Rządowy projekt dopłat do składek ZUS dla najmniej zarabiających artystów wywołał prawdziwą burzę. Według sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”, aż 74 proc. badanych jest przeciwnych pomysłowi, by państwo płaciło za artystów emerytury i składki. W przestrzeni publicznej pojawia się argument, że to kolejna uprzywilejowana grupa. Problem w tym, że – jak wynika z analizy Business Insider Polska – lista osób, które już dziś płacą niższe podatki lub składki, albo nie płacą ich wcale, jest zaskakująco długa.

PIT równy zero – kto załapuje się na kwotę wolną?

Z podatku dochodowego (PIT) w ogóle nie muszą się rozliczać osoby o niskich dochodach. Kwota wolna od podatku wynosi 30 tys. zł. Małżonkowie mogą skorzystać z podwójnej kwoty wolnej, czyli nie płacą PIT, jeśli ich łączny dochód nie przekracza 60 tys. zł.

Do tego dochodzą tak zwane ulgi zerowe. Dzięki nim osoby, których przychód nie przekracza 115 825 zł rocznie, również mogą nie płacić podatku. Z tej opcji korzystają:

  • Młodzi do 26. roku życia – ulga obejmuje przychody z pracy, umów zlecenia, praktyk absolwenckich, stażu uczniowskiego oraz zasiłków macierzyńskich.
  • Osoby powracające do kraju – nie tylko Polacy, którzy wracają z zagranicy, mogą cieszyć się zerowym PIT nawet przez cztery lata po powrocie.
  • Pracujący seniorzy.
  • Rodziny 4+ – małżonkowie wychowujący co najmniej czworo dzieci, po uwzględnieniu wspólnego rozliczenia, ulgi na dzieci i kwoty wolnej, mogą osiągnąć dochód nawet w okolicach 270 tys. zł i nie zapłacić ani złotówki podatku.

Ulgi, preferencje i niższe stawki – nie tylko dla artystów

Mnóstwo Polaków płaci po prostu mniejszy podatek, korzystając z preferencji. Wspólne rozliczenie małżonków stosuje około 8 milionów podatników. Z rozliczenia jako osoba samotnie wychowująca dziecko korzysta około 600 tys. osób.

Nie brakuje też ulg, które potrafią całkowicie wyzerować podatek. Przykładem jest ulga termomodernizacyjna – limit odliczenia od dochodu wynosi 53 tys. zł, a dla małżonków aż 106 tys. zł. Najpopularniejsza jest jednak ulga na dziecko, która jako jedyna jest odliczana bezpośrednio od podatku, a nie od dochodu. Przedsiębiorcy rozliczający się według skali PIT mają do wyboru kilkanaście różnych ulg.

Osobną historią są programiści, którzy spełniają warunki ulgi IP Box – mogą płacić podatek w wysokości zaledwie 5 proc. Niższy podatek płacą też osoby z tak zwanymi 50-procentowymi kosztami uzyskania przychodów – to około 300 tys. podatników z kilkudziesięciu zawodów twórczych, badawczych i artystycznych.

Kto płaci niższe składki ZUS?

Jak zwraca uwagę Izabela Leśniewska, doradca podatkowy z Alo-2, przywileje składkowe to nie tylko domena artystów. – Z punktu widzenia składkowego z ulg korzystają służby mundurowe, wojsko, policja, sędziowie i prokuratorzy – wylicza ekspertka. Niskie składki w porównaniu z etatowcami płacą również rolnicy, którzy podlegają pod KRUS.

Przedsiębiorcy mogą skorzystać z całej drabinki ulg: ulgi na start przez pierwsze sześć miesięcy działalności, preferencyjnego ZUS przez kolejne 24 miesiące, a następnie małego ZUS Plus przez następne 36 miesięcy.

Ekspertka zwraca też uwagę na mechanizmy prawne pozwalające na zmniejszenie obciążeń. Jej zdaniem, jeśli ktoś ma przychody z dwóch różnych umów, ale nie są to umowy o pracę, składki płaci tylko od jednej z nich. Podobnie działa to w przypadku przedsiębiorcy, który może uniknąć wysokiego ZUS-u przez zbieg tytułów ubezpieczenia. Osoby przed 26. rokiem życia mają możliwość przejścia na umowę zlecenie, co pozwala im nie płacić ani składek, ani podatku w ramach ulgi dla młodych.

Do tego dochodzi nagminne, jak to określa doradczyni, niepłacenie składek przez studentów, którzy po skończeniu studiów (około 24. roku życia) zapisują się do szkoły średniej, by przez kolejne dwa lata zachować status ucznia i uniknąć ZUS. – Doktorat po studiach nie daje takich możliwości, ale technikum po studiach już tak – podkreśla Leśniewska.

Ile kosztuje obsługa dopłat?

Dyskusja o przywilejach dla artystów przesłania jednak inny, poważniejszy problem. Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich i członek rady nadzorczej ZUS, zwraca uwagę na ukryte koszty administracyjne nowego prawa. Jego zdaniem, aby dopłacić 100 zł do składek artysty, państwo w pierwszym roku będzie musiało dołożyć około 8,50 zł na samą obsługę administracyjną. Co ważne, Kozłowski podkreśla, że dopłaty dla artystów nie są tożsame z emeryturami górniczymi czy rolniczymi. Listę wyłączeń i preferencji w ZUS, którą na portalu X przedstawił Marek Skawiński, były dyrektor Departamentu Polityki Makroekonomicznej w Ministerstwie Finansów, jest – jak sam zaznacza – niekompletna. Obejmuje ona m.in. duchownych, nianie i, od 2026 roku, marynarzy.