OPEC+ domyka cięcia z 2023 roku. Ceny ropy w dół, ale co z czwartym kwartałem?
Pixabay.com / edgarwinkler
OPEC+ właśnie zakończył jeden z rozdziałów swojej polityki naftowej. Podczas niedzielnego posiedzenia sojusz zatwierdził wrześniową podwyżkę wydobycia o około 188 000 baryłek dziennie, finalizując tym samym wycofywanie dobrowolnych cięć uzgodnionych w 2023 roku. Decyzja zapadła w momencie, gdy realna produkcja grupy wciąż pozostaje daleko w tyle za limitami, a ceny ropy – po wcześniejszym skoku do 100 USD za baryłkę – gwałtownie spadły w poniedziałek. Kontrakty terminowe na West Texas Intermediate straciły ponad 16 procent do poziomu 79,52 USD za baryłkę, a międzynarodowy benchmark ropa Brent spadł o ponad 5 procent do 83,50 USD za baryłkę. Wyprzedaż napędzały głównie nadzieje na deeskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Kto podnosi wydobycie?
Podwyżkę uzgodniła siódemka kluczowych producentów: Arabia Saudyjska, Rosja, Irak, Kuwejt, Algieria, Kazachstan i Oman. To ta sama grupa, która od kwietnia systematycznie zwiększała limity – łącznie od kwietnia do sierpnia podniosły je o 958 000 baryłek dziennie. Wrześniowy wzrost o 188 000 baryłek dziennie domyka proces odwracania dobrowolnych cięć o 1,65 mln baryłek dziennie uzgodnionych w 2023 roku. Gdy zawierano tamto porozumienie, wśród sygnatariuszy znajdowały się jeszcze Zjednoczone Emiraty Arabskie; opuściły one OPEC w maju tego roku. Źródła agencji Reuters, które zastrzegły anonimowość, podały, że ostateczna decyzja nie zapadła, a OPEC i władze Rosji nie odpowiedziały na prośbę o komentarz.
Realna produkcja daleko w tyle
Choć limity rosną, rzeczywiste wydobycie pozostaje znacznie poniżej ustalonych kwot. Główną przyczyną są zakłócenia eksportu z krajów Zatoki Perskiej spowodowane wojną z Iranem. Według danych OPEC w czerwcu grupa wydobywała zaledwie 36,28 mln baryłek dziennie – dla porównania w lutym, przed wybuchem konfliktu, było to blisko 43 mln baryłek dziennie. Różnica pokazuje, że podnoszenie celów ma w dużej mierze charakter deklaratywny. Dodatkowo w ostatnich dniach doszły utrudnienia na Morzu Czerwonym, gdzie Huti zaatakowali saudyjskie tankowce, zakłócając główną trasę omijającą Zatokę, wykorzystywaną przez saudyjski eksport.
Kontekst cenowy i polityczny
Przed posiedzeniem ceny ropy sięgnęły 100 USD za baryłkę po tym, jak upadło wstępne porozumienie pokojowe między USA a Iranem. Wcześniejsze ustalenia ułatwiały transport przez cieśninę Ormuz, a ich zerwanie ponownie ograniczyło globalny przepływ surowca. Obecny spadek cen wynika z nadziei na deeskalację, ale sytuacja pozostaje napięta.
Co dalej? Pauza w czwartym kwartale?
Komunikat po posiedzeniu nie zawierał żadnej wzmianki o planach na ostatnie trzy miesiące 2026 roku. Choć przed posiedzeniem źródła w OPEC+ sugerowały, że sojusz najprawdopodobniej wstrzyma podwyżki wydobycia w czwartym kwartale, oficjalne oświadczenie milczy w tej sprawie. Analitycy spodziewają się jednak pauzy.
„Naszym scenariuszem bazowym jest pauza w czwartym kwartale, podczas gdy grupa przygotowuje się do negocjacji kwot na 2027 rok” – ocenił Jorge Leon z Rystad Energy. Dodał, że po zakończeniu kampanii przywracania produkcji grupa ma niewielką motywację, by spieszyć się z dalszymi zmianami podaży. Zastrzegł przy tym, że są to prognozy warunkowe, zależne od dalszego rozwoju sytuacji na rynku.
Nadal obowiązują starsze cięcia
Wrześniowa podwyżka nie oznacza całkowitego powrotu do produkcji sprzed cięć. Wciąż obowiązują starsze ograniczenia – cięcia na poziomie około 2 mln baryłek dziennie z 2022 roku, które są ważne do końca bieżącego roku. OPEC+ prowadzi przegląd mocy produkcyjnych poszczególnych członków. Ustalenia z tego przeglądu posłużą jako podstawa do wyznaczenia limitów wydobycia na 2027 rok. Rozmowy o nowych kwotach mogą być napięte, ponieważ część państw – w tym Irak – zabiega o wyższe indywidualne wartości, odzwierciedlające ich zwiększony potencjał.
Kolejne spotkanie siedmiu kluczowych producentów zaplanowano na 6 września. To właśnie wtedy rynek pozna pierwsze sygnały dotyczące strategii OPEC+ na ostatni kwartał 2026 roku i ewentualne przygotowania do negocjacji kwot na 2027 rok.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.