Oracle tnący 30 tys. etatów jednym e-mailem. To już nowa norma w erze AI?
Pixabay.com / lauramba
Czy gigant technologiczny może zwolnić dziesiątki tysięcy pracowników w jeden dzień, wysyłając tylko e-mail? Okazuje się, że tak. Oracle właśnie przeprowadził jedną z największych fal zwolnień w swojej historii, a sposób, w jaki to zrobił, szokuje nawet branżę przyzwyczajoną do szybkich zmian.
Nagła burza w Oracle
Według doniesień serwisu India Today, pracę mogło stracić od 20 do nawet 30 tysięcy osób. To mniej więcej 18% globalnej załogi firmy. Ale prawdziwy szok wywołał sposób komunikacji.
Zaskoczeni pracownicy informowali w mediach społecznościowych, że wiadomości o zwolnieniu otrzymali już o świcie. „Właśnie dostałem e-mail o 5 rano. Ponad 20 lat służby — miło” — relacjonował jeden z użytkowników Reddita.
Proces przebiegał błyskawicznie i bez wcześniejszych konsultacji. W wielu przypadkach dostęp do firmowych systemów był blokowany niemal natychmiast po otrzymaniu wiadomości. Część pracowników z wieloletnim stażem podkreślała, że nie odbyły się żadne wcześniejsze rozmowy ani ostrzeżenia.
Które działy ucierpiały najbardziej?
Redukcje zatrudnienia objęły różne segmenty działalności Oracle. Z informacji serwisu bnbn.pl wynika, że najbardziej ucierpiały dwa konkretne działy: Revenue and Health Sciences oraz SaaS/Virtual Operations Services. Skala była druzgocąca – w niektórych zespołach pracę straciło nawet 30% pracowników.
Czy to tylko korekta zatrudnienia, czy coś więcej? Otóż, zwolnienia zbiegają się w czasie z intensywnymi inwestycjami Oracle. Firma wyraźnie przesuwa zasoby.
Prawdziwy powód? Inwestycje w AI i centra danych
Decyzja Oracle ma związek z dużą reorganizacją. Koncern chce ograniczyć koszty i jednocześnie zwiększyć inwestycje w rozwój sztucznej inteligencji oraz infrastruktury centrów danych. To strategiczny zwrot.
Według doniesień, cięcia mają przynieść oszczędności rzędu 8–10 milionów dolarów. Te środki zostaną przesunięte na finansowanie nowych technologii. Firma, podobnie jak inni giganci technologiczni, koncentruje się na wyścigu w sektorze AI.
Analogiczne działania podjął wcześniej Amazon, który na początku roku również ograniczył zatrudnienie, aby sfinansować nowe projekty technologiczne.
Eksperci mają wątpliwości
Nie wszyscy eksperci są jednak przekonani, że inwestycje w AI to jedyny powód tak głębokich redukcji. Część z nich wskazuje, że sztuczna inteligencja może być wygodnym uzasadnieniem dla korekty wcześniejszego nadmiernego zatrudnienia.
Eksperci zwracają uwagę, że Oracle nie jest wyjątkiem. Coraz więcej globalnych firm technologicznych decyduje się na podobne kroki. Automatyzacja i rozwój AI prowadzą do redukcji etatów, szczególnie w obszarach operacyjnych i administracyjnych. W ostatnich miesiącach zwolnienia ogłosiły także inne giganty, m.in. Meta czy Block.
Trend dociera nad Wisłę?
Wątpliwości wokół roli AI w zwolnieniach pojawiają się także na polskim rynku pracy. Jako przykład podawane są zwolnienia grupowe w krakowskim oddziale Aldi Nord z ubiegłego roku, które objęły blisko 100 osób.
Jeden ze zwolnionych wtedy pracowników mówił wprost: „AI zaczyna nas zastępować i to dzieje się skokowo”. Czy to zapowiedź tego, co czeka także inne sektory w Polsce?
Oracle postawił mocną tezę swoją decyzją. Inwestycje w przyszłość odbywają się kosztem tysięcy miejsc pracy dziś. Pytanie, ilu innych gigantów pójdzie tą samą drogą.
O autorze
Dziennikarz ekonomiczny i analityk rynku MŚP Dziennikarz ekonomiczny z ponad piętnastoletnim stażem, stale współpracujący z serwisem MarketPulse.pl. Jego unikalną przewagą jest doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy w branży odzieżowej, dzięki czemu analizuje zjawiska gospodarcze nie tylko z perspektywy teorii, ale przede wszystkim praktyki biznesowej. W swoich artykułach opiera się na twardych danych pochodzących z krajowych rejestrów statystycznych, raportów banku centralnego oraz sprawozdań finansowych spółek. Specjalizuje się w tematyce sukcesji przedsiębiorstw, systemach podatkowych dla sektora MŚP oraz wpływie inflacji na rentowność małych firm. Unika prognozowania, stawiając na rzetelną analizę faktów i zmian w globalnych łańcuchach dostaw.