Miliard z KPO ocalony w ostatniej chwili. Operatorzy zdążyli, teraz ruch Brukseli
Pixabay.com / Lucent_Designs_dinoson20
Polscy operatorzy telekomunikacyjni postawili wszystko na jedną kartę i wygrali. Do 31 sierpnia musieli wykazać w systemie SIMBA, że zasięg budowanej za pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy infrastruktury obejmuje co najmniej 521 tysięcy lokali mieszkalnych. Gdyby tego nie zrobili, Bruksela cofnęłaby ponad 1 miliard złotych dofinansowania. Udało się – ostateczny wynik to 544,03 tysiąca lokali.
Gorączka ostatnich tygodni
Jeszcze w lipcu operatorzy raportowali zaledwie 384 tysiące lokali. W połowie sierpnia liczba ta wzrosła do 436 tysięcy, ale wciąż brakowało ponad 80 tysięcy do bezpiecznego progu. Przez ostatnie dwa tygodnie firmy musiały pracować na pełnych obrotach, by dogonić wymagania Komisji Europejskiej. Jak się okazało – zdążyły.
– Operatorzy zaraportowali w systemie SIMBA ich wymaganą liczbę – potwierdziło Centrum Projektów Polska Cyfrowa (CPPC), które nadzoruje realizację inwestycji. Jednocześnie CPPC poinformowało, że rozpoczęło formalne przygotowania do wydłużenia terminów zakończenia projektów.
Nowe terminy, nowe szanse
– W tym miesiącu przekazaliśmy do podpisu aneksy wydłużające okres realizacji projektów w ramach KPO aż do czerwca 2027 roku – podaje CPPC. Wcześniej projekty z dwóch pierwszych naborów miały być gotowe do czerwca, a z dwóch kolejnych – do końca sierpnia. Teraz wszystkie mogą być kontynuowane przez niemal kolejny rok.
To jednak nie koniec formalności. Ostateczne błogosławieństwo dla przedłużonego finansowania zależy od dwóch warunków. Po pierwsze, Komisja Europejska musi potwierdzić, że wskaźnik 544,03 tysiąca lokali został faktycznie osiągnięty. Po drugie, Minister Cyfryzacji musi opublikować odpowiedni komunikat na stronie Biuletynu Informacji Publicznej. Dopiero wtedy pieniądze zostaną odblokowane na dobre.
KPO to nie tylko telekomy
Informacja o sukcesie operatorów zbiega się z ogłoszeniem przez wiceministra funduszy i polityki regionalnej Jana Szyszki, że Polska złoży we wrześniu ostatni wniosek o płatność z KPO – na rekordową kwotę 54 miliardów złotych (12,7 miliarda euro). Szyszko podkreślił, że kraj zrealizował wszystkie 272 kamienie milowe zapisane w planie i wykorzysta każdą złotówkę z części bezzwrotnej opiewającej na 107 miliardów złotych (25 miliardów euro).
– To, że 31 sierpnia zakończyła się ta część urzędnicza, ta część formalna Krajowego Planu Odbudowy, nie oznacza, że KPO się kończy. Inwestycje z KPO będą trwały jeszcze latami – powiedział Szyszko w Brukseli. Jako przykład podał bałtyckie farmy wiatrowe, które będą rozbudowywane do 2031 roku, oraz tunel kolejowy Podłęże-Piekiełko, którego budowa potrwa do 2029 roku.
Ostatnia transza – 54 miliardy złotych – ma trafić do Polski na przełomie roku. Środki zostaną przeznaczone m.in. na budowę schronów w ramach Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności oraz na wsparcie polskich firm zbrojeniowych i przemysłu ciężkiego.
Co dalej z miliardem telekomów?
Teraz piłeczka jest po stronie Brukseli i warszawskiego ministerstwa. Jeśli Komisja Europejska potwierdzi osiągnięcie wskaźnika, a minister cyfryzacji opublikuje komunikat, operatorzy będą mogli spokojnie kończyć budowę sieci do czerwca 2027 roku. Wśród największych beneficjentów programu są Orange Polska (677 mln zł wsparcia), Agencja Rozwoju Mazowsza (około 168 mln zł) oraz Grupa Zicom (około 129 mln zł).
– To, czy wydłużony będzie również ich okres kwalifikowalności, zależy od spełnienia warunku zawieszającego – wyjaśnia CPPC. Innymi słowy, formalności jeszcze nie dobiegły końca, ale fundamenty zostały położone. Operatorzy wykonali swoją część zadania – teraz czas na decyzję urzędników.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.