Pęknie bańka AI? Bank Anglii i profesor ostrzegają przed gwałtowną korektą
Pixabay.com / rrae
Andrew Bailey, prezes Banku Anglii, ostrzega, że najbardziej zaawansowana sztuczna inteligencja może stać się poważnym zagrożeniem dla światowych rynków finansowych. W liście do ministrów finansów i prezesów banków centralnych państw G20 zwrócił uwagę, że modele określane jako frontier AI, czyli najbardziej zaawansowane systemy AI, mogą w poważny sposób wpłynąć na globalną stabilność. Bailey pisał jako przewodniczący Rady ds. Stabilności Finansowej, czyli ciała koordynującego międzynarodowe działania na rzecz stabilności systemu finansowego. Jego zdaniem możliwości nowych systemów rosną wyjątkowo szybko: modele wykonują coraz bardziej skomplikowane zadania, zyskują większą autonomię i mogą być wykorzystywane także w sposób, który stworzy nowe zagrożenia dla gospodarki.
Cyberbezpieczeństwo na pierwszym planie
Nowe możliwości AI mogą zmienić zarówno charakter cyberataków, jak i ich tempo, skalę oraz koszty. Atak wymierzony w kluczowe instytucje finansowe byłby w stanie zachwiać nie tylko poszczególnymi bankami, lecz także zaufaniem do całego systemu finansowego. Bailey zwraca też uwagę na koncentrację technologiczną – wiele instytucji finansowych korzysta z usług tych samych dużych dostawców technologii, więc jedna poważna awaria może mieć znacznie szersze konsekwencje. Rozwój i wdrażanie najbardziej zaawansowanych modeli AI potrafią przy tym wyprzedzać obowiązujące regulacje.
Wyceny AI i ryzyko gwałtownej korekty
To jednak nie koniec listy obaw. Bailey wskazuje też na słabości w innych obszarach: rynek obligacji rządowych, rosnące zadłużenie inwestorów oraz wysokie wyceny części aktywów. Na tym tle wyróżniają się zwłaszcza mocne wzrosty notowań firm związanych z AI. Gdyby oczekiwania co do przyszłych zysków okazały się przesadzone, gwałtowna korekta byłaby realnym scenariuszem. Uwagę zwróciły też testy modeli rozwijanych przez Anthropic i OpenAI, które – według wcześniejszych doniesień – potrafiły obchodzić część zabezpieczeń.
Profesor Gordon: możliwy miks dwóch kryzysów
Do podobnych wniosków dochodzi Erik Gordon, profesor Ross School of Business na Uniwersytecie Michigan. Jego zdaniem połączenie wysokich wycen spółek AI z rosnącym zadłużeniem sektora może doprowadzić do kryzysu przypominającego jednocześnie pęknięcie bańki internetowej i globalny kryzys finansowy. Gordon nie przekreśla samej technologii – przyznaje, że w długim terminie AI może stworzyć większą wartość niż internet w początkowej fazie rozwoju. Zastrzega jednak, że z tej potencjalnej wartości nie wynika automatycznie, że dzisiejsze wyceny są właściwe. W przeszłości bywało już bowiem, że przełomowe wynalazki napędzały spekulacje, a potem przynosiły inwestorom bolesne straty. Przywołuje przy tym doświadczenia z bańki internetowej, gdy upadły tysiące firm, a nawet Amazon w pewnym momencie stracił ponad 90 proc. wartości. Z kolei globalny kryzys finansowy – upadek Lehman Brothers, problemy AIG i Bear Stearns oraz recesja – pokazał, jak szybko problemy rynkowe przenoszą się do realnej gospodarki. Gordon sugeruje scenariusz, w którym spadki wycen spółek technologicznych dodatkowo pogłębią problemy z kredytami i zadłużeniem.
ETF-y też mogą ucierpieć
Ryzyko nie dotyczy wyłącznie inwestorów, którzy bezpośrednio kupują akcje spółek AI. Nvidia, Apple, Alphabet, Microsoft i Amazon są warte łącznie ponad 20 bilionów dolarów i zajmują ważne miejsca w wielu popularnych indeksach oraz funduszach ETF. Gdyby ich wyceny gwałtownie spadły, straty mogliby odczuć także ci, którzy nigdy bezpośrednio nie kupowali akcji spółek związanych z AI. Kolejnym problemem jest skala zadłużenia. Według Gordona sektor AI zgromadził już zobowiązania rzędu kilku bilionów dolarów, zarówno w bilansach, jak i poza nimi, a kolejne etapy rozwoju wciąż wymagają finansowania. Gdyby część tych długów zaczęła ciążyć firmom, skutki mogłyby wykroczyć poza giełdę i sięgnąć banków, funduszy inwestycyjnych oraz ubezpieczycieli.
Burry ostrzega, Huang i Musk bronią wycen
W debacie pojawiają się jednak także odmienne głosy. Michael Burry widzi ryzyko w nadmiernych inwestycjach, finansowaniu o obiegu zamkniętym, agresywnej księgowości i ukrytym zadłużeniu w sektorze AI. Z kolei Jensen Huang, prezes Nvidii, oraz Elon Musk przekonują, że wysokie wyceny mogą mieć uzasadnienie w rosnącej produktywności, zyskach przedsiębiorstw i dalszym wzroście gospodarczym napędzanym przez sztuczną inteligencję.
Temat bezpieczeństwa AI i jej wpływu na gospodarkę ma być jednym z ważnych punktów rozmów ministrów finansów i prezesów banków centralnych G20. To właśnie na tym forum Bailey przedstawił swoje ostrzeżenia.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.