Największy na świecie państwowy fundusz majątkowy – zarządzany przez Norges Bank Investment Management – właśnie pochwalił się rekordowymi wynikami za pierwsze półrocze 2026 roku. Wartość portfela sięgnęła 22,7 biliona koron norweskich (równowartość około 2,4 biliona dolarów), a zysk netto wyniósł około 176,3 miliarda dolarów.

Stopa zwrotu funduszu osiągnęła 9,4% i była o 0,22 pkt proc. wyższa od przyjętego indeksu porównawczego. Różnica ta przełożyła się na około 4,5 miliarda dolarów dodatkowego zysku.

„Niezwykłe półrocze” – mówi szef funduszu

– To było niezwykłe półrocze. W wiadomościach obserwowaliśmy wiele dramatycznych wydarzeń. Wartość funduszu jednak wzrosła, a kwota 2,285 bln USD jest najwyższą odnotowaną kiedykolwiek na koniec kwartału – powiedział podczas konferencji prasowej w Arendal dyrektor generalny Nicolai Tangen.

Dodał, że świetne wyniki to przede wszystkim zasługa azjatyckich spółek technologicznych, które w pierwszej połowie roku odnotowały bardzo silne zwyżki.

Jak rozłożyły się zyski?

Akcje przyniosły funduszowi 13% zwrotu, a obligacje – 0,9%. Jeśli chodzi o nieruchomości, jedno ze źródeł podaje zwrot na poziomie 5,9%, podczas gdy inne mówi o 3% – różnica wynika prawdopodobnie z odmiennego zakresu ujętych aktywów. Inwestycje w niezarejestrowaną infrastrukturę energetyki odnawialnej przyniosły stratę na poziomie 0,2%.

Najwyższe stopy zwrotu z akcji odnotowano w regionie Azji i Oceanii – aż 31,3%. Liderami były tam firmy telekomunikacyjne i technologiczne.

W portfelu dominują akcje (72,1% całego funduszu). Na czele listy największych udziałów znajdują się Nvidia Corp., Microsoft Corp. i Apple Inc. Łącznie dziesięć największych spółek stanowi już ponad 20% całego portfela akcyjnego.

Nowa inwestycja: SpaceX

W pierwszym półroczu fundusz nabył udziały w SpaceX o wartości 1,2 miliarda dolarów, co odpowiada około 0,05% akcji prywatnej spółki Elona Muska.

Co z polskimi inwestycjami?

Norweski gigant pozostaje aktywnym inwestorem nad Wisłą. Na koniec czerwca miał udziały w 75 polskich spółkach o łącznej wartości około 2,36 miliarda dolarów. Największą pozycją było Allegro (ok. 504 mln USD), a w pierwszej piątce znalazły się również PKO BP, LPP, Benefit Systems i CD Projekt.

Fundusz posiadał też polskie obligacje o wartości 1,38 miliarda dolarów – głównie skarbowe (1,31 mld USD), ale także emitowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego (40,5 mln USD) i PKO Bank Hipoteczny (31,8 mln USD). Warto odnotować, że zaangażowanie w Orlen systematycznie spadało: z 0,17% akcji (ok. 53,9 mln USD) w styczniu 2026 r. do niespełna 0,1% (ok. 35,8 mln USD) na koniec czerwca.

Ostrzeżenie: bańka AI i wojna handlowa

Mimo rekordu Nicolai Tangen nie ukrywa obaw. Jego zdaniem wartość funduszu może się gwałtownie skurczyć w przypadku pęknięcia bańki związanej ze sztuczną inteligencją połączonej z eskalacją wojny handlowej między USA a Chinami. NBIM wylicza, że w scenariuszu zbliżonym do Wielkiego Kryzysu z 1929 roku majątek mógłby spaść z ponad 2,22 bln USD do mniej niż 1,01 bln USD.

– Czy fundusz naftowy może zniknąć? Tak. Najgorsze jest to, że w świecie, w którym obecnie żyjemy, nie jest to zupełnie nieprawdopodobne. Żadne państwo w historii nie zdołało na dłuższą metę zachować tak wielkiego majątku – przestrzegł Tangen.

Krótka historia i skala

Norweski fundusz majątkowy (Statens pensjonsfond) to państwowa jednostka utworzona w 1990 roku przez parlament; pierwsze pieniądze wpłynęły w 1996 r. Jego zadaniem jest ochrona gospodarki przed wahaniami cen ropy i gazu oraz budowanie oszczędności dla przyszłych pokoleń. Dziś fundusz posiada około 1,5% wszystkich notowanych na giełdach akcji na świecie i jest jednym z największych globalnych inwestorów w spółki związane ze sztuczną inteligencją. Gdyby nie umocnienie korony norweskiej po wybuchu wojny w Zatoce Perskiej, wzrost wartości byłby jeszcze większy – różnice kursowe obniżyły aktywa o około 43 mld USD.