Michael Burry, inwestor rozpoznawalny dzięki „Big Short”, ponownie ustawia się po stronie niedźwiedzi. Napisał w serwisie X, że „dla dobra ludzkości” giełdy powinny mocno spaść, zanim OpenAI i Anthropic zdążą wyjść na giełdę. „To byłaby najmniejsza ze szkód, jakie mogą wyrządzić” – dodał. W dalszych komentarzach ostrzegł: „Wtedy wszystko zacznie się rozpadać”.

Cztery zakłady na spadek

W centrum tej strategii stoją opcje put, które dają ekspozycję na przecenę w określonym horyzoncie czasowym. Burry typuje cztery aktywa.

  • Micron Technology – opcje put wygasające w czerwcu 2027 r. z ceną wykonania w okolicach 500 USD. Z kursem 1053,98 USD dopiero spadek przekraczający 52 proc. sprowadziłby cenę akcji do okolic poziomu wykonania. Żeby na pozycji zarobić, przecena musiałaby być jeszcze głębsza ze względu na premię.
  • Nebius – opcje put również z czerwcowym terminem wygaśnięcia. Przy hipotetycznym strike 99 USD i poniedziałkowym zamknięciu na poziomie 231,88 USD kurs musiałby się cofnąć o co najmniej 57 proc., by znaleźć się przy cenie wykonania.
  • Palantir – tutaj Burry zbudował większą pozycję obronną, sięgając po opcje put z terminem wygaśnięcia we wrześniu 2027 r. i cenami wykonania znacznie poniżej bieżącego kursu.
  • iShares Semiconductor ETF (SOXX) – w tym funduszu również postawił na opcje put z terminem wygaśnięcia we wrześniu 2027 r.

Burry nie wskazuje konkretnego terminu ewentualnego załamania. Nowe pozycje każą jednak sądzić, że przygotowuje się na odwrócenie trendu wcześniej, niż spodziewa się rynek.

Bardziej przekonany niż kiedykolwiek

W najnowszym wpisie na Substack Burry napisał, że jest „bardziej przekonany niż kiedykolwiek”, iż jego pesymistyczny scenariusz dla rynku AI zrealizuje się w ciągu najbliższego roku. To przyspieszenie względem wcześniejszych prognoz, które zakładały poważniejsze załamanie około 2028 r. Poza czterema nowymi pozycjami odnowił też zakłady przeciwko m.in. Nvidii, Oracle oraz indeksowi Nasdaq 100.

Skąd ten sceptycyzm?

Burry argumentuje, że obecna fala inwestycji w AI opiera się na ogromnych wydatkach finansowanych długiem. Pieniądze idą głównie na układy AI, centra danych oraz infrastrukturę potrzebną do trenowania coraz większych modeli. Wysokie stopy procentowe to w jego ocenie szczególne ryzyko dla tego mechanizmu. Gdyby wydatki zaczęły zwalniać, mogłoby to zdestabilizować całą konstrukcję wycen spółek technologicznych.

Burry odwołuje się też do analizy Ares Management, która zwraca uwagę, że hossa na akcjach AI w dużej mierze opiera się na ogromnych nakładach. Gdyby przychody z AI zawiodły, nawet krótka seria słabszych wyników mogłaby zmienić plany inwestycyjne firm. To z kolei może mieć znaczenie dla wycen producentów półprzewodników i spółek technologicznych.

W tle OpenAI i Anthropic

Komentarze Burry’ego pojawiają się w momencie, gdy obie firmy rozważają lub przygotowują wejście na giełdę. Szef OpenAI Sam Altman mówił we wrześniu, że debiut spółki w 2026 r. byłby „nierozsądny”, wskazując m.in. na bezpieczeństwo AI. Anthropic – według dokumentów cytowanych przez Reutersa – może przeprowadzić ofertę publiczną po listopadowych wyborach uzupełniających w USA.

Obie spółki potrzebują ogromnego kapitału na rozwój modeli i infrastrukturę obliczeniową, przede wszystkim centra danych i moc obliczeniową. Wejście na giełdę pozwoliłoby im pozyskać pieniądze od szerszego grona inwestorów. Burry twierdzi jednak, że najpierw pochłoną one ogromne ilości kapitału, a potem zniszczą wartość liczoną w bilionach dolarów.

Rynek wciąż bije rekordy

Na razie zakłady Burry’ego nie znajdują potwierdzenia w notowaniach. Nasdaq Composite jeszcze w ubiegłym tygodniu ustanawiał rekordowe poziomy. Część wskazywanych spółek pozostaje jednak poniżej swoich szczytów: Micron był około 16 proc. poniżej maksimum, a Palantir około 10 proc. To pokazuje, że między szerokim rynkiem technologicznym a poszczególnymi akcjami AI są już widoczne różnice, które jednak same nie przesądzają o szerszej korekcie.

Michael Burry zyskał rozpoznawalność dzięki trafnemu przewidzeniu kryzysu na rynku kredytów hipotecznych przed 2008 r. Jego historia trafiła do książki i filmu „Big Short”. Od tamtej pory regularnie publikuje pesymistyczne prognozy, choć nie wszystkie się sprawdziły. AI to obszar, w którym pozostaje jednym z najbardziej stanowczych sceptyków.