Nowe prognozy OECD i NBP: globalny wzrost w górę, polskie stopy mogą pójść w dół
Pixabay.com / pedroprovazio
Światowa gospodarka ma w 2026 r. urosnąć szybciej, niż zakładała czerwcowa projekcja OECD. Równocześnie jednak OECD ostrzega przed wyższą inflacją i skutkami konfliktu na Bliskim Wschodzie. W piątek do tych prognoz doszła publikacja Rady Polityki Pieniężnej: „Założenia polityki pieniężnej na rok 2027”. RPP zakłada spowolnienie polskiego PKB w przyszłym roku, a Business Insider ocenia, że bardziej prawdopodobny jest scenariusz obniżek stóp procentowych niż ich podwyżek.
Wzrost w górę, inflacja też
Z najnowszego raportu OECD wynika, że globalny PKB urośnie w 2026 r. o 2,9 proc., czyli nieco szybciej, niż zakładała czerwcowa projekcja (2,8 proc.). W 2027 r. organizacja spodziewa się wzrostu o 3,0 proc. wobec wcześniejszych 3,1 proc. OECD zastrzega, że roczne wartości nie oddają pełnego obrazu, bo kwartalna ścieżka wzrostu różni się od scenariusza przedstawionego w czerwcu. Prywatny sektor póki co zaskakuje odpornością, ale szok cenowy na rynku surowców okazuje się bardziej trwały, niż wcześniej sądzono.
Jak czytamy w raporcie:
Prognozuje się, że globalny wzrost PKB wyniesie 2,9 proc. w 2026 r. oraz 3,0 proc. w 2027 r.
OECD wskazuje też, że w części gospodarek zaczną wyczerpywać się zapasy i oszczędności gospodarstw domowych. Do końca 2026 r. i na początku 2027 r. globalny wzrost ma przez to napotykać trudności, zanim – zgodnie z założeniem raportu – zakończenie wojny z Iranem pozwoli na stopniowe ożywienie. Organizacja dodaje, że w wielu gospodarkach G20 wzrost nadal będą wspierać wydatki i produkcja związane ze sztuczną inteligencją; mają one często przeważać nad słabszymi inwestycjami w pozostałych obszarach.
Wyższe koszty energii to główny powód, dla którego inflacja w grupie G20 ma wzrosnąć z 3,4 proc. w 2025 r. do 4,1 proc. w 2026 r. W 2027 r. ma spaść do 3,6 proc. W samych Stanach Zjednoczonych inflacja zasadnicza ma się obniżyć z 3,6 proc. w 2026 r. do 2,6 proc. w 2027 r. W strefie euro spadek będzie minimalny – z 3,0 proc. do 2,9 proc. – częściowo przez ostatni skok cen gazu. Japonia, przez napięty rynek pracy i silny wzrost płac nominalnych, może odnotować wzrost inflacji z 1,8 proc. do 2,6 proc.
Bliski Wschód i cieśnina Ormuz
Za kluczowe ryzyko OECD uznaje wojnę USA i Izraela z Iranem. Utrzymująca się niepewność co do rozwoju konfliktu może zdestabilizować prognozy, zwłaszcza jeśli chodzi o ceny surowców. Organizacja wymienia tu utrzymujące się ograniczenia eksportu przez cieśninę Ormuz, zakłócenia na alternatywnych szlakach, np. przez Bab al-Mandab, oraz kolejne uszkodzenia infrastruktury wydobywczej. Szybsze od przewidywań ożywienie popytu importowego ze strony Chin i innych importerów mogłoby z kolei podnieść ceny powyżej poziomów z rynków terminowych.
OECD zwraca też uwagę na relatywnie niski poziom europejskich zapasów gazu i na spadek zapasów paliw, w tym oleju napędowego w Europie. Przyszłe niedobory energii mogą być szczególnie dotkliwe dla branż o wysokim zapotrzebowaniu na prąd, takich jak sektor AI.
NBP: 2027 r. z niższym PKB
Rada Polityki Pieniężnej, działająca w ramach NBP, opublikowała dokument „Założenia polityki pieniężnej na rok 2027”. Bank centralny podtrzymuje w nim cel inflacyjny na poziomie ok. 2,5 proc., z dopuszczalnym pasmem odchyleń 1,5–3,5 proc. Stopy procentowe pozostaną głównym narzędziem polityki pieniężnej.
Według RPP dynamika PKB w 2026 r. ma być podobna do ubiegłorocznej. Wzrost będzie wspierać absorpcja funduszy unijnych, która zwiększa dynamikę inwestycji. W drugą stronę będą działać negatywne skutki bliskowschodniego szoku podażowego oraz niższa dynamika wynagrodzeń. W 2027 r. tempo wzrostu ma się obniżyć, a inwestycje będą rosły wolniej niż rok wcześniej. Na rynku pracy ma być przy tym korzystnie, ze wciąż niską stopą bezrobocia, choć płace będą rosnąć wolniej.
Jeśli chodzi o ceny, RPP spodziewa się, że w drugiej połowie 2026 r. inflacja będzie nieco podwyższona ze względu na wycofanie działań podatkowo-regulacyjnych na rynku paliw. W 2027 r. średnioroczna inflacja ma być niższa, bo presja kosztowa ma wygasać, a popyt – słabnąć.
Co z kredytami i lokatami?
Business Insider, omawiając założenia NBP, wskazuje, że najbardziej prawdopodobny scenariusz to stopniowe obniżki stóp procentowych lub utrzymanie ich na umiarkowanie niższym poziomie. Podwyżki są mniej prawdopodobne. Dla kredytobiorców oznaczałoby to zwykle korzystniejsze warunki, a dla posiadaczy lokat – niższe oprocentowanie. Business Insider zwraca też uwagę, że taki scenariusz wspierałby wyceny akcji i obligacji, a największym beneficjentem byłyby obligacje skarbowe o dłuższym terminie zapadalności.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.