Na początku września prezes Orlenu Ireneusz Fąfara w rozmowie z dziennikarzami w kuluarach Baltic Energy Conference powiedział wprost, że chciałby widzieć Polski Fundusz Rozwoju wśród akcjonariuszy Orlen Synthos Green Energy (OSGE). Według niego obecność PFR w tej spółce powinna pomóc projektowi budowy małych reaktorów jądrowych SMR.

PFR w akcjonariacie OSGE?

Fąfara mówił, że temat rozszerzenia bazy akcjonariuszy pojawiał się w rozmowach z partnerem od samego początku. Wśród potencjalnych nowych udziałowców wymienił PFR.

PFR jest godną zaufania, świetną firmą, realizującą strategiczne cele państwa i byłoby miło widzieć ją w gronie akcjonariuszy.

Prezes dodał, że rozszerzenie wiedzy i zaangażowania ludzi pracujących przy tego typu projektach powinno sprzyjać inwestycji. Jednocześnie studził oczekiwania co do tempa. W jego ocenie skomplikowane procedury sprawiają, że wejście PFR do akcjonariatu to nie kwestia najbliższych tygodni. O szczegóły odsyłał do samego funduszu.

SMR-y do przyspieszenia

O pomyśle mówiło się już wcześniej. W pierwszej połowie sierpnia minister energii Miłosz Motyka informował, że trwają rozmowy o wejściu PFR do OSGE, aby przyspieszyć realizację SMR-ów.

Nowa umowa po uwagach ABW

Temat wraca w momencie, gdy Orlen i Synthos uzgadniają nową umowę dotyczącą wspólnej budowy SMR-ów. Na początku września serwis bnbn.pl podał, że ABW wcześniej negatywnie oceniła projekt. Zastrzeżenia służb dotyczyły struktury właścicielskiej między Orlenem a Synthosem; konieczne stało się przygotowanie nowej umowy i uporządkowanie układu sił.

Minister Motyka tłumaczył:

Mamy polski design, to co zrobiliśmy na poziomie rządowym na budowę tego reaktora. Mamy wyłączność, jeżeli chodzi o Synthos, bo Synthos ją ma na technologię i chcemy, by po uporządkowaniu i nowej umowie pomiędzy Synthosem a Orlenem ruszyły prace nad realizacją tego projektu.

26 reaktorów i trzy lokalizacje

OSGE to spółka Orlenu i należącego do Michała Sołowowa koncernu chemicznego Synthos; obie firmy mają po 50 proc. udziałów. W planach jest budowa 26 reaktorów GE-Hitachi BWRX-300 w Polsce. Pierwsze jednostki mają powstać przy należących do Orlenu zakładach Anwil we Włocławku. Kolejne wskazywane lokalizacje to Stawy Monowskie koło zakładów Synthosu w Oświęcimiu oraz Stalowa Wola.

Orlen to multienergetyczny koncern, który ma rafinerie w Polsce, Czechach i na Litwie oraz sieć stacji paliw m.in. w Niemczech, na Słowacji, Węgrzech i w Austrii. Firma rozwija też wydobycie ropy i gazu, petrochemię oraz energetykę, w tym odnawialne źródła, i planuje energetykę jądrową opartą o SMR.

Strategia Orlenu zakłada, że do 2035 r. koncern będzie dysponował dwoma blokami BWRX-300. Minister energii Miłosz Motyka ocenił, że uruchomienie pierwszych SMR-ów w 2035 r. jest realne. Według szacunków Ministerstwa Energii komercyjna eksploatacja elektrowni we Włocławku ma rozpocząć się na początku lat 30.

Dywidendy w tle

Podczas konferencji Fąfara został też zapytany o wcześniejszą wypowiedź ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna, który spodziewa się zdecydowanie większych wpływów z dywidend od spółek Skarbu Państwa w przyszłym roku. Minister mówił też o znaczącym wzroście wartości spółek i poprawiających się wynikach. Prezes Orlenu mówił o świetnych wynikach finansowych koncernu i naturalnej chęci dzielenia się z akcjonariuszami. Dodał, że wynik finansowy za 2026 r. będzie prawdopodobnie wyższy niż w 2025 r. Balczun zapowiadał aktywną politykę dywidendową, ale z zachowaniem stabilnego funkcjonowania spółek i realizacji ich strategicznych celów. Zadeklarował też dbałość o interes akcjonariuszy, w tym prywatnych.

Co dalej z projektem?

Fąfara studził oczekiwania co do terminu: najbliższe tygodnie nie wchodzą w grę, a szczegóły należą do PFR. Potencjalne zaangażowanie funduszu ocenia pozytywnie. W tle pozostaje nowa umowa między Orlenem a Synthosem, która ma uporządkować projekt po uwagach służb.