Wtorkowa sesja na GPW zaczęła się dla Pepco Group od mocnego sygnału. Spółka opublikowała wyniki i zaktualizowane prognozy na rok obrotowy 2026, które zakładają przekroczenie 4,5 mld euro przychodów, wyraźny skok zysku i otwarcie około 250 nowych sklepów netto. Do tego zarząd ogłosił program skupu akcji własnych o wartości do 400 mln euro.

Prognozy w górę

Pepco zakłada, że przychody w roku obrotowym 2026 przekroczą 4,5 mld euro, co przy stałych kursach walutowych oznacza wzrost o około 8 proc. Byłaby to górna granica wcześniej zakładanego przedziału 6–8 proc. Bazowa EBITDA ma wzrosnąć o kilkanaście procent, a bazowy zysk netto o ponad 60 proc. — wcześniej spółka szacowała, że wzrost przekroczy 50 proc.

Sieć planuje na ten rok około 250 nowych otwarć w ujęciu netto. Na koniec roku obrotowego liczba sklepów ma wynieść około 4260.

Prezes: rok przełomowy

Jak tłumaczy prezes Stephan Borchert, rok obrotowy 2026 był dla grupy przełomowy. Zakończono transformację portfolio i skoncentrowano działalność wyłącznie na marce Pepco.

Zakończyliśmy transformację naszego całego portfolio, koncentrując działalność wyłącznie na marce Pepco, której dynamika systematycznie rosła w ciągu całego roku. Czwarty kwartał był naszym najlepszym kwartałem od czasu wdrożenia nowej strategii i jednocześnie ósmym z rzędu kwartałem dodatniej dynamiki sprzedaży porównywalnej.

Borchert zaznacza, że na ten rok spółka zakłada wzrost przychodów w górnym poziomie oczekiwań, wzrost EBITDA o kilkanaście procent (blisko środka przedziału) oraz skokową poprawę wyniku netto. Za takimi wynikami stoją — jak mówi — zmiany operacyjne wprowadzone w całej grupie w ostatnich 18 miesiącach i konsekwentna koncentracja na ofercie dla klientów. Kluczowym elementem oferty pozostaje cena.

Zapowiada też, że część korzyści z poprawy marży będzie nadal selektywnie przeznaczana na podnoszenie jakości produktów i utrzymywanie atrakcyjnych cen, co ma wzmacniać pozycję lidera cenowego i zwiększać wolumen sprzedaży. W nowy rok obrotowy grupa wchodzi jako bardziej spójna i efektywna organizacja, przyspieszając otwarcia w Europie Zachodniej i utrzymując stabilny wzrost na kluczowym rynku w Polsce. Prezes wyraża przekonanie, że w nadchodzących latach uda się przekładać tę dynamikę na rentowny wzrost.

Wyniki: mocny finał roku

Za optymizmem stoją już opublikowane liczby. W okresie 51 tygodni zakończonym 20 września 2026 r. przychody grupy wzrosły o 8,3 proc. przy stałych kursach walutowych. Sprzedaż porównywalna bez FMCG zwiększyła się o 5,9 proc., a z uwzględnieniem FMCG o 3,8 proc.

Jeszcze mocniej wygląda czwarty kwartał. Przychody w tym okresie wzrosły o 15,6 proc., a sprzedaż porównywalna bez FMCG o 9,5 proc. Spółka podała, że to najlepszy kwartalny wynik od wdrożenia obecnej strategii i ósmy z rzędu kwartał dodatniej dynamiki sprzedaży porównywalnej.

Reakcja inwestorów

Kurs Pepco rósł o ponad 2 proc. i ponownie zbliżył się do tegorocznych szczytów. Od początku roku akcje spółki są mocniejsze o ponad 51 proc.

Analitycy BM mBanku wskazują, że w długim terminie kurs porusza się w kanale wzrostowym. Ich zdaniem jego dolne ograniczenie może stanowić popytowy magnes w kolejnych kwartałach, a ostatnia fala spadkowa miała formę zygzaka a-b-c, co sugeruje korekcyjny charakter ruchu i zwiększa szansę, że kilka sesji temu rozpoczął się kolejny impuls hossy. Wskaźniki impetu, wolumeny i tygodniowe formacje świecowe pomagają bykom. Najbliższy lokalny opór to 47,14 zł; długoterminowy poziom docelowy, uwzględniający dywidendy, to 55,73 zł. Za wsparcie analitycy uznają podstawę obecnego podbicia, czyli 39,71 zł.

W szerszym otoczeniu rynkowym wtorek należał również do spółek, które podały dobrze przyjęte wyniki — mocno rosły m.in. Erbud i Skarbiec. Słabiej radziły sobie z kolei wybrane blue chipy z WIG20, w tym Orlen, Dino, PKO BP, Pekao i PZU.