Agresywna ekspansja odbiła się czkawką niemieckiej sieci dyskontowej KiK. Firma ogłosiła plan zamknięcia około 300 sklepów w całej Europie, w tym mniej więcej połowy w samych Niemczech. To efekt rozczarowujących wyników finansowych i rosnących kosztów prowadzenia działalności.

Połowa cięć w Niemczech, ale będą też nowe otwarcia

Największe zmiany dotkną rodzimy rynek sieci. W Niemczech zamkniętych zostanie około 150 placówek, choć jednocześnie spółka planuje uruchomić tam 15 nowych punktów. Dział prasowy KiK, cytowany przez niemiecki dziennik „merkur.de”, zapewnia, że mimo redukcji sieć utrzyma silną pozycję – w samych Niemczech będzie dysponować ponad 2200 sklepami.

„Zamkniemy około 150 placówek w Niemczech, ale jednocześnie otworzymy 15 nowych punktów. Dysponując ponad 2200 sklepami na terenie Niemiec, utrzymamy silną pozycję rynkową i zapewnimy naszym klientom łatwy dostęp do oferty” – przekazał dział prasowy firmy.

Prezes i dyrektor finansowy firmy, Christian Kümmel, otwarcie przyznał, że wcześniejsza strategia oparta na maksymalnym zwiększaniu liczby sklepów nie zdała egzaminu.

„Optymalizujemy nasze portfolio, aby skoncentrować się na wyższej rentowności. Strategia zakładająca 'otwarcie pięciu nowych placówek i pozyskanie pięciokrotnie większej liczby klientów’ nie do końca się sprawdziła” – wyjaśnił Kümmel.

Co z Polską? Ponad 450 sklepów na razie zostaje

KiK działa nad Wisłą od 2012 roku i obecnie prowadzi ponad 450 placówek. W ubiegłym roku sieć otworzyła w Polsce 26 sklepów, a zamknęła 29, co oznacza praktyczne zatrzymanie wzrostu. Przedstawiciele polskiego oddziału podkreślają, że trwająca od 2024 roku optymalizacja ma charakter ewolucyjny. Dla klientów oznacza to, że pojedyncze sklepy mogą znikać i pojawiać się w nowych lokalizacjach, ale masowa fala zamknięć na razie nie jest planowana.

Ogólnoeuropejski plan zakłada zamknięcie około 300 sklepów, ale jednocześnie otwarcie 75 nowych. Sieć będzie teraz stawiać na lokalizacje o dużym natężeniu ruchu, często w parkach handlowych. Celem jest optymalizacja portfolio pod kątem wyższej rentowności, a nie sama liczba adresów na mapie.

Szerszy kontekst branży

Kłopoty KiK nie są odosobnione. Rosnące koszty energii, najmu powierzchni handlowych oraz wynagrodzeń mocno ciążą całemu handlowi detalicznemu w Europie. Zmienili się także klienci, którzy kupują dziś bardziej wybiórczo i rzadziej krążą po wielu sklepach. Według informacji z branży, bezpośredni rywal KiK w segmencie tanich zakupów, sieć Pepco, uruchomiła cyfrową ofensywę, co pokazuje, że konkurencja o klienta przenosi się coraz bardziej do internetu. Jak podaje jeden z artykułów źródłowych, bywało, że dwa sklepy tej samej marki dzieliła odległość mniejsza niż kilometr. W takiej sytuacji zamiast zdobywać nowych kupujących, kanibalizowały one swoją bazę klientów. Plan na bieżący rok zakłada otwarcie łącznie 75 nowych placówek w Europie, podczas gdy do zamknięcia przewidziano ich około 300.

Historia i obecność KiK

Niemiecka firma KiK, której nazwa pochodzi od hasła Kunde ist König („klient jest królem”), została założona w 1994 roku. Obecnie prowadzi działalność w 14 krajach europejskich. Na polskim rynku sieć jest obecna od 2012 roku. Przedstawiciele polskiego oddziału podkreślają w rozmowie z serwisem biznesinfo.pl, że optymalizacja sieci trwa u nas nieprzerwanie od 2024 roku i ma charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny. O tym, czy ta ewolucja przerodzi się w rewolucję, zadecydują wyniki osiągane przez sieć w Niemczech, które są dla niej najtrudniejszym rynkiem.