Sondaż nie pozostawia wątpliwości: to nie wojna ani akty dywersji, ale codzienne wydatki budzą w Polakach największy niepokój. W badaniu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski, opublikowanym 17 października, najczęściej wymienianą obawą na najbliższe sześć miesięcy okazał się wzrost cen żywności i innych zakupów.

Co najbardziej niepokoi Polaków

Ankietowani odpowiadali na pytanie, czego boją się w kraju w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Każdy mógł wskazać maksymalnie trzy odpowiedzi.

Najwięcej osób — 40,7 proc. — wskazało wzrost cen żywności i innych zakupów. Tuż za tym znalazły się wysokie opłaty za ogrzewanie i energię: taką odpowiedź wybrało 39,2 proc. ankietowanych. Trzecie miejsce zajęły problemy z dostępem do ochrony zdrowia, których obawia się 34,3 proc. badanych.

Geopolityka w tle

Zagrożenia geopolityczne znalazły się w zestawieniu wyraźnie niżej. Aktów sabotażu i dywersji obawia się 29,7 proc. respondentów, a cyberataków i wycieków danych — 26,4 proc. Konflikty polityczne i paraliż państwa niepokoją 23,2 proc. badanych. Bezpośredniego ataku militarnego na Polskę obawia się 19,1 proc.

Dużo mniej obaw budzi więc perspektywa sabotaży czy dywersji. Spośród wymienionych w zestawieniu zagrożeń to właśnie bezpośredni atak militarny wskazywany jest najrzadziej. Codzienne koszty życia wyraźnie wyprzedzają kwestie bezpieczeństwa.

Ceny w sklepach już to widać

Obawy o drożyznę widać też w danych z paragonów. Business Insider Polska, korzystając z aplikacji PanParagon, przeanalizował ceny 14 podstawowych produktów, które większość Polaków ma na swoich listach zakupowych. Z analizy wynika, że w sklepach jest wyraźnie drożej. W ujęciu tygodniowym najmocniej zdrożała papryka czerwona — o 11,1 proc. To największa podwyżka w analizowanym koszyku. Kilogram kosztuje już ponad 12 zł.

Olej rzepakowy podrożał niemal o 10 proc., a ziemniaki — prawie o 9 proc. W całym koszyku tylko trzy artykuły potaniały: cukier, masło i pierś kurczaka. Jak zauważają autorzy, nie były to jednak spektakularne spadki. Ceny mleka i bułki kajzerki nie zmieniły się w porównaniu z poprzednim tygodniem.

Według autorów analizy klienci sklepów przez długi czas mogli liczyć na względnie niskie ceny, ale to się zmienia — tak wysokich stawek nie widziano od końca lipca.

Skąd pochodzą dane

PanParagon to aplikacja do wyszukiwania promocji oraz przechowywania paragonów i kwitów kaucyjnych. Do systemu co miesiąc trafiają miliony dowodów zakupu. Jak tłumaczą autorzy analizy, dane z paragonów pokazują, ile Polacy średnio płacą za poszczególne artykuły. Dzięki tak obszernym, anonimowym danym można tworzyć zestawienia rzeczywistych cen, realnej inflacji i aktualnych trendów zakupowych.

Wśród użytkowników są osoby z dużych miast i z mniejszych miejscowości. Są wśród nich klienci dyskontów i osoby robiące zakupy w osiedlowych warzywniakach. To — jak podkreślają autorzy — daje pełny przekrój cenowy. Autorem analizy cenowej jest Mateusz Madejski, dziennikarz Business Insider Polska.

Sondaż a paragony

Wyniki sondażu wskazują, że to właśnie ceny są dla Polaków największym źródłem stresu — większym niż sytuacja geopolityczna. Na najbliższe pół roku najczęściej wskazywanym powodem do obaw pozostaje wzrost cen żywności i innych zakupów. Wysokie opłaty za ogrzewanie i energię zajmują drugie miejsce, a problemy z dostępem do ochrony zdrowia — trzecie.

Tymczasem cotygodniowa analiza paragonów, opublikowana 19 października, pokazuje, że drożyzna w sklepach jest widoczna w praktyce: papryka czerwona zdrożała w ciągu tygodnia o 11,1 proc., a kilogram kosztuje ponad 12 zł. Olej rzepakowy poszedł w górę niemal o 10 proc., a ziemniaki — prawie o 9 proc. Tańsze były jedynie cukier, masło i pierś kurczaka, a mleko oraz bułka kajzerka utrzymały ceny z poprzedniego tygodnia.