Pierwszy przełom? Katarski tankowiec LNG opuszcza Zatokę Perską mimo blokady Ormuz
Pixabay.com / Bergadder
Cieśnina Ormuz otwiera się na minutę?
Po miesiącach paraliżu dostaw pojawił się pierwszy sygnał możliwego odblokowania jednego z najważniejszych szlaków energetycznych świata. Katarski tankowiec LNG Al Kharaitiyat opuścił region przez cieśninę Ormuz. To pierwszy taki statek od rozpoczęcia konfliktu.
Droga północna – szlak dopuszczony przez Iran?
Z danych śledzenia statków wynika, że tankowiec skorzystał z północnej trasy przebiegającej wzdłuż wybrzeża Iranu. To pokazuje, że nawet w warunkach napięć możliwe są ograniczone operacje transportowe, choć pod ścisłą kontrolą.
Tankowiec załadował gaz w terminalu Ras Laffan w Katarze i znajduje się obecnie w Zatoce Omańskiej, kierując się do Pakistanu. „Wcześniej pojawiały się informacje o „niewidzialnych” tankowcach, które wyłączają systemy lokalizacyjne” – pisze Business Insider Polska.
Rynek LNG pod presją. Jednak są ostrożne sygnały odbicia
Konflikt i faktyczna blokada cieśniny poważnie zakłóciły globalne dostawy skroplonego gazu. Efektem były rosnące ceny oraz niedobory szczególnie odczuwalne w Azji.
Przed wybuchem wojny przez region przepływało średnio około trzech transportów LNG dziennie – obecne wolumeny są dalekie od tych poziomów.
Rejs Al Kharaitiyat może sugerować stopniowe odblokowywanie eksportu, choć sytuacja wciąż pozostaje niestabilna. Wcześniejsze próby wysyłki LNG z Kataru kończyły się zawracaniem statków, co pokazuje skalę ryzyka. Od początku konfliktu kraj nie był w stanie skutecznie realizować eksportu z regionu.
Kluczowy gracz na rynku
Firma QatarEnergy, powiązana z eksportem LNG z Kataru, odpowiada za niemal jedną piątą globalnej podaży tego surowca. Właścicielem tankowca jest spółka Nakilat, jednak ani ona, ani katarskie władze energetyczne nie skomentowały sytuacji.
Wciąż daleko do normalności
Choć pojedyncze transporty mogą poprawić nastroje na rynku, pełne przywrócenie przepływów przez cieśninę Ormuz wciąż wydaje się odległe. Bez trwałego rozwiązania konfliktu globalny rynek energii pozostanie podatny na wstrząsy i gwałtowne wahania cen.
Nie tylko Katar próbuje
Według danych dotyczących ruchu statków, armatorzy z Kataru oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich próbują utrzymać dostawy LNG do kluczowych odbiorców w Azji mimo bardzo wysokiego ryzyka bezpieczeństwa.
W ostatnich dniach trzy tankowce LNG zdołały przepłynąć przez cieśninę. Jednym z nich jest Al Rayyan, który kieruje się do Chin – największego importera katarskiego LNG w ubiegłym roku. Podobną trasę pokonał tankowiec Fuwairit, który zmierza do Pakistanu.
Ormuz praktycznie sparaliżowany przez konflikt
Cieśnina Ormuz pozostaje praktycznie zamknięta, ponieważ negocjacje pokojowe między USA a Iranem nadal trwają, a obie strony utrzymują de facto blokadę tego kluczowego szlaku transportowego. Przez Ormuz normalnie przepływa około jednej piątej światowych dostaw LNG, dlatego każde ograniczenie ruchu natychmiast odbija się na globalnym rynku energii.
Obecnie większość statków decydujących się na tranzyt przez ten rejon wyłącza systemy identyfikacji, aby ograniczyć ryzyko wykrycia i potencjalnego ataku.
Handel LNG wciąż daleki od normy
Mimo pojedynczych udanych transportów, przepływ LNG przez Ormuz pozostaje zdecydowanie niższy niż przed eskalacją konfliktu. Od momentu rozpoczęcia ataków USA i Izraela na Iran odnotowano zaledwie 7 transportów LNG, które przepłynęły przez cieśninę.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.