Polacy wydają, ale ostrożniej. Wrześniowa sprzedaż detaliczna rozczarowała rynek
Pixabay.com / stevepb
Polacy wciąż zostawiają w sklepach więcej pieniędzy niż rok temu, ale tempo wydatków wyraźnie zwalnia. We wrześniu sprzedaż detaliczna w cenach bieżących wzrosła o 6,7 proc. rok do roku – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Wynik okazał się niższy od prognoz: część ekonomistów zakładała 6,9 proc., a inni spodziewali się nawet 7,2 proc.
Realnie, czyli po uwzględnieniu inflacji, sprzedaż była o 3,3 proc. wyższa niż przed rokiem. To wyraźnie słabszy wynik niż rok wcześniej, gdy dynamika sięgała 6,4 proc. Prognozy ekonomistów dla realnego odczytu wahały się od 3,7 do 4,1 proc., więc i tu zabrakło do oczekiwań. W porównaniu z sierpniem realna sprzedaż spadła o 3,8 proc. Miesiąc wcześniej roczna dynamika wynosiła 3,8 proc.
Dla resortu finansów ważne jest jednak to, co widać w cenach bieżących. Nominalnie obroty w sklepach są wyższe, a to z nich pochodzi podatek VAT – podstawowe źródło wpływów budżetowych. Większa sprzedaż oznacza więc większy strumień pieniędzy do państwowej kasy.
Co dokładnie pokazał GUS?
Po wyeliminowaniu czynników sezonowych sprzedaż detaliczna w cenach stałych była we wrześniu o 2,9 proc. wyższa niż przed rokiem. W ujęciu miesięcznym po korekcie o sezonowość odnotowano spadek o 1,7 proc.
GUS podał też dane skumulowane: od stycznia do września 2026 r. realna sprzedaż zwiększyła się o 3,0 proc. rok do roku. W analogicznym okresie 2025 r. wzrost wynosił 3,9 proc.
Gdzie Polacy wydawali, a gdzie oszczędzali?
Według opublikowanych przez GUS zestawień najmocniej rosła sprzedaż w kategorii „pozostałe” – o 15,7 proc. rok do roku. O 13,1 proc. zwiększyły się wydatki na pojazdy samochodowe, motocykle i części, a o 10,7 proc. na meble, RTV i AGD.
Z drugiej strony największym obciążeniem dla całego wskaźnika były paliwa. Analitycy PKO BP wyliczyli, że ich sprzedaż w ujęciu realnym spadła o 9,8 proc. rok do roku, po wzroście o 1,1 proc. w sierpniu. To właśnie ten spadek odpowiadał za większość spowolnienia dynamiki – w pozostałych kategoriach roczne wzrosty były zbliżone do sierpniowych lub wyższe.
Słabiej wypadły też tekstylia, odzież i obuwie. W przypadku żywności, napojów i wyrobów tytoniowych wzrost był znacznie skromniejszy niż w całym handlu. GUS nie opublikował natomiast wyniku dla pozostałej sprzedaży w niewyspecjalizowanych sklepach, powołując się na brak informacji lub tajemnicę statystyczną.
W cenach bieżących szybko rosła też sprzedaż internetowa. W zależności od zestawienia jej dynamika wynosiła od 17,5 do 18,7 proc. rok do roku, a udział e-commerce w całym rynku zwiększył się do około 9–10 proc. GUS podaje te dane w cenach bieżących, więc nie należy ich wprost porównywać z realną dynamiką całego handlu.
Co o danych mówią ekonomiści?
Analitycy Pekao zwracają uwagę, że szczyt dynamiki sprzedaży detalicznej wypadł na początku roku. Najnowszy odczyt obciążają przede wszystkim paliwa – we wrześniu wygasł pakiet CPN, a ceny na stacjach znacząco wzrosły. „Na pierwszy rzut oka coś się w tych danych pogorszyło – szczyt dynamiki był na początku roku” – komentują.
Po odliczeniu paliw obraz jest jednak mniej dramatyczny. Zdaniem ekonomistów Pekao średnia sprzedaż z wyłączeniem paliw rośnie w tym roku w podobnym tempie co przed rokiem, czyli około 3,9 proc.
Eksperci PKO BP prognozują, że w kolejnych miesiącach sprzedaż powinna nadal rosnąć. Ograniczeniem może być spowolnienie realnej dynamiki płac.
O autorze
Ekspert ds. finansów, ubezpieczeń i planowania sukcesyjnego Specjalista w obszarze finansów i ubezpieczeń, który z sukcesem łączy wieloletnie doświadczenie menedżerskie z działalnością edukacyjną. Przez lata kierował regionalnym oddziałem międzynarodowego towarzystwa ubezpieczeniowego, rozwijając rynek nowoczesnych ubezpieczeń na życie. Jako trener i doradca współpracujący z wiodącymi przedstawicielami branży ubezpieczeniowej, wspierał firmy rodzinne w procesach sukcesji, wskazując na praktyczne wykorzystanie instrumentów finansowych. Były wykładowca studiów podyplomowych. W swojej pracy redakcyjnej skupia się na styku ubezpieczeń, prawa spadkowego i podatkowego, oferując czytelnikom rzetelną wiedzę opartą na realiach rynkowych.