Czy światowe gospodarki finansują swoją obronność… kartą kredytową? Najnowsze raporty Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) malują niepokojący obraz finansów publicznych, w którym rosnące wydatki militarne i ogromne deficyty napędzają rekordowe zadłużenie.

Rekordowa góra długu

Globalny dług publiczny osiągnął w 2025 roku rekordowy poziom 111 bilionów dolarów. To ponad pięciokrotnie więcej niż w 2000 roku! Za ponad połowę tej astronomicznej sumy odpowiadają tylko dwa kraje: Stany Zjednoczone (38,3 bln USD) i Chiny (18,7 bln USD).

„Globalna dynamika długu publicznego nie uległa istotnej poprawie w 2025 roku, a wybuch wojny na Bliskim Wschodzie dodał nowe źródło presji fiskalnej” – stwierdził MFW w swoim Monitorze Fiskalnym.

Ale to nie koniec. Według Instytutu Finansów Międzynarodowych, światowe zadłużenie (publiczne i prywatne) może w latach 2025/2026 sięgnąć 348 bilionów dolarów.

Wojna z deficytem: USA i Chiny pod ostrzałem

MFW nie pozostawia złudzeń co do głównych winowajców. Globalny dług publiczny wzrósł w zeszłym roku do prawie 94% światowego PKB i jest na dobrej drodze, aby przekroczyć 100% do 2029 roku. Winne są głównie ogromne deficyty w USA, Chinach i Japonii.

Stany Zjednoczone „odnotowują deficyt na poziomie 7–8% PKB, pomimo że funkcjonują niemal na pełnych obrotach, bez widocznego planu konsolidacji długu”. Obecna polityka fiskalna zmierza do osiągnięcia przez dług 142% PKB do 2031 roku. Dyrektor ds. Fiskalnych MFW, Rodrigo Valdés, mówi wprost: Waszyngton potrzebuje „wiarygodnego” planu, by zmniejszyć deficyt.

Również Chiny stoją przed problemem. Oczekuje się, że relacja ich długu do PKB wzrośnie do 127%, ponieważ deficyt budżetowy kraju zwiększył się do prawie 8% PKB.

Więcej armat, mniej masła?

Tu pojawia się kluczowy mechanizm. Większość krajów pokrywa koszty zwiększonych wydatków na obronność, generując wyższy deficyt i zaciągając pożyczki. W trakcie typowego „boomu obronnego” aż dwie trzecie wydatków pochodzi z kredytów.

MFW z niepokojem zauważył, że wiele rządów europejskich uruchomiło klauzule „wyjścia”, ograniczające ich zadłużanie się właśnie po to, by sfinansować gwałtowny wzrost wydatków na armię. Ostrzegł, że doprowadzi to do coraz trudniejszych kompromisów.

Historia pokazuje, że w okresach konfliktów dług publiczny potrafi wzrosnąć średnio o 14 punktów procentowych PKB. A oszczędności szuka się często tam, gdzie boli najbardziej: w programach socjalnych, służbie zdrowia i edukacji.

Rosnąca fala odsetek

Im bardziej rządy się zadłużają, tym wyższe są koszty obsługi tego długu. To proste. Globalne płatności odsetkowe mają wzrosnąć do 2031 roku z obecnych ok. 3% do ok. 5% światowego PKB.

Oznacza to, że coraz większa część wpływów podatkowych będzie przeznaczana na spłatę odsetek, a nie na inwestycje w opiekę zdrowotną, edukację czy emerytury. Problem zaostrzył się, odkąd banki centralne wstrzymały masowe zakupy obligacji, które wcześniej sztucznie podtrzymywały gospodarkę.

Kto zapłaci rachunek?

Prognozy mówią o 29 bilionach dolarów nowych pożyczek rządowych i korporacyjnych w 2026 roku – to mniej więcej dwa razy więcej niż dekadę wcześniej.

Kraje rozwijające się stoją w obliczu szczególnej presji – wiele z nich wydaje już ponad 10% dochodów wyłącznie na spłatę odsetek od swojego zadłużenia.

Valdés ostrzegł, że ryzyka kryzysów zadłużenia nie należy ignorować tylko dlatego, że rynki finansowe wciąż „są sprawne”. Zarówno USA, jak i Europa stają się coraz bardziej zależne od niestałych inwestorów, takich jak fundusze hedgingowe.

MFW wzywa do działania. Dla krajów o największym zadłużeniu „szerokie lub ambitne zobowiązania” już nie wystarczą. Potrzebne są konkretne reformy, jak ograniczenie wydatków na systemy emerytalne i opiekę zdrowotną – co Fundusz zasugerował m.in. Francji, Finlandii i Portugalii.

Pytanie, które stawia przed nami MFW, brzmi: jak długo można finansować bezpieczeństwo i rozwój za pomocą „karty kredytowej”, zanim rynki finansowe powiedzą „sprawdzam”?