Polska gospodarka ponownie zaskakuje dynamiką. Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował w czwartek wstępny szacunek PKB za drugi kwartał 2026 roku. Wzrost wyniósł 3,8% w ujęciu rocznym – dokładnie tyle, ile prognozowali ekonomiści ankietowani przez PAP oraz średnia prognoz dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”. To wyraźne przyspieszenie w porównaniu z pierwszym kwartałem, gdy PKB zwiększył się o 3,5% r/r.

Wzrost kwartalny i sezonowe wyrównanie

W ujęciu kwartał do kwartału (po odsezonowaniu) gospodarka urosła o 0,9%, wobec 0,6% w pierwszych trzech miesiącach roku. Analitycy spodziewali się nieco wyższego odczytu na poziomie 1,0%, ale i tak wynik jest solidny – komentują eksperci mBanku, którzy dodają, że dane są „zgodne z konsensusem i dosłownie ciut lepsze od naszej prognozy”. Co ważne, realny wzrost PKB o 3,8% r/r odnotowano zarówno w ujęciu nieodsezonowanym, jak i wyrównanym sezonowo, co ułatwia porównania międzynarodowe.

Inwestycje głównym motorem

Ekonomiści są zgodni – za przyspieszeniem stoją przede wszystkim inwestycje. Ożywienie w budownictwie i przemyśle, uruchamianie dużych projektów oraz szybsze wykorzystanie środków unijnych, w tym z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), zaczynają przynosić efekty. Analitycy PKO BP podkreślają, że długo oczekiwany impuls inwestycyjny wreszcie działa. Z drugiej strony konsumpcja prywatna traci nieco impetu ze względu na spowolnienie wzrostu realnych wynagrodzeń.

„Uważamy, że za przyspieszeniem stały przede wszystkim inwestycje. Ożywienie w budownictwie i przemyśle, uruchamianie dużych projektów oraz szybsze wykorzystanie środków europejskich sugerują, że długo oczekiwany impuls inwestycyjny wreszcie zaczyna działać” – napisali analitycy PKO BP na platformie X.

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zareagował entuzjastycznie: „Polska gospodarka rośnie. I to coraz szybciej! W II kwartale PKB wzrósł o 3,8% r/r – ponad 3x szybciej niż średnia UE. Odblokowaliśmy inwestycje, środki europejskie i finansowanie samorządów. W czasach globalnej niepewności Polska wybiera rozwój”.

Pełny obraz struktury wzrostu poznamy dopiero 31 sierpnia, kiedy GUS opublikuje pierwszy regularny szacunek za drugi kwartał. Wtedy dowiemy się, jak dokładnie kształtowały się inwestycje, konsumpcja prywatna i eksport netto. Analitycy ankietowani przez „Rzeczpospolitą” i „Parkiet” szacują średnio, że inwestycje urosły o 7,7% r/r, a konsumpcja prywatna o 3%.

Inflacja w lipcu w górę

Tego samego dnia GUS poinformował również o inflacji w lipcu. Wskaźnik CPI wyniósł 3,0% w ujęciu rocznym, co potwierdza wcześniejszy szybki szacunek. To wzrost z 2,5% w czerwcu. W ujęciu miesięcznym ceny detaliczne wzrosły o 0,8% – w czerwcu odnotowano spadek o 0,5%. Najbardziej podrożał transport: aż o 7% r/r i 7,4% m/m. Inflacja usług zwiększyła się do 5,5%, a inflacja towarów do 2,0% (z 1,3% w czerwcu). Ekonomiści nie wiążą z tym większego niepokoju – stopy procentowe pozostaną bez zmian prawdopodobnie do połowy 2027 roku.

Deficyt handlowy w pierwszym półroczu

GUS podał też dane o handlu zagranicznym w okresie styczeń–czerwiec 2026. Polska odnotowała deficyt w obrotach towarowych w wysokości 3,7 mld euro. Eksport wyniósł 191,7 mld euro (wzrost o 4,5% r/r), a import 195,4 mld euro (wzrost o 4,9% r/r). W ujęciu dolarowym dynamika była znacznie wyższa – eksport wzrósł o 12,9% do 224,3 mld USD, a import o 13,3% do 228,6 mld USD, co dało deficyt 4,3 mld USD.

Polska na tle Unii Europejskiej

Wzrost polskiego PKB w drugim kwartale okazał się jednym z najwyższych w Unii Europejskiej. Dla porównania, w strefie euro gospodarka urosła zaledwie o 1% r/r, a w całej UE o 1,2%. Podobny wynik jak Polska (3,8% w ujęciu odsezonowanym) zanotowała tylko Litwa. Czechy osiągnęły 2%, Węgry 1,6%, a Hiszpania i Portugalia 2,5–2,7%. Największe gospodarki – Niemcy, Francja i Włochy – nie przekroczyły 1%. Agata Filipowicz-Rybicka, główna ekonomistka Alior Banku, ocenia, że „dane z polskiej gospodarki, szczególnie na tle międzynarodowym, pokazują jej siłę i odporność”.

Warto dodać, że nominalny PKB Polski za ostatnie dwanaście miesięcy prawdopodobnie po raz pierwszy w historii przekroczył 4 biliony złotych. GUS nie podał oficjalnej kwoty, ale wskazują na to realny wzrost i szacunki deflatora.

GUS zastrzega, że opublikowane dane mają charakter wstępny i mogą podlegać rewizji. Kolejny, bardziej szczegółowy szacunek za drugi kwartał trafi do nas 31 sierpnia 2026 roku.