Kierowcy dostali pierwszy wyraźny sygnał, że wrześniowa seria podwyżek nie musi trwać w nieskończoność. Orlen obniżył hurtowe ceny paliw – benzyna Pb95 potaniała o 12 groszy na litrze, a olej napędowy o 11 groszy na litrze. To kolejna korekta w cenniku koncernu po okresie wyraźnych zwyżek. Cennik hurtowy to jeden z kluczowych elementów, które później przekładają się na stawki widoczne na pylonach stacji.

Obniżki pojawiają się w czasie, gdy paliwo w Polsce wciąż jest drogie. W połowie września benzyna Pb95 w cenniku Orlenu kosztowała 6395 zł za 1000 litrów, a olej napędowy 7388 zł za 1000 litrów. Były to najwyższe poziomy w tym roku. Głównym powodem była drożejąca ropa naftowa, której cena przekroczyła 100 dolarów za baryłkę, co bezpośrednio zwiększa koszty produkcji paliw. Szczególnie mocno odczuli to kierowcy samochodów z silnikami Diesla – średnia cena oleju napędowego w Polsce zbliżała się we wrześniu do 9 zł za litr.

Stacje wciąż biją rekordy

Wpływ drożejącej ropy widać w danych e-petrol.pl. Konflikt na Bliskim Wschodzie trwa już blisko siedem miesięcy i wciąż ciąży na notowaniach. Ostatnie wrześniowe badanie stacji paliw wykonane przez e-petrol.pl pokazuje, że średnia cena Pb95 wzrosła w ciągu tygodnia o 20 groszy, do rekordowego 8,19 zł za litr. Olej napędowy zdrożał o 16 groszy, do 9,14 zł za litr – to poziom, który autorzy pomiaru określają jako niespotykany dotąd. Autogaz poszedł w górę o 8 groszy, osiągając średnio 3,22 zł za litr. Eksperci e-petrol.pl zwracają uwagę, że notowania podstawowych paliw wyraźnie przekroczyły poziomy ośmiu i dziewięciu złotych.

„Tak wysokich cen paliw na stacyjnych pylonach jeszcze nie było” – komentują specjaliści e-petrol.pl.

Gdzie jest najdrożej, a gdzie najtaniej?

Rekordowe średnie nie oznaczają, że w całym kraju kierowcy płacą tyle samo. Benzyna Pb95 w cenie 8,19 zł za litr jest najdroższa na Dolnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu, Lubelszczyźnie, Mazowszu oraz w województwach łódzkim i śląskim. Diesel za 9,14 zł za litr dominuje w dwunastu województwach: dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, lubelskim, lubuskim, łódzkim, małopolskim, mazowieckim, podkarpackim, pomorskim, śląskim, warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim.

Od tych szczytów odbiegają jedynie dwa regiony: w świętokrzyskim diesel kosztuje średnio 9,13 zł za litr, a w opolskim 9,12 zł za litr. Wyraźnie najlepiej wypada za to Wielkopolska, którą e-petrol.pl wskazuje jako najbardziej korzystny region dla kierowców pojazdów benzynowych i wysokoprężnych – z najniższymi średnimi cenami we wszystkich trzech głównych kategoriach płynnych paliw. Najtańszy LPG notowany jest z kolei na Śląsku, przy czym różnice w stosunku do innych województw są symboliczne – rzędu 1 grosza.

Co oprócz ropy kształtuje ceny?

Spadek hurtowego cennika nie musi oznaczać natychmiastowej, identycznej obniżki na stacjach, bo na finalną cenę paliwa składa się więcej czynników. Wpływ mają również notowania gotowych paliw na światowych rynkach, relacja złotego do dolara, wydatki na transport i magazynowanie, a także marże, podatki i opłaty. Dlatego zmiany na rynku surowca bywają przez kierowców odczuwane z opóźnieniem i nie zawsze w pełnej skali. Tym razem jednak kierunek zmian w hurcie jest dla kierowców korzystny.

Mimo to ruch Orlenu jest istotny, bo jeszcze we wrześniu ceny hurtowe gwałtownie rosły, a koncern teraz częściowo odwraca te podwyżki. Business Insider ocenia, że w kolejnych dniach presja na ceny detaliczne może być mniejsza. Najnowszy pomiar rynku wciąż pokazuje jednak historyczne poziomy: 8,19 zł za litr Pb95, 9,14 zł za litr diesla i 3,22 zł za litr LPG, a najniższe średnie ceny we wszystkich głównych kategoriach paliw pozostają domeną Wielkopolski.