3 mln pobrań.

Giełda znów patrzy na AI

Rynek zareagował szybko. W czwartek akcje Meta zdrożały o 4,5 proc., a od poniedziałku zyskały ponad 16 proc., osiągając ok. 778 dolarów. AFP zwraca uwagę, że to największy jednodniowy wzrost od kwietnia 2025 roku i powrót do poziomów z lata 2025.

Wcześniej kurs miał słabsze momenty: w marcu spadł do ok. 525 dolarów po dwóch orzeczeniach sądowych dotyczących wpływu serwisów Meta na zdrowie psychiczne młodych ludzi, a w lipcu znalazł się pod presją kosztów AI. Spółka podniosła na 2026 rok prognozę nakładów inwestycyjnych do 125–145 mld dolarów; AFP podaje, że tegoroczne nakłady na AI mogą sięgnąć 145 mld dolarów. Dla spółki, która niemal wszystkie przychody czerpie z reklamy, to istotne pytanie.

JPMorgan: 820 czy 920 dolarów?

JPMorgan podniósł rekomendację dla Meta do Overweight. W materiale Comparic.pl analityk Doug Anmuth wyznaczył cenę docelową na 820 dolarów; przy kursie ok. 648 dolarów oznaczałoby to ponad 25 proc. potencjału wzrostu. Z kolei Interia, powołując się na AFP, przekazała, że w czwartek JPMorgan podniósł cel do 920 dolarów. Obie relacje wiążą decyzję banku z postępami Meta w komercjalizacji AI.

W materiale Comparic.pl mowa zarówno o asystencie Muse, jak i o rozwoju Meta Model API. Bank ocenił, że AI może stopniowo stać się źródłem wysokomarżowych przychodów, a nie tylko kolejnym kosztem. W relacji Interii padła natomiast opinia JPMorgan, że Muse może stać się „najczęściej używaną konsumencką aplikacją AI od czasu ChatGPT”.

Wycena Meta sięga mniej więcej 22-krotności prognozowanych zysków, czyli poziomu niższego niż pięcioletnia mediana. JPMorgan uważa, że podstawowy biznes reklamowy Meta daje jej wystarczające środki na agresywną rozbudowę infrastruktury.

Wall Street trzyma kurs

Nie tylko JPMorgan patrzy na Meta z optymizmem. Średnia rekomendacja analityków to wciąż Strong Buy (4,67 punktu w pięciostopniowej skali), a średnia cena docelowa to ok. 751 dolarów – około 15 proc. powyżej kursu w chwili publikacji tych danych. Prognozy są jednak rozrzucone: od 580 do 1000 dolarów. Barchart ocenia krótkoterminowy obraz techniczny jako „8% SELL”.

Prowizje, okulary i zasięg

Meta nie zamierza polegać wyłącznie na subskrypcjach. Podczas konferencji Connect zapowiedziano, że Muse trafi wkrótce do inteligentnych okularów spółki. Wśród partnerów handlowych Meta wymieniła m.in. Walmart; dzięki takim współpracom może liczyć na prowizje od zakupów.

Jak twierdzi Meta, z jej usług korzysta dziennie ponad 3,6 mld osób. Meta ma za sobą podobnie szybki start Threads w 2023 roku – 100 mln rejestracji w pięć dni. Później dynamika osłabła; TechCrunch podawał w styczniu ok. 140 mln dziennych aktywnych użytkowników.

Zaufanie i blokady

Już na starcie pojawił się konflikt z Amazonem. Firma zablokowała Muse dostęp do swojej strony, twierdząc, że agent nie przedstawiał się jako bot podczas przeglądania i zapamiętywał dane logowania klientów. Meta zapewnia, że hasła i metody płatności nie są dla Muse widoczne.

Do tego dochodzi zaufanie. W badaniu Oppenheimer Amerykanie wskazywali, komu powierzyliby hasła do innych aplikacji. Meta dostała 8 proc. wskazań, a Google 30 proc.

AI musi zacząć zarabiać

Muse ma być jednym ze sposobów na to, by miliardowe wydatki na AI zaczęły pracować także poza modelem reklamowym.