Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI) może stać się dla milionów Polaków przepustką na giełdę. Z badania na zlecenie PKO Banku Polskiego i warszawskiej GPW wynika, że 48 proc. osób, które obecnie nie inwestują, ale planują to zrobić, skorzystałoby z OKI. Kolejne 27 proc. respondentów, którzy dotąd nie brali inwestowania pod uwagę, przyznało, że właśnie to nowe konto mogłoby ich przekonać.

Inwestorzy chcą świeżego kapitału

Badanie pokazuje też, że nowy produkt nie musi oznaczać jedynie przesuwania środków między rachunkami. 64 proc. osób już inwestujących deklaruje chęć korzystania z OKI, a 61 proc. z nich zapowiada, że zasili konto nowymi pieniędzmi, a nie tylko przeniesie obecne aktywa. Dla rynku to sygnał, że do GPW może popłynąć świeży kapitał.

Raport przygotowało Research & Insight Studio pod kierownictwem prof. UW dr hab. Katarzyny Sekścińskiej na reprezentatywnej próbie 1037 pracujących Polaków w wieku 18–70 lat. Respondentów podzielono na trzy grupy: aktywnych inwestorów, osoby planujące inwestycje oraz tych, którzy nie inwestują i nie zamierzają tego zmieniać.

Najbardziej entuzjastycznie na OKI patrzą najmłodsi. W grupie 18–24 lat 65 proc. badanych ocenia konto jako atrakcyjne, a 62 proc. uważa, że odpowiada ono ich potrzebom. Ogółem 60 proc. respondentów twierdzi, że w Polsce nie było wcześniej podobnego rozwiązania, a 58 proc. ocenia OKI jako atrakcyjne.

Prezes GPW: OKI nie wypełni luki, ale ją zmniejszy

Prezes warszawskiej giełdy Tomasz Bardziłowski widzi w OKI jeden z najważniejszych impulsów dla rynku kapitałowego.

OKI mogą stać się jednym z najważniejszych impulsów wspierających rozwój krajowego rynku kapitałowego w najbliższych latach.

Jak dodaje, badanie pokazuje, że rozwiązanie odpowiada na realną potrzebę – respondenci wskazują, że wcześniej brakowało podobnej konstrukcji, a sam produkt uznają za atrakcyjny.

W tle są konkretne wyliczenia. Kapitalizacja krajowych spółek notowanych na GPW odpowiada obecnie około 30 proc. PKB, podczas gdy średnia unijna to 70 proc.. Według szacunków giełdy, aby w ciągu pięciu lat osiągnąć poziom 50 proc., do polskich firm musiałoby trafić około 250 mld zł rodzimego kapitału, czyli średnio 50 mld zł rocznie. Bardziłowski przyznaje wprost: OKI nie wypełnią tej luki, ale pozwolą ją zmniejszyć.

W I połowie 2026 r. indywidualni inwestorzy z Polski odpowiadali na GPW za 78 mld zł obrotów – to najwyższy wynik od I półrocza 2021 r., a w ujęciu rocznym oznacza wzrost o 16 mld zł. Prezes GPW mówi, że to potwierdza duże zainteresowanie rynkiem i deklaracje o gotowości przeznaczenia nowych środków na OKI.

Wiceprezes PKO Banku Polskiego Ludmiła Falak-Cyniak podkreśla, że OKI mogą upowszechnić inwestowanie i sprawić, by oszczędności Polaków pracowały na ich przyszłość oraz gospodarkę. Zaznacza jednak, że sam produkt to za mało – potrzebne są też edukacja i wsparcie, aby nowi inwestorzy podejmowali świadome decyzje.

Trigon DM: 10 mln potencjalnych użytkowników

Osobnego raportu o potencjale OKI dostarczył Trigon DM. Analitycy szacują, że konto może założyć około 10 mln dorosłych Polaków. Wynika to z deklaracji oszczędności: około 83 proc. dorosłych ma jakiekolwiek oszczędności, a 39 proc. posiada ponad 30 tys. zł. Trigon DM przewiduje, że do 2040 r. trzy czwarte osób z tej grupy założy OKI, a spośród dorosłych spoza niej na nowy produkt zdecyduje się kolejne 10 proc.

Według prognoz Trigon DM, w 2027 r. na OKI wpłynie 38 mld zł, a w 2034 r. wartość ta urośnie do 70 mld zł. Później wpływy mają stopniowo maleć, ponieważ rynek się nasyci, a uczestnicy zaczną dochodzić do górnego progu 100 tys. zł. W krótkim terminie oddziaływanie na giełdę będzie jednak umiarkowane. Realne nowe środki na rynku kapitałowym to według analityków około 2 mld zł w 2027 r., a w latach 2033–2036 nawet do 23 mld zł rocznie. Dodatkowe zakupy polskich akcji dzięki OKI mogą sięgnąć od 0,3–0,6 mld zł w 2027 r. do 3,5–7,0 mld zł rocznie w latach 2033–2036 – w zależności od struktury sprzedaży funduszy.

Jak będzie działać OKI?

OKI to nowa forma oszczędzania i inwestowania, którą będzie można założyć od początku przyszłego roku. Zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych obejmie oszczędności do 100 tys. zł w aktywach inwestycyjnych (np. akcje) oraz do 25 tys. zł w aktywach o charakterze oszczędnościowym (np. lokaty, obligacje).