Nowi żołnierze na wschodniej flance

Z ustaleń „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy do Polski przyjedzie około 5 tysięcy dodatkowych amerykańskich żołnierzy. Będzie to obecność rotacyjna, wpisująca się w szerszy plan wzmacniania wschodniej flanki NATO. Rozmowy z administracją USA prowadzone są przez otoczenie prezydenta i ministra obrony narodowej.

Polska modelowym sojusznikiem?

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki niedawno wrócił z rozmów w Pentagonie. W rozmowie z DGP podkreślał, że po amerykańskiej stronie słyszy deklaracje o Polsce jako wzorowym partnerze.

„Od strony amerykańskiej wielokrotnie słyszałem, że Polska jest modelowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Potwierdziły to moje rozmowy, m.in. spotkanie z głównym strategiem Pentagonu – Elbridgem Colbym (podsekretarz stanu ds. polityki w Departamencie Wojny). Co za tym idzie, amerykańsko-polska współpraca zapowiada się w najbliższych latach obiecująco” – mówi Grodecki, cytowany przez DGP.

Grodecki wskazał również na szeroką agendę wspólnych działań – od wzmacniania obecności wojsk USA po nowe projekty w ramach NATO, w tym związane ze sztuczną inteligencją.

Za kulisami sytuacja wygląda jednak mniej optymistycznie. Gazeta donosi, że w USA narasta frustracja tempem prac po polskiej stronie. Jeden z rozmówców wskazał wprost, że Pentagon miał być „wściekły”, iż od jesieni ubiegłego roku do wiosny nie poczyniono realnych postępów w przygotowaniach do budowy stałej bazy. Strona amerykańska deklaruje jednak wolę polityczną i determinację, by zrealizować zarówno rotacyjną obecność, jak i stałą bazę.

Spór kompetencyjny i półroczne opóźnienie

Spór o kompetencje i brak decyzji legislacyjnych doprowadziły do kilkumiesięcznego zastoju, co oznacza około półroczne opóźnienie kluczowego projektu. W praktyce projekt, który miał być jednym z filarów polsko-amerykańskiej współpracy obronnej, utknął w miejscu. Nie wszyscy amerykańscy żołnierze chętnie przenosiliby się z Niemiec do Polski, zwracając uwagę na niższy standard życia i słabsze zaplecze infrastrukturalne.

Decyzja w horyzoncie roku

Jak nieoficjalnie ustalił DGP, decyzja wojskowa dotycząca budowy stałej bazy amerykańskiej w Polsce może zapaść w ciągu od 6 do 12 miesięcy. To oznacza, że nadchodzący rok będzie decydujący dla przyszłości amerykańskiej obecności w naszym kraju. Rozmowy na ten temat toczyły się już jesienią 2025 roku, ale dopiero teraz nabierają realnej dynamiki.

Spotkanie Trump–Nawrocki ma nabrać dynamiki

Kluczową rolę w dalszych rozmowach odegrać mają bezpośrednie kontakty przywódców. W planach jest spotkanie Donalda Trumpa z prezydentem Karolem Nawrockim, które ma się odbyć w nadchodzących miesiącach. Temat stałej bazy ma być jednym z głównych punktów tego spotkania. Część polityków wskazuje, że intensyfikacja tych działań może być również efektem wcześniejszych napięć wokół rotacyjnej obecności wojsk USA.

Trzy lata budowy – najpierw szczegółowa oferta

Jeśli ostateczna decyzja zapadnie, budowa stałej bazy potrwa około trzech lat. Wcześniej konieczne będzie ustalenie szczegółów: ilu żołnierzy miałoby stacjonować w bazie, na jakich zasadach mogłyby im towarzyszyć rodziny oraz gdzie dokładnie baza miałaby powstać. Polska będzie musiała przedstawić kompleksową propozycję obejmującą kwestie prawne, finansowe oraz harmonogram realizacji. Bez tego projekt, mimo deklarowanej dobrej atmosfery w relacjach, może nadal grzęznąć w proceduralnych sporach.