Podejrzane transakcje na rynkach. Czy ktoś miał wcześniejszy dostęp do informacji z Białego Domu?
Pixabay.com / Moni49
Czy ogromne, podejrzanie dobrze czasowane transakcje na rynkach finansowych i platformach predykcyjnych mogą wskazywać na wyciek poufnych informacji z kręgów władzy? Narastająca liczba takich przypadków zmusiła nawet administrację prezydenta USA do wysłania wewnętrznego ostrzeżenia do swoich pracowników.
Miliardowe ruchy na ropie przed ogłoszeniem Trumpa
Jeden z najbardziej uderzających przykładów dotyczy rynku ropy naftowej. Zaledwie 15 minut przed ogłoszeniem przez Donalda Trumpa pięciodniowego opóźnienia ataków na irańską infrastrukturę energetyczną, na rynkach akcji i kontraktów terminowych zawarto transakcje wartości miliardów dolarów.
Tylko na rynku kontraktów na ropę w ciągu dwóch minut sprzedano ekwiwalent 6 milionów baryłek. Dla porównania, średnia dla tego samego okresu w poprzednich pięciu dniach wynosiła około 700 tysięcy baryłek. Sprzedaż kontraktów pozwala zarobić na spadku cen, który faktycznie nastąpił – kurs ropy Brent spadł tego dnia o prawie 10%.
Inny przypadek, opisany przez Reutersa, jest jeszcze bardziej spektakularny. Niecałe trzy godziny przed ogłoszeniem zawieszenia broni między USA a Iranem, inwestorzy sprzedali 8600 kontraktów terminowych na ropę Brent i WTI o wartości 950 milionów dolarów. Następnego dnia ceny ropy poszybowały w dół.
Zakłady bukmacherskie, które wyprzedzają wydarzenia
Ale to nie wszystko. Podejrzane aktywności pojawiły się również na rynkach predykcyjnych, takich jak Polymarket. Tuż przed ogłoszeniem przez Trumpa dwutygodniowego zawieszenia broni, co najmniej 50 nowo utworzonych, anonimowych kont obstawiło znaczące zakłady na pozytywny rozwój sytuacji, pomimo zaostrzonej przez prezydenta retoryki tego samego dnia.
Jeden z właścicieli takich kont postawił 72 tysiące dolarów, aby wkrótce wypłacić wygraną wysokości 200 tysięcy dolarów. To nie pierwszy raz, gdy zakłady wyprzedzają fakty. Firma analityczna Bubblemaps wskazała wcześniej sześć kont, które zarobiły łącznie 1,2 miliona dolarów, finansując zakłady zaledwie kilka godzin przed atakiem, w którym zginął najwyższy przywódca Iranu.
Biały Dom reaguje – wewnętrzne ostrzeżenie
Ta seria doniesień skłoniła administrację do działania. 24 marca, dzień po ogłoszeniu opóźnienia ataku na Iran, do wszystkich pracowników Białego Domu trafił wewnętrzny e-mail. Ostrzegał on przed wykorzystywaniem poufnych informacji do zawierania transakcji na rynkach finansowych i platformach z zakładami na wydarzenia.
Bloomberg przypomina, że pracownicy federalni mają zakaz uprawiania hazardu na terenie obiektów rządowych i wykorzystywania niepublicznych informacji rządowych dla osobistych korzyści.
Rzecznik Białego Domu, Kush Desai, wcześniej stanowczo odrzucał sugestie o możliwych nadużyciach, podkreślając obowiązujące przepisy. Jego zdaniem, „Wszelkie sugestie, jakoby urzędnicy administracji angażowali się w takie działania bez dowodów, są bezpodstawne i nieodpowiedzialne”.
Wzorzec, który się powtarza
To nie są odosobnione przypadki. Podobne wątpliwości pojawiły się przy okazji styczniowego zatrzymania byłego prezydenta Wenezueli, Nicolasa Maduro – jeden z inwestorów zarobił wtedy około 410 tysięcy dolarów na zakładach o jego usunięcie.
W kwietniu 2025 roku anonimowi traderzy zarobili dziesiątki milionów dolarów na opcjach giełdowych tuż przed ogłoszeniem przez Trumpa wstrzymania ceł. Wartość niektórych kontraktów wzrosła wtedy niemal dziesięciokrotnie w ciągu kilku godzin.
Czy to zbieg okoliczności, czy systemowy problem? Eksperci i regulatorzy z pewnością przyglądają się tym transakcjom z rosnącą uwagą. Na razie wiadomo, że samego Białego Domu sprawa zdaje się niepokoić na tyle, by wysłać oficjalne, wewnętrzne przypomnienie o zasadach.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.