Czy Polacy są gotowi dopłacać do swojej cyfrowej wolności? Najnowsze dane pokazują, że tak. Ale to nie tylko kwestia sentymentu – to pilna sprawa bezpieczeństwa i gospodarki.

Ponad połowa społeczeństwa mówi: „suwerenność priorytetem”

Według raportu Fundacji Digital Poland 56 proc. Polaków uważa suwerenność technologiczną za kwestię dużego lub bardzo dużego znaczenia. Zaledwie 9 proc. marginalizuje ten temat. To wyraźny sygnał, że świadomość wyzwań rośnie.

Ale to nie wszystko. Blisko 6 na 10 badanych opowiada się za modelem, w którym niezależność buduje się wyłącznie na krajowych zasobach (29 proc.) lub w ramach współpracy z Unią Europejską (28 proc.). Autorzy raportu nazywają to wizją technologicznej „Twierdzy Europa”.

I tu pojawia się kluczowa kwestia: cena tej niezależności. Aż 71 proc. Polaków deklaruje gotowość do poniesienia wyższych kosztów za korzystanie z rodzimych lub europejskich technologii.

— Wyniki badania potwierdzają, że Polacy rozumieją wagę rozwoju silnego przemysłu technologicznego w Europie i są gotowi wspierać go nawet wyższymi kosztami — komentuje Cristina Caffarra, założycielka EuroStack Initiative Foundation.

Brak niezależności kosztuje nas miliardy

Dlaczego temat jest tak palący? Bo koszty zależności już dziś są gigantyczne. Firmy w krajach będących producentami technologii osiągają marże na poziomie 25-35 proc. Tymczasem w krajach odbiorców, takich jak Polska, marże spadają do zaledwie 5-10 proc.

To przekłada się na realny deficyt. Według szacunków Sieci Badawczej Łukasiewicz deficyt handlowy w usługach cyfrowych sięga już 45 mld zł rocznie. Prognozy są alarmujące – do 2030 r. jego wartość może być porównywalna z deficytem z importu paliw kopalnych.

Ekonomiczne skutki to tylko część problemu. Autorzy raportu ostrzegają przed ryzykiem paraliżu operacyjnego przez brak dostępu do komponentów czy zdalne odcięcie usług (tzw. kill switch). Wzrasta także niebezpieczeństwo szpiegostwa, utraty własności intelektualnej czy manipulacji procesami demokratycznymi.

— Zagrożenie ukrytymi podatnościami jest ściśle powiązane z ryzykiem zdalnego wyłączenia infrastruktury przez zagranicznego producenta oraz możliwością szpiegostwa — podkreśla Marcin Madey, Country Manager SUSE Polska.

Geopolityka przyspiesza działania. Europa buduje własną chmurę

Potrzeba suwerenności nie jest teorią. Po agresji Rosji na Ukrainę temat bezpieczeństwa danych stał się priorytetem. Niedługo po wybuchu wojny firma Data4 otworzyła pierwsze centrum danych pod Warszawą. Teraz, w obliczu zmiennej sytuacji geopolitycznej, tematem zajmuje się cała Unia.

W kwietniu Komisja Europejska rozstrzygnęła przetarg o wartości 180 mln euro na „suwerenną chmurę” na użytek instytucji UE. To odpowiedź na dominację amerykańskich gigantów, którzy kontrolują 65 proc. unijnego rynku chmury obliczeniowej (Alphabet, Microsoft, Amazon).

Rządy również działają. Francuski rząd zadecydował o rezygnacji z Windows na rzecz Linuksa na około 2,5 mln komputerów służb publicznych. Podobne ruchy zaczęły Niemcy, Austria i Dania.

Inwestycje w Polsce: od słów do czynów

Na naszym podwórku również widać ruch. Firma Data4, której głównym udziałowcem jest AXA, właśnie otworzyła drugie centrum danych w Polsce, w Jawczycach pod Warszawą.

— To flagowa inwestycja Data4 — mówił Olivier Micheli, prezes Data4.

Łączne inwestycje firmy w Polsce sięgają już 200 mln euro, a plany zakładają ich potrojenie do 2030 roku. Nowy obiekt o mocy 10 MW jest pierwszym w kraju zgodnym z ekologicznym standardem BREEAM. Docelowo kampus w Jawczycach ma osiągnąć moc 60 MW.

Obecnie zainstalowana moc centrów danych w Polsce wynosi 300 MW, a do 2030 roku ma wzrosnąć do 500 MW. Jak podkreślał podczas otwarcia minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, Polska odpowiada już za ponad jedną trzecią mocy centrów danych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Sztuczna inteligencja napędza wyścig

Rozwój AI tylko przyspiesza ten trend. Analitycy McKinsey & Co szacują, że globalne wydatki na centra danych do 2030 roku sięgną 7 bilionów dolarów. To największa inwestycja w infrastrukturę cyfrową w historii.

— Każdy 1 MW oddany do użytku to kolejne koło zamachowe gospodarki. Dolar zainwestowany oddaje 2,5 dolara w gospodarce — mówił Adam Ponichtera, dyrektor zarządzający Data4 w Polsce.

Ekspansja sztucznej inteligencji wzmacnia potrzebę suwerenności danych. Chodzi nie tylko o to, gdzie dane są przechowywane, ale kontrolę nad tym, które algorytmy AI mają do nich dostęp.

Wniosek jest jeden. Suwerenność technologiczna przestała być abstrakcyjnym hasłem. To dziś kluczowy element bezpieczeństwa narodowego, przewagi konkurencyjnej i… realny postulat większości Polaków, gotowych za tę niezależność zapłacić.