Płace w Polsce hamują. Kto w 2026 roku może liczyć na podwyżkę?
Pixabay.com / geralt
Czy twoja pensja w tym roku urośnie? Wbrew ogólnemu spowolnieniu na rynku pracy, wiele firm wciąż planuje podwyżki. Ale tempo tych wzrostów wyraźnie zwalnia, a to wcale nie jest zła wiadomość dla gospodarki.
Blisko co trzecia firma już podniosła płace
Do końca lutego 2026 roku blisko co trzecia firma w Polsce zwiększyła wynagrodzenia swoich pracowników. To dane z badania Miesięcznego Indeksu Koniunktury przeprowadzonego przez Polski Instytut Ekonomiczny (PIE).
A to nie koniec! Kolejne 25% przedsiębiorstw planuje zrobić to do końca bieżącego roku. Dla porównania, w badaniu z 2024 roku udział firm planujących wzrost wynagrodzeń był o 11 punktów procentowych wyższy i wynosił 36%.
Instytut zwrócił uwagę, że wśród firm, które zwiększyły już wynagrodzenia swoich pracowników, 25 proc. planuje kolejne podwyżki do końca 2026 r. Takie same plany ma też 25 proc. firm, które pensji nie podniosły.
Które branże są najbardziej hojne?
Plany podwyżek rozkładają się nierówno w różnych sektorach. W pierwszych miesiącach 2026 roku pensje podniosło 43% firm usługowych i 33% budowlanych. Najrzadziej taką decyzję podejmowały przedsiębiorstwa z branży TSL – tylko 23% z nich.
Jeśli chodzi o plany na resztę roku, sytuacja się odwraca. Najczęściej deklarują to firmy budowlane (30%), a najrzadziej przedsiębiorstwa usługowe – 18%. PIE zwrócił uwagę, że w usługach mniej niż co piąta firma planuje podnosić wynagrodzenia do końca 2026 roku, niezależnie od tego, czy na początku roku zwiększyła płace.
Średnie wynagrodzenie rośnie, ale coraz wolniej
Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, średnie wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w marcu 2026 r. wyniosło 9652 zł. Oznacza to wzrost rok do roku o 5,7%.
I tu pojawia się kluczowy trend: to tempo jest wolniejsze niż prognozowano (prognozy zakładały 6,3%) i stanowi spowolnienie w stosunku do lutego, kiedy wynosiło 6,1%. W lutym średnia płaca wyniosła 9212,13 zł.
Ekonomiści ING komentują: „Na początku 2026 r. tempo wzrostu płac wyraźnie spadło w związku z mniejszym wzrostem ustawowej płacy minimalnej oraz mniej hojnymi podwyżkami w sektorze publicznym”.
Dlaczego spowolnienie wzrostu płac to dobry znak?
Tempo wzrostu płac w gospodarce to jedna z kluczowych danych dla Rady Polityki Pieniężnej przy podejmowaniu decyzji o poziomie stóp procentowych. Zbyt wysokie tempo napędza inflację.
A teraz najważniejsze: w ostatnich dwóch latach tempo wzrostu płac w Polsce stopniowo hamuje. Pod koniec 2024 roku pożegnaliśmy dwucyfrowe tempo wzrostu płac. Dla porządku: jeszcze na początku 2024 roku dynamika średniego wynagrodzenia sięgała 12%, a w 2022 roku było to aż 15-16%.
To hamowanie jest dobrą informacją dla gospodarstw domowych, firm i RPP, ponieważ pomaga w stabilizacji cen.
O czym pamiętać, patrząc na te liczby?
Przytoczone statystyki dotyczą sektora przedsiębiorstw, czyli firm zatrudniających co najmniej dziesięciu pracowników. Obejmują one około 40% wszystkich pracujących w polskiej gospodarce. Nie uwzględniają więc małych sklepów czy pracowników sektora publicznego, jak nauczyciele czy pielęgniarki.
Dane te obejmują wynagrodzenie zasadnicze oraz dodatkowe składniki, takie jak premie, nagrody czy wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Są to dane nominalne, a dla portfela każdego z nas kluczowe jest to, jak ten wzrost ma się do aktualnej inflacji.
Podsumowując: rynek pracy zwalnia, ale podwyżki wciąż są w planach wielu firm. Kluczowe jest jednak to, że rosną one w bardziej zrównoważonym tempie, co w dłuższej perspektywie służy całej gospodarce.
O autorze
Dziennikarka ekonomiczna, specjalistka ds. makroekonomii i fintechu Dziennikarka z bogatym doświadczeniem redakcyjnym zdobytym w ogólnopolskich dziennikach opiniotwórczych. Absolwentka wiodącej uczelni ekonomicznej, specjalizująca się w makroekonomii, polityce pieniężnej oraz analizie zachowań konsumenckich. Jej teksty dotyczące wpływu stóp procentowych na rynek hipotek były wielokrotnie cytowane w głównych mediach krajowych, m.in. w największych telewizyjnych stacjach informacyjnych. W swoich publikacjach analizuje modele biznesowe sektora fintech i e-commerce, ze szczególnym uwzględnieniem struktur marżowych. W pracy badawczej i publicystycznej nie ucieka od trudnych tematów społecznych, takich jak nierówności dochodowe i realny wpływ inflacji na domowe budżety.