Na warszawskiej giełdzie nie brakuje dziś tematów. Pepco Group finalizuje wielki skup własnych akcji, DataWalk rozczarowuje wynikami, a Liftero notuje kosmiczny wzrost przychodów i ma za sobą wsparcie norweskiego giganta.

Pepco: akcje skupione, kapitał zmniejszony

Pepco Group zakończyło proces skupu akcji własnych, nabywając 36,46 mln walorów za łączną kwotę 400 mln euro. Cena za jedną akcję wyniosła 47,52 zł. Zainteresowanie ze strony akcjonariuszy było ogromne – średnia stopa redukcji ofert sięgnęła 91,76%, co oznacza, że chętnych do sprzedaży było znacznie więcej niż akcji, które spółka zamierzała odkupić.

Nabyte akcje zostaną umorzone, co automatycznie zmniejszy liczbę walorów w obrocie oraz obniży kapitał zakładowy spółki. Rozliczenie transakcji z akcjonariuszami, których oferty zostały przyjęte, nastąpi 17 sierpnia 2026 roku.

Po sfinalizowaniu operacji udział IBEX Retail Investments Limited, większościowego akcjonariusza, wyniesie 66,1% ogólnej liczby akcji (z wyłączeniem akcji własnych) oraz 58,3% wszystkich wyemitowanych przez spółkę walorów. W komunikacie zarząd podkreślił, że taki zwrot kapitału świadczy o zdyscyplinowanym zarządzaniu finansami, a zmniejszenie puli akcji powinno przełożyć się na wzrost wartości przypadającej na pozostałe walory.

DataWalk: głęboki spadek przychodów, ale ambitne cele

DataWalk przedstawił szacunkowe wyniki za pierwsze półrocze 2026 roku, które nie zachwyciły inwestorów. Skorygowana strata EBITDA wyniosła 22,7 mln zł, podczas gdy w analogicznym okresie 2025 roku było to zaledwie 2,15 mln zł straty. Przychody grupy spadły o 54% – do 11 mln zł.

Głównym powodem tak wyraźnego pogorszenia jest załamanie sprzedaży licencji, która zmniejszyła się o 81% (13,1 mln zł). W segmencie usługowym odnotowano natomiast wzrost o 5% (398 tys. zł), co może wskazywać na stopniową zmianę modelu biznesowego. Strata na poziomie EBIT sięgnęła 40,1 mln zł wobec 60,4 mln zł rok wcześniej, a wynik brutto ze sprzedaży wyniósł 8,1 mln zł (w 2025 roku było to 19,8 mln zł).

Mimo słabych danych zarząd podtrzymuje średnioterminowy cel wzrostu przychodów (CAGR) na poziomie ponad 70%.

Liftero: przychody w górę o 240% i rekordowy pipeline

Całkiem inaczej wygląda sytuacja Liftero, producenta silników do satelitów notowanego na NewConnect. W pierwszym półroczu 2026 roku spółka wypracowała 1,4 mln zł przychodów, co oznacza wzrost o 240% w ujęciu rocznym.

Backlog zwiększył się o 92% do 4,7 mln zł, a komercyjny pipeline przekroczył 106 mln euro. Za tym wzrostem stoi m.in. udana misja RED5, która potwierdziła flight heritage systemu BOOSTER i zwiększyła wiarygodność technologii w oczach zagranicznych klientów.

Liftero wciąż jednak notuje straty – EBITDA w I półroczu wyniosła -1,1 mln zł, a strata netto sięgnęła 1,9 mln zł. Spółka tłumaczy to intensywnymi inwestycjami w rozwój: skalowaniem produkcji, budową zaplecza testowego i wzrostem zatrudnienia. W maju pozyskano 17,5 mln zł brutto z IPO, a na koniec czerwca spółka dysponowała 16 mln zł w gotówce. Środki te mają zostać przeznaczone na zwiększenie zdolności produkcyjnych, rozwój produktu, ekspansję zagraniczną i dalszą rozbudowę organizacji.

Dodatkowym impulsem dla kursu (w sierpniu wzrósł o 48%) jest pojawienie się w akcjonariacie norweskiego państwowego funduszu emerytalnego, największego funduszu majątkowego na świecie. Dla małej spółki z NewConnect to sygnał o rosnącym uznaniu dla jej technologii. Na koniec czerwca Liftero zainstalowało clean room o powierzchni ok. 55 mkw. oraz uruchomiło drugie stanowisko do testów silników w warunkach próżniowych.

Tymczasem Pepco konsekwentnie realizuje strategię zwrotu kapitału, DataWalk mierzy się ze słabymi wynikami, a Liftero kontynuuje dynamiczny rozwój, mając przed sobą perspektywę dużych kontraktów.