Polscy seniorzy w 2027 roku mogą spodziewać się najmniejszej podwyżki świadczeń od niemal dekady. Z rządowych prognoz wynika, że wskaźnik waloryzacji rent i emerytur wyniesie zaledwie 3,48%. To najniższy poziom od 2019 roku, gdy świadczenia wzrosły o 3,24%.

Minimalna emerytura przebije 2 tys. zł brutto

Choć procentowa podwyżka jest skromna, przełoży się na konkretną kwotę. Minimalna emerytura dla osób z pełnym stażem pracy (20 lat dla kobiet, 25 lat dla mężczyzn) po raz pierwszy przekroczy psychologiczną barierę 2 tys. zł brutto i wyniesie około 2047 zł. W ujęciu netto, na rękę, będzie to około 1863 zł.

Wzrost minimalnego świadczenia brutto to niespełna 69 zł (dokładnie 68,85 zł). Na rękę seniorzy zobaczą podwyżkę w wysokości około 60 zł.

Trzynastka i czternastka w górę

Niższa waloryzacja oznacza, że w górę pójdą także dodatkowe roczne świadczenia – popularna „13” i „14”. Są one wypłacane w wysokości minimalnej emerytury, więc po marcowej waloryzacji również one wzrosną do około 2047 zł brutto.

Ze względu na opodatkowanie, netto seniorzy otrzymają na rękę około 1672 zł z tytułu każdego z tych dodatków. W przypadku czternastej emerytury obowiązuje jednak zasada „złotówka za złotówkę”. Oznacza to, że osoby pobierające miesięczną emeryturę wyższą niż 2900 zł otrzymają proporcjonalnie pomniejszone świadczenie. Najniższa możliwa wypłata czternastki to 50 zł.

Terminy wypłat dodatków

Jeśli harmonogram się nie zmieni, trzynasta emerytura trafi do seniorów wraz z kwietniowym przelewem świadczenia. Czternastka zostanie wypłacona we wrześniu. Wpłaty realizowane są w stałych terminach: 1., 6., 10., 15., 20. i 25. dnia miesiąca. Łącznie z dodatków skorzysta blisko 10 mln emerytów i rencistów obsługiwanych przez ZUS oraz KRUS.

Dlaczego tak niska podwyżka?

Wskaźnik waloryzacji jest uzależniony od dwóch czynników: średniorocznej inflacji (zwykłej lub emeryckiej – liczy się ta wyższa) oraz realnego wzrostu wynagrodzeń w gospodarce. Obecna prognoza 3,48% to dopiero pierwszy oficjalny szacunek rządu, który został przedstawiony Radzie Dialogu Społecznego.

Ostateczna wysokość wskaźnika będzie znana dopiero w połowie lutego 2027 roku, po opublikowaniu pełnych danych makroekonomicznych za 2026 rok. Oznacza to, że obecne założenia mogą jeszcze ulec zmianie. Jak podkreślają eksperci, wystarczy, że inflacja będzie o 1 punkt procentowy wyższa, a wskaźnik waloryzacji automatycznie wzrośnie o tyle samo.

Ryzyko wyższej inflacji

W świetle aktualnej sytuacji geopolitycznej – w tym przedłużającego się konfliktu w Iranie oraz rosnących cen paliw – scenariusz wyższej inflacji jest realny. To sprawia, że ostateczny wskaźnik waloryzacji w 2027 roku może być wyższy niż obecnie prognozowane 3,48%.

Jeszcze w lipcu założeniami budżetowymi ma zająć się rząd. Dla polskich seniorów kluczowe będą miesiące zimowe, gdy poznamy komplet danych za 2026 rok. Dopiero wtedy okaże się, czy w 2027 roku czeka ich historycznie niska podwyżka, czy też inflacja „dogoni” wskaźnik waloryzacji.