Polacy ruszyli do sklepów! GUS podał miażdżące dane o sprzedaży w marcu
Pixabay.com / Pexels
Czy polski konsument w końcu ruszył z miejsca? Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego nie pozostawiają złudzeń – odpowiedź brzmi: tak, i to z impetem! Sprzedaż detaliczna za marzec wystrzeliła, bijąc na głowę wszelkie prognozy ekonomistów.
I to nie jest mały skok. Mówimy o prawdziwym boomie.
18,1% w miesiąc? To się nazywa przyspieszenie
GUS podał, że w marcu 2026 r. sprzedaż detaliczna w cenach stałych była o 8,7% wyższa niż w analogicznym miesiącu 2025 roku. Dla porównania, w marcu ubiegłego roku odnotowano spadek o 0,3%. Ale największe wrażenie robi porównanie do lutego 2026 – tutaj wzrost wyniósł aż 18,1%!
Ekonomiści spodziewali się dobrych wyników, ale nie aż tak dobrych. Mediana prognoz zakładała dynamikę roczną na poziomie 5,9%, a miesięczną 15,5%. Rzeczywistość okazała się znacznie lepsza.
Q1 na plusie, a sprzedaż internetowa nabiera tempa
Dobre wieści płyną też z szerszej perspektywy. W całym pierwszym kwartale 2026 r. sprzedaż detaliczna wzrosła o 4,8% rok do roku (wobec 1,4% w analogicznym okresie 2025 r.). To wyraźne przyspieszenie konsumpcji.
Coraz chętniej kupujemy też w sieci. W marcu wartość sprzedaży detalicznej przez Internet w cenach bieżących była o 17,3% wyższa niż przed rokiem. Co więcej, udział e-handlu w sprzedaży ogółem wzrósł z 9% do 9,6%.
GUS wskazał konkretne kategorie, które napędzają ten wzrost:
- Meble, RTV, AGD – udział online skoczył z 17,9% do 21,6%.
- Prasa, książki i pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach – z 19,9% do 21,3%.
- Tekstylia, odzież, obuwie – z 27,2% do 27,6%.
Co mówią eksperci? „Świetny odczyt” z jednym „ale”
Analitycy są pod wrażeniem, ale studzą nieco emocje. Specjaliści mBanku określili odczyt jako „świetny”, podkreślając, że ożywienie było szerokie i objęło każdą analizowaną sekcję.
Zdecydowanie na plus wypadła sprzedaż odzieży oraz prasy/książek. Niemniej marcowy wynik w ujęciu miesięcznym jest lepszy od tego sprzed roku w każdej sekcji. To wskazuje na szeroką poprawę popytu konsumpcyjnego na koniec Q1.
— mBank Research
Z kolei ekonomiści Pekao SA zwracają uwagę na ciekawy niuans. Gdyby nie słabsze wyniki sprzedaży żywności w okresie Wielkanocy, mogłaby paść bariera 10% wzrostu rok do roku.
Jednocześnie przypominają o „łyżce dziegdziu” – w marcu pojawiło się sporo jednorazowych czynników, które mogły zawyżyć odczyt. Mimo to, dane za I kwartał rysują obraz konsumenta, który w końcu odważniej otwiera portfel.
Podsumowując: Jest moc!
Marcowe dane GUS to bez wątpienia paliwo dla optymistów. Sprzedaż detaliczna nie tylko odbija, ale wręcz wystrzeliwuje. Wzrost o 18,1% miesiąc do miesiąca to sygnał, że konsumpcja w Polsce żyje i ma się dobrze. Wszystkie oczy zwrócone są teraz na to, czy to początek trwałego trendu, czy tylko chwilowy zryw.
O autorze
Analityk rynku, ekspert ds. logistyki i technologii Dziennikarz i analityk specjalizujący się w punktach styku nowoczesnych technologii z gospodarką. Doświadczenie zdobywał m.in. w redakcjach mediów ekonomicznych, gdzie zajmował się obszarem innowacji. Jako współzałożyciel agencji komunikacyjnej oraz były właściciel firmy transportowej, posiada praktyczną wiedzę o kosztach operacyjnych i wyzwaniach współczesnej logistyki. W swoich publikacjach analizuje oficjalne dane makroekonomiczne i raporty branżowe, przybliżając czytelnikom wpływ międzynarodowych regulacji oraz zmian klimatycznych na biznes. Koncentruje się na sektorach e-commerce, energetyki oraz transportu, pomagając przedsiębiorcom zrozumieć, jak nowe technologie i przepisy zmieniają reguły gry na rynku.