Najwięksi gracze gromadzą Bitcoina. Elitarne portfele osiągnęły szczyt od lutego
Pixabay.com / Maxwell_joe
Na rynku kryptowalut widać wyraźny rozdźwięk między drobnymi inwestorami a największymi graczami. Podczas gdy ci pierwsi ograniczają swoje zaangażowanie, liczba portfeli Bitcoin zawierających co najmniej 10 000 BTC wzrosła do 90. To najwyższy wynik od sześciu miesięcy, jak wynika z danych firmy analitycznej Santiment.
Elitarne konta rosną, mikroportfele się kurczą
Z danych Santiment wynika, że w ciągu ostatnich ośmiu tygodni przybyło sześć „elitarnych” portfeli, co oznacza wzrost o 7,1%. Obecną liczbę takich kont obserwowano ostatnio na początku lutego 2026 roku. W tym samym czasie spadają zasoby w portfelach zawierających mniej niż 0,01 BTC.
Santiment łączy ten trend m.in. z większą niepewnością wśród inwestorów detalicznych. Na ich nastroje wpłynęły problemy bezpieczeństwa związane z portfelami Coldcard oraz opóźnienia w pracach nad amerykańską ustawą CLARITY Act. Zdaniem analityków, przenoszenie podaży Bitcoina w stronę większych uczestników może być zjawiskiem sprzyjającym przed kolejną dużą zmianą cenową – monety trafiają bowiem do „silniejszych rąk”.
Kurs wciąż pod presją, ale próbuje odbijać
Mimo byczego sygnału z danych on-chain, kurs Bitcoina w tym tygodniu zanotował spadek. BTC stracił niemal 2% po nieudanej próbie trwałego pokonania oporu w okolicach 65 180 USD. We wtorek cena spadła poniżej 64 000 USD. W szerszej perspektywie miesięcznej Bitcoin odnotowuje jednak wzrost – od początku sierpnia jego wartość wzrosła o 1,4%.
Jak zauważa analityk występujący pod pseudonimem „Doctor Profit”, kluczowym poziomem technicznym jest strefa 65 400 USD. Jego zdaniem samo chwilowe przebicie tej bariery nie wystarczy. Zmianę trendu mogłyby potwierdzić dopiero tygodniowe zamknięcia powyżej tego poziomu. Jeśli kurs trwale odzyska tę strefę, kolejne opory to rejony 77 000–78 000 USD, a następnie około 83 000 USD. W przypadku odrzucenia rynek może ponownie przetestować okolice 61 500 USD, a dłuższa korekta otworzyłaby drogę do obszaru około 54 000 USD.
Analityk zwraca też uwagę na zmianę zachowania posiadaczy stablecoinów, którzy podczas ostatnich prób odbicia Bitcoina zaczęli przejawiać FOMO, czyli obawę przed przegapieniem wzrostu.
Odmienne sygnały ze strony instytucji
Nie wszędzie widać jednak optymizm. W poniedziałek amerykańskie ETF-y spot na Bitcoina zanotowały 144,6 mln USD odpływów netto, przerywając serię pięciu dodatnich sesji w sierpniu. Ujemny wynik odnotowały fundusze trzech największych emitentów: IBIT BlackRocka (ok. 53,6 mln USD), GBTC Grayscale (ponad 52 mln USD) oraz fundusz Fidelity (ponad 40,3 mln USD).
Redukcję zasobów przeprowadziła także Strategy, największa publicznie notowana spółka pod względem rezerwy BTC. Firma sprzedała 1 690 BTC za około 108,6 mln USD. Środki posłużyły m.in. do odkupu 1,15 mln akcji uprzywilejowanych STRC. Dodatkowo spółka sprzedała około 6,59 mln akcji MSTR, pozyskując ponad 653 mln USD. Po tych operacjach rezerwa gotówkowa firmy sięgnęła ponad 4,6 mld USD, a jej łączny portfel BTC to 840 447 monet. Łączny koszt zakupu tych bitcoinów wynosi około 63,36 mld USD, co daje średnią cenę 75 385 USD za monetę.
Co przyniosą najbliższe miesiące?
Analitycy nie są zgodni co do dalszych perspektyw. Eryk Szmyd z XTB ocenia, że obecne zachowanie Bitcoina wpisuje się w typowy cykl kryptowalut. Według niego, jeśli powtórzyłby się scenariusz z poprzednich bess, początek odbicia należałoby oczekiwać w okolicach listopada lub grudnia tego roku. Do tego czasu możliwa jest jeszcze jedna, potencjalnie ostatnia fala wyprzedaży.
Oznacza to, że rosnąca liczba największych portfeli nie musi natychmiast zapowiadać nowej hossy. Może to raczej sygnał, że duzi gracze wykorzystują okres słabszego sentymentu do systematycznej akumulacji.
Warto dodać, że w ciągu ostatniej doby wolumen obrotu Bitcoinem wzrósł o 42%, osiągając 21,64 mld dolarów.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.