Jak to możliwe, że świat trzęsie się w posadach, a globalny handel kwitnie jak nigdy dotąd? W styczniu 2026 r. wolumen wymiany handlowej wzrósł o 5,2 proc. rok do roku, a średni wzrost od maja 2025 roku wynosi 4,1 proc.. To znacznie szybciej niż trend z lat 2023-24 i szybciej niż średnio w XXI wieku (3,0 proc. r/r).

Zamiast spodziewanej recesji, obserwujemy ożywienie gospodarcze w krajach najbardziej czułych na globalne trendy. Mowa tu o azjatyckich tygrysach – Singapurze i Tajwanie – ale też o naszym regionie: Polsce, Czechach czy państwach bałtyckich.

Blisko nam do azjatyckich tygrysów

W czwartym kwartale 2025 r. PKB w Singapurze wzrósł o 5,7 proc. r/r, co stanowi najwyższy poziom od 2021 r. Cieniem na tym obrazie kładzie się konflikt na Bliskim Wschodzie, który jest jednak najprawdopodobniej przejściowym szokiem podażowym.

Słowem: handel rośnie, wiele gospodarek kwitnie – i to w warunkach głębokiej niepewności.

Przesunięcia i sztuczna inteligencja

Jak to wyjaśnić? Jedno wytłumaczenie to realokacja szlaków handlowych – towar, który wcześniej płynął bezpośrednio z Chin do USA, teraz płynie najpierw do Wietnamu. Drugie, to chińska ekspansja na rynkach poza USA, m.in. na rynku europejskim. Produkty, które wcześniej lądowały na amerykańskich półkach, teraz znajdują się w Polsce, Niemczech czy Francji.

Ale handel nie rośnie zgodnie ze swoją historyczną trajektorią. On przyspiesza. To sugeruje, że pojawił się nowy czynnik.

Oto on: masywny boom inwestycyjny w dziedzinie sztucznej inteligencji, który podnosi popyt na serwery, procesory graficzne, chipy – wszystko, co potrzebne do wybudowania centrów danych i rozwijania modeli językowych.

W pierwszej połowie 2025 r. globalny handel produktami AI wzrósł o 65 proc. r/r do nieco ponad 272 mld USD. Stanowią one już 2 proc. globalnego handlu towarowego. W USA, Tajwanie i Singapurze, które odpowiadają za ok. 17 proc. globalnego handlu, roczny wzrost sięga poziomów trzycyfrowych.

Na przykład w USA handel towarami AI w latach 2023–25 zwiększył się o prawie 260 proc., na Tajwanie o niemal 200 proc. (a licząc od 2022 r. wzrost wynosi 327 proc.), a w Singapurze o 290 proc. Amerykanie są przede wszystkim importerem, Singapur pełni rolę reeksportera, natomiast Tajwan to jeden z największych producentów oraz eksporterów serwerów i procesorów na świecie.

Liderzy AI biją rekordy

W czwartym kwartale 2025 r. realny PKB Tajwanu wzrósł o astronomiczne 12,7 proc. r/r, co stanowi najwyższe tempo rozwoju od 1987 r. To pokazuje, z jaką skalą boomu mamy do czynienia.

I ten trend wcale nie zwalnia! Według danych Ministerstwa Finansów, zagraniczna sprzedaż towarów z Tajwanu wzrosła w marcu 2026 r. o blisko 62 proc. w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku. Wynik ten niemal dwukrotnie przewyższył oczekiwania ekonomistów. Całkowita wartość eksportu osiągnęła kwotę 80,2 mld dolarów, co stanowi najwyższy miesięczny wynik w historii tej azjatyckiej gospodarki.

Tajwan wypracował w marcu nadwyżkę handlową w wysokości 21,3 mld dolarów. Nadwyżka w wymianie z USA wzrosła w marcu do 23,4 mld USD, co również stanowi rekord.

Statystycy resortu finansów podkreślają uprzywilejowaną pozycję Tajwanu oraz Korei Południowej w tym technologicznym wyścigu. Korea Południowa jest liderem w produkcji szybkiej pamięci RAM (High Bandwidth Memory).

W sumie USA, Chiny, Korea Południowa, Singapur i Tajwan stanowią ok. 35 proc. globalnego handlu towarami, a to właśnie w tych krajach handel produktami AI rośnie dziś najszybciej.

Europa odstaje od czołówki

A jak to wygląda w naszej części świata? W Polsce i Niemczech generalnie widać przyspieszenie, ale nie jest to boom. Kupujemy komponenty pod rozwój sztucznej inteligencji, ale nie na dużą skalę. My, Polacy i Europejczycy, jesteśmy w tym wyścigu w dużej mierze pasywnymi obserwatorami. Korzystamy z dobrodziejstw postępu, ale nie pchamy go naprzód.

Wyzwania na horyzoncie

Mimo doskonałej koniunktury, eksperci zwracają uwagę na potencjalne zagrożenia. Ekonomiści Societe Generale wskazują na ryzyko zakłóceń w dostawach kluczowych materiałów produkcyjnych, takich jak gaz ziemny czy hel, co jest powiązane z napięciami geopolitycznymi w rejonie Iranu.

Perspektywy dla tajwańskiego handlu pozostają jednak obiecujące. Ministerstwo szacuje, że w kwietniu eksport utrzyma wysoką dynamikę i odnotuje wzrost w przedziale od 44 proc. do 51 proc. w skali roku.

Globalny handel ma się więc znakomicie, a sztuczna inteligencja jest jego nowym, potężnym silnikiem. Pytanie tylko, czy Europa zdąży na ten pociąg.