Miliony na obronność z banków i funduszy

Na szczycie NATO w Ankarze jednym z głównych tematów stała się mobilizacja prywatnego kapitału na cele bezpieczeństwa i obronności. Sojusz chce, by banki, fundusze inwestycyjne i prywatni inwestorzy odgrywali większą rolę w finansowaniu sektora obronnego. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte ogłosił, że instytucje finansowe państw sojuszu zgromadziły już 217 miliardów dolarów na wsparcie bezpieczeństwa i obronności. Informację tę przedstawił podczas panelu, który odbył się na marginesie forum przemysłu obronnego, tuż przed rozpoczęciem szczytu w Ankarze. Panel był poświęcony mobilizacji sektora finansowego na rzecz bezpieczeństwa i obronności.

W panelu wzięli udział przedstawiciele dużych instytucji finansowych z różnych krajów. Wśród nich znalazły się banki takie jak BNP Paribas, Citigroup, Danske Bank, NatWest, a także kanadyjski Business Development Bank of Canada oraz polski PKO Bank Polski.

Kanadyjska propozycja: Bank DSRB

Kanada, której premierem jest Mark Carney, promuje na szczycie utworzenie nowego globalnego banku obronnego. Inicjatywa nosi nazwę Defence, Security and Resilience Bank (DSRB) – Bank Obronności, Bezpieczeństwa i Odporności. Jak ogłosił Carney, dziewięć krajów zobowiązało się do wspierania tego projektu. Oprócz Kanady są to: Albania, Belgia, Grecja, Łotwa, Luksemburg, Rumunia, Turcja i Ukraina. To właśnie te państwa mają określić politykę i kierunki działania banku, kształtować jego operacje oraz zapewnić, by korzyści trafiły do gospodarek członkowskich NATO.

„Powstanie DSRB pociągnie za sobą inwestycje, zwiększy naszą przemysłową bazę obronną i zapewni, że Kanada i sojusznicy będą dysponować możliwością sprostania razem mniej bezpiecznemu i bardziej podzielonemu światu” – podkreślił Mark Carney w komunikacie biura prasowego.

Przed wylotem do Ankary, podczas konferencji prasowej w Halifaksie, premier Carney mówił o dobrej pozycji finansowej Kanady i znaczeniu banku dla gospodarek uczestniczących krajów.

Kluczowe założenia i harmonogram

DSRB ma rozpocząć działalność w 2027 roku. Jego siedziba będzie znajdować się w Kanadzie, choć konkretne miasto nie zostało jeszcze wybrane. W kwietniu tego roku w Montrealu odbyła się trzecia runda negocjacji, podczas której uzgodniono lokalizację oraz treść porozumienia stanowiącego podstawę prawną banku.

Bank będzie działał na modelu zbliżonym do Banku Światowego – oferując długoterminowe i tanie finansowanie projektów obronnych i związanych z bezpieczeństwem. Ma też wspierać unijną inicjatywę SAFE oraz umożliwiać współpracę między państwami NATO a krajami regionu Indo-Pacyfiku.

Według wcześniejszych ustaleń, państwa będące udziałowcami mają zapewnić kapitał w wysokości od 65 do 70 miliardów dolarów. Dzięki temu bank ma uzyskać najwyższy rating kredytowy – potrójne A – co pozwoli na pozyskiwanie taniego finansowania. Celem DSRB jest udzielanie długoterminowych kredytów na projekty obronne, w tym również dla małych i średnich przedsiębiorstw. Jak podaje Reuters, bank ma docelowo pozyskać do 100 miliardów funtów na wzmocnienie obronności sojuszników.

Prywatny sektor w grze

W prace nad powołaniem DSRB ze strony kanadyjskiej zaangażowany jest rządowy Business Development Canada (BDC). Do instytucji finansowych, które chcą włączyć się w proces, należą największy kanadyjski bank Royal Bank of Canada (RBC), a także JP Morgan Chase, ING Group i Commerzbank.

Odpowiedź na zagrożenia

Jak podkreślono w komunikacie kanadyjskiego premiera, inwazja Rosji na Ukrainę wyznaczyła potrzeby sojuszników, by „wytwarzać możliwości obronne w tempie i skali niezbędnej do uzupełniania zapasów i wzmocnienia Sojuszu w dłuższym terminie”. Bank DSRB ma być „pragmatycznym” rozwiązaniem, które oprócz dużych projektów obronnych uwzględniać będzie także potrzeby małych i średnich firm. Na marginesie szczytu NATO w Ankarze sekretarz generalny Mark Rutte potwierdził, że instytucje finansowe państw sojuszu zmobilizowały już 217 miliardów dolarów na wsparcie bezpieczeństwa i obronności.