Michael Burry, znany z filmu „Big Short”, po raz kolejny zaskoczył rynek. W sierpniu 2026 roku ujawnił zmiany w swoim portfelu inwestycyjnym, które pogłębiają jego niedźwiedzie nastawienie. Z wpisu opublikowanego 4 sierpnia na Substack wynika, że legenda Wall Street zamyka niektóre pozycje, ale jednocześnie przedłuża inne – i ostrzega przed ryzykiem powtórki krachu z 1987 roku.

Nowe ruchy w portfelu

Wśród najnowszych zmian znalazło się zamknięcie długiej pozycji w Microsoft (MSFT) oraz krótkiej w Oracle (ORCL). Burry pokrył też krótki zakład na Palantir (PLTR) – instrument ten miał wygasnąć w styczniu 2027 roku. Krótka pozycja na Nvidii (NVDA) została zrolowana na czerwiec 2027, a ta na Invesco QQQ Trust ETF (QQQ) wydłużona do lutego 2027. W portfelu wciąż pozostają krótkie zakłady na iShares Semiconductor ETF (SOXX), Micron (MU), Caterpillar (CAT) oraz Teslę (TSLA).

Ostrzeżenie przed krachem

Mimo że S&P 500 zanotował pierwsze rekordowe zamknięcie od czerwca – zyskując 1,9% – a NASDAQ wzrósł aż o 2,7%, Burry pozostaje wyjątkowo ostrożny. Na Substacku napisał:

„Nadal wierzę, że jest możliwe, iż jesteśmy blisko znaczącego szczytu i być może spadku w stylu tego z 1987 roku, ale fakt, że S&P 500 osiąga nowe rekordy, prawdopodobnie przyciągnie na rynek nowe pieniądze”.

Jego zdaniem napływ nowego kapitału w okolicach szczytu może jedynie zwiększyć skalę przyszłej przeceny. Ostrzeżenie padło w momencie, gdy na rynku pojawiły się lepsze od oczekiwań wyniki spółek oraz niższe ceny ropy naftowej.

Mechanika rynku a ryzyko systemowe

Burry zwraca uwagę na rolę zmienności w kształtowaniu ryzyka. Gdy ceny rosną przy spadającej zmienności, fundusze celujące w zmienność (vol-targeting) są zmuszone do zwiększania dźwigni. Do tego dochodzi dźwignia ze strategii opartych na momentum. Wszystko to może w momencie korekty gwałtownie się odwrócić, potęgując spadki. Inwestor wyjaśnia:

„Pamiętajcie, że wzrost rynku przy spadającej zmienności zmusza fundusze celujące w zmienność do zwiększania dźwigni i wprowadza do gry dźwignię z innych strategii opartych na impecie”.

Burry podkreśla, że ta kombinacja mechanizmów może znacząco spotęgować ewentualny ruch spadkowy – im dłużej utrzymuje się niska zmienność przy rosnących cenach, tym większa może być siła odbicia w dół.

Sceptycyzm wobec hossy AI

Burry od dawna krytykuje rajd na rynku sztucznej inteligencji. Twierdzi, że wydatki na tę technologię są nie do utrzymania i napędzają umowy finansowe, które w dłuższej perspektywie mogą okazać się problematyczne. Jego portfel krótkich pozycji obejmuje kluczowych graczy AI, w tym Nvidię i Teslę, a także półprzewodnikowy ETF. Co ciekawe, sam przyznaje, że ze wszystkich zajmowanych krótkich zakładów tylko ten na Nvidii budzi jego wątpliwości – mimo to nadal go utrzymuje.

Mimo tych wątpliwości Burry pozostaje przekonany o długoterminowej zyskowności swoich transakcji. Jak wynika z jego wpisu, niemal wszystkie utrzymywane krótkie pozycje uważa za uzasadnione – wyjątkiem jest właśnie zakład przeciwko Nvidii, wobec którego ma zastrzeżenia. Mimo to pozycja ta wciąż znajduje się w jego portfelu, co pokazuje, jak mocno wierzy w potencjalną korektę na rynku technologicznym.

Reakcja rynku i kontekst

Ostrzeżenie Burry’ego pojawiło się w wyjątkowym momencie – w dniu, w którym S&P 500 zakończył sesję na rekordowym poziomie po raz pierwszy od czerwca, a NASDAQ zanotował imponujący wzrost o 2,7%. Lepsze od oczekiwań wyniki spółek oraz niższe ceny ropy naftowej napędzały optymizm inwestorów, jednak Burry pozostaje jednym z najostrzejszych krytyków tej hossy.

Jego zdaniem obecna sytuacja na rynku przypomina mechanikę z 1987 roku, kiedy to indeksy osiągały szczyty, by następnie runąć w dół. Inwestor zwraca uwagę, że świeży kapitał napływający na rynek w momencie rekordów może paradoksalnie pogorszyć sytuację – im więcej pieniędzy wpłynie na wykupione już poziomy, tym większe ryzyko gwałtownego odwrócenia trendu.

Michael Burry to postać doskonale znana uczestnikom rynku. Jego trafne prognozy dotyczące kryzysu finansowego z 2008 roku przyniosły mu sławę, a każdy jego ruch jest bacznie analizowany przez inwestorów na całym świecie. Najnowszy wpis na Substack wyraźnie wskazuje, że legenda Wall Street spodziewa się poważnej korekty – choć na razie byki na amerykańskich giełdach wciąż pchają indeksy na nowe szczyty.

Pozostaje pytanie, czy kolejne miesiące potwierdzą jego obawy, czy też hossa na rynku AI będzie kontynuowana. Jak na razie Burry konsekwentnie buduje swoją niedźwiedzią narrację, a jego portfel staje się coraz bardziej wyrazisty w swojej strukturze. Obserwatorzy rynku z pewnością będą śledzić kolejne kwartalne raporty, aby sprawdzić, czy jego zakłady okażą się trafne.