Pakiet zmian w ochronie zdrowia. Eksperci: to nie zatrzyma katastrofy
Pixabay.com / Lucent_Designs_dinoson20
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda ogłosiła w środę pakiet reform, który miał poprawić fatalną sytuację w polskiej ochronie zdrowia i ukrócić patologie. Eksperci nie mają jednak złudzeń – propozycje są niewystarczające i nie rozwiązują podstawowych problemów systemu.
Co przewiduje pakiet?
Resort zdrowia zaproponował szereg rozwiązań, w tym górny limit stawki godzinowej wynagrodzenia w wysokości 240 zł brutto oraz maksymalny udział wydatków na płace w budżetach szpitali w części finansowanej przez NFZ. Ministerstwo chce także wprowadzić obowiązek zatrudnienia na minimum pół etatu w jednej placówce i konieczność uzyskania zgody na pracę w innych miejscach. Kolejnym pomysłem jest zakaz zawierania przez placówki umów ze spółkami lekarzy. W pakiecie znalazły się również plany rozszerzenia e-Rejestracji i uruchomienia e-Kolejki.
Eksperci: to nie jest recepta na kryzys
– Ten pakiet zmian nie uratuje nas przed katastrofą, to nie jest recepta na kryzys – mówi wprost Łukasz Kozłowski, członek rady nadzorczej NFZ, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich i autor Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia.
Dr Maria Libura, ekspertka systemu ochrony zdrowia, określa propozycje jako „rozczarowujące”, podkreślając, że nie zwiększają dostępności świadczeń dla pacjentów.
Także środowisko lekarskie nie kryje rozczarowania. Przed czwartkowym spotkaniem z minister Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, mówił, że ministerstwo po raz kolejny wrzuciło do negocjacji postulat płacowy, by zogniskować uwagę opinii publicznej, podczas gdy prawdziwe wyzwania są inne. Po rozmowach dodał, że ze strony resortu było mało konkretów, i przestrzegł, że ograniczanie wynagrodzeń może doprowadzić do odpływu lekarzy specjalistów z publicznego systemu, a nawet do prywatyzacji sektora.
Dziura w NFZ wciąż rośnie
Największym problemem, którego pakiet nie rozwiązuje, jest narastający deficyt w finansach Narodowego Funduszu Zdrowia. Jak wskazuje Łukasz Kozłowski, w oficjalnym planie finansowym funduszu zapisano już 35 mld zł dotacji budżetowej, a i tak według eksperta zabraknie około 21 mld zł. Jeśli rząd nie znajdzie dodatkowych przychodów lub nie uda się ograniczyć wzrostu cen świadczeń, dostęp do leczenia się zmniejszy.
Konsekwencją może być dalsze zadłużanie się szpitali. Według Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia CALPE w I kwartale 2026 roku długi szpitali przekroczyły 30 mld zł. Zobowiązania wymagalne wzrosły o prawie 20% w porównaniu z IV kwartałem 2025 r., osiągając 5,1 mld zł – to największy wzrost od początku 2020 roku.
Spirala kosztów bez wyjścia?
Łukasz Kozłowski zwraca uwagę na błędne koło: rosnące płace lekarzy podnoszą wyceny świadczeń, co z kolei winduje stawki kontraktowe. W ciągu 10 lat wyceny świadczeń wzrosły średnio o 130%, czyli 2,5 razy szybciej niż inflacja. Mimo zwiększania nakładów na ochronę zdrowia NFZ nie jest w stanie kupić tylu świadczeń co kiedyś, a potrzeby zdrowotne starzejącego się społeczeństwa rosną.
– To powoduje ograniczenie dostępu do leczenia i mniejszą liczbę wykonywanych świadczeń. Trzeba jakoś wyplątać się z tej spirali, a niestety nie widzę w pakiecie MZ propozycji, które do tego problemu by się odnosiły – podsumowuje ekspert.
Co dalej?
Kolejną okazją do rozmów ma być posiedzenie Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia działającego przy Ministerstwie Zdrowia, zaplanowane na 16 lipca. Prezes NIL Łukasz Jankowski liczy, że resort przedstawi wtedy bardziej konkretne propozycje. Na razie jednak – jak sam przyznał – brakuje w nich informacji o tym, jak skrócić kolejki i zapewnić dostęp do specjalistów.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.