Niejeden polski turysta zna scenę z niemieckiej piekarni: przy kasie wisi kartka z informacją, że płatność tylko gotówką. Federalne Ministerstwo Finansów chce jednak, żeby takie sytuacje odeszły do przeszłości. W praktyce oznaczałoby to koniec tabliczek z napisem „tylko gotówka”, które wciąż wiszą w części lokali. Zgodnie z planami od 2027 roku każdy komercyjny punkt sprzedaży w Niemczech miałby oferować obok gotówki co najmniej jedną cyfrową metodę płatności.

Obecne przepisy nie nakazują niemieckim przedsiębiorcom przyjmowania kart. Dlatego wiele małych sklepów, kiosków i lokali gastronomicznych nadal akceptuje wyłącznie gotówkę. Nowe regulacje miałyby to zmienić, a projekt ustawy ma trafić do niemieckiego rządu jeszcze w 2026 roku. Oznacza to, że także punkty przyjmujące dziś wyłącznie gotówkę będą musiały się dostosować.

Co ma się zmienić?

Obowiązek obejmie sklepy, restauracje i punkty usługowe. Ma mieć zastosowanie również do drobnych transakcji, takich jak zakup kawy, przekąski czy wizyta u fryzjera. Klienci mieliby decydować, czy płacą gotówką, kartą, smartfonem albo inteligentnym zegarkiem – niezależnie od wartości zakupów. Celem zmian jest zwiększenie swobody wyboru konsumentów.

Resort finansów deklaruje:

„Chcemy, by przedsiębiorstwa wszędzie tam, gdzie towary i usługi opłacane są na miejscu, oferowały cyfrową formę płatności”.

Zgodnie z założeniami każda firma musiałaby zapewnić co najmniej jedną powszechnie używaną metodę płatności cyfrowej. Co istotne, przynajmniej jedno z dostępnych rozwiązań powinno opierać się na europejskim systemie płatniczym.

Skąd ten pomysł?

Pomysł nie wziął się z niczego – znalazł się w umowie koalicyjnej CDU/CSU i SPD. Ministerstwo tłumaczy go zmianą zwyczajów konsumentów. Coraz więcej osób woli płacić elektronicznie i oczekuje takiej możliwości w małych sklepach, kawiarniach czy salonach fryzjerskich. Rząd przekonuje też, że wielu klientów chce płacić kartą albo telefonem, a odmawiają im tego zwłaszcza mniejsze sklepy.

Cyfrowe transakcje zostawiają ślad w systemach płatniczych, co – jak wskazują władze – może utrudniać unikanie opodatkowania, pranie pieniędzy i inne nadużycia finansowe. Dodatkowym argumentem jest większa przejrzystość obrotu gospodarczego.

Dane Bundesbanku potwierdzają trend

Choć Niemcy przez lata uchodziły za kraj szczególnie przywiązany do banknotów i monet, statystyki pokazują, że to się zmienia. Z danych Bundesbanku wynika, że w 2025 roku 55 proc. transakcji w Niemczech przeprowadzono bezgotówkowo, a gotówka odpowiadała za 45 proc. operacji. Niemiecka prasa wskazuje, że znaczenie gotówki stopniowo maleje, a elektroniczne płatności stają się codziennością wielu mieszkańców.

Gotówka wciąż ma jednak wiernych zwolenników. Najczęściej sięgają po nią seniorzy, osoby o niskich dochodach oraz konsumenci z mniejszymi kompetencjami cyfrowymi. Dla nich projekt nie przewiduje ograniczeń – gotówka pozostanie akceptowana, a cyfrowa płatność będzie dodatkową opcją.

Kto będzie zwolniony?

Obowiązek ma dotyczyć wyłącznie przedsiębiorstw prowadzących działalność komercyjną. Organizacje niezarobkowe, w tym stowarzyszenia sportowe i organizacje charytatywne, mogłyby nadal przyjmować wyłącznie gotówkę. Zwolnione z nowego wymogu byłyby też prawdopodobnie lokalne festyny, targi i wyprzedaże garażowe.

Projekt nie zakazuje przy tym płatności gotówkowych. Chodzi o to, by klient dostał wybór, niezależnie od tego, czy kupuje bułki w osiedlowej piekarni, czy je obiad w restauracji. Banknoty i monety mają pozostać w obiegu.

Sprzeciw ze strony handlu

Część środowiska handlowego przyjęła propozycję bez entuzjazmu. Przedstawiciele branży wskazują na koszty związane z obsługą płatności elektronicznych. Firmy muszą kupić terminale, a później płacić za realizację transakcji. Największe obawy zgłaszają mniejsze przedsiębiorstwa, dla których każda dodatkowa opłata stanowi istotne obciążenie. Mimo to niemiecki rząd chce wprowadzić obowiązek.

Kierunek jest jednak jasny: handel ma się stopniowo dostosowywać do cyfrowych nawyków klientów. Na razie projekt znajduje się w fazie konsultacji międzyresortowych, więc jego ostateczny kształt może się jeszcze zmienić. Jeśli plany wejdą w życie w zapowiadanej formie, od 2027 roku niemieckie sklepy i restauracje będą musiały dać klientom wybór między gotówką a przynajmniej jedną cyfrową metodą płatności.